środa
| 19 czerwca 2019

,,Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych , którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy ? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę: jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaci w gniewie temu, co czyni źle.’’


Z listu Św. Pawła do Rzymian

 

W niedzielę 26 maja po raz kolejny udamy się do urn wyborczych. Tym razem wybierać będziemy posłów do Parlamentu Europejskiego. O ten mandat w naszym kraju ubiega się 866 osób a miejsc przeznaczonych dla Polski jest tylko 51. O jeden mandat walczy 17 osób. Najmłodszy kandydat ma 21 lat , a najstarszy 80. Dla ilu z nich jest to misja a dla ilu dobra fucha przekonamy się jak zwykle to bywa dopiero po kilku sesjach w Brukseli. Wtedy okaże się czy chodziło im o dobro ojczyzny czy … No właśnie o co ? Być może niektórym z nich o pieniądze. Polityk w Parlamencie Europejskim jest dobrze wynagradzany - dostaje co miesiąc pensje wysokości 6824 euro a do tego jeszcze 4, 5 tysiąca euro na prowadzenie biura , opłacenie rachunków telefonicznych czy organizuje konferencji. Do tego dochodzi jeszcze immunitet dający mu nietykalność zarówno w kraju jak i zagranicą.


Być może dla jednych jest to ucieczka z krajowej politycznej areny, gdzie się już zgrali lub są niewygodni dla własnej partii. Dla innych jeszcze chęć podróżowania po świecie za pieniądze podatników czy też początek nowej politycznej kariery.


Według najbardziej znanego wójta z Wierzchosławic w Małopolsce nie ma ważniejszej sprawy niż Polska. Dlatego zapewne wszyscy niezależnie od opcji politycznej chcielibyśmy, aby wybrani w niedziele przez nas posłowie pozostawili tak jak Witos po sobie trwały ślad w historii Polski i to zapisany złotymi zgłoskami. W programie tego dobrego rolnika i trzykrotnego premiera zawsze na pierwszym miejscu było państwo polskie . Co zaś gra tak naprawdę w sercach kandydatów na brukselskie salony…. Programy, deklarację czy obietnice zawsze są pozytywne. Niech jednak nie przysłonią nam historii… Hasła głoszone przecież przez twórców rewolucji francuskiej : ,,wolność, równość, braterstwo’’ - ja k się później okazało niewiele miały wspólnego z budową nowego świata.


Czasami okazuje się, że dla wielu chęć rządzenia jest tak ogromna, ze zapominają często o swoim miejscu w szeregu. Jeden z doradców ministra z dominującej gałęzi gospodarki we naszym kraju wypowiada się w mediach społecznościowych a taki sposób jakby właśnie ze swoim szefem zamienił się miejscami. A na to, jak wróble ćwierkają wcale się nie zanosi.


Według Witosa dobra polityka to sztuka osiągania tego, co możliwego. Dla nas - najważniejsza i możliwa zawsze do zrealizowania jest uczciwość wobec Boga, siebie samego i bliźnich. I tego też przyszłym eurodeputowanym życzę.

 


Jakub Szela
graf. R. W.


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.