niedziela
| 19 maja 2019

Jeżeli prawdą okaże się informacja o tym, że pracowników z Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej będą mieli zastępować społecznicy z organizacji ekologicznych, będzie to oznaczało nie tylko upadek polskiego rolnictwa, ale i ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju.


Skąd przeświadczenie, że politycy biorą pod uwagę takie rozwiązanie?

 

Świadczyć może o tym, pojawiająca się co jakiś czas próba zamiany przepisów o ochronie zwierząt, która zakłada między innymi nadanie przedstawicielom „pro zwierzęcych” fundacji i stowarzyszeń kompetencji kontrolnych. W myśl projektu przygotowanego przez te fundacje, a wspieranego przez posła Krzysztofa Czabańskiego (PiS) aktywiści będą mogli wchodzić na tereny prywatnych posesji i gospodarstw – w celu skontrolowania zwierząt - pomimo sprzeciwu i braku zgody właściciela. W kuluarach mówi się co raz głośniej, że ma to być papierek lakmusowy dla dalszego poszerzania ich kompetencji. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś mógł wpaść na tak absurdalny pomysł, a co dopiero podjąć próbę jego realizacji?

 

Państwowa Inspekcja Weterynaryjna jest jedną z nielicznych instytucji wspierających polskie rolnictwo, która cierpi na tak poważne niedoinwestowanie. Lekarz weterynarii po kilkunastu latach pracy w zawodzie zarabia 2600 zł brutto, dlatego większość specjalistów przechodzi na rynek komercyjny i rozpoczyna pracę w prywatnych klinikach weterynaryjnych. Przedstawiciele tej – mało znanej – ale jakże kluczowej dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa – grupy zawodowej, rozpoczęli protest, który nie jest w stanie przebić się do opinii publicznej. Spora część polityków niestety zdaje się być głucha na postulaty lekarzy weterynarii, na których spoczywa przecież ogromna odpowiedzialność; walka z Afrykańskim Pomorem Świń, kontrola produkcji mięsa, sprawdzanie stanu hodowanych zwierząt – to elementy nader istotne, bez których nie wyobrażam sobie produkcji rolnej. Jak będzie wyglądała polska wieś gdy zabraknie lekarzy z Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, aż strach pomyśleć.

 


Szczepan Wójcik
Fot. Fotolia

Artykuł ukazał się w nr 1(1)/2019 magazynu "Świat Rolnika Biznes"


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.