piątek
| 13 grudnia 2019

,,Rzeczy często nie są takimi, jakimi się wydają. Pierwsze wrażenie zawodzi. Tylko inteligencja niewielu pozwala dostrzec co ukryte" - Fedrus.

 


,,Mam marzenie, że pewnego dnia naród nasz wzniesie się na wyżyny prawdziwego sensu swojej wiary i uzna za prawdę oczywistą , że wszyscy ludzie zostali stworzeni równym’’


– mówił w 1963 roku pastor Marcin Luther King podczas tzw. marszu na Waszyngton. Jego marzenie się później spełniło, lecz członek Ku Klux Klanu nie pozwolił mu zobaczyć tej chwili, mordując go w 1968 roku.


Czy sny o potędze polskiego rolnictwa może mieć minister rolnictwa? Oczywiście, nikt mu tego nie może zabronić. Lepiej jednak działać niż śnić. Pierwszy krok w tym kierunku został już zrobiony - polska flaga została wbita w ziemniaki. Niestety nie jest to działanie prekursorskie, bowiem pierwszy był rysownik – Marek Raczkowski, który umieścił nasz sztandar wprawdzie nie w kartoflach lecz w psiej kupie protestując w ten sposobów przeciwko właścicielom czworonogów, którzy nie sprzątają trawników po swoich ulubieńcach. Natomiast resort rolnictwa chce w ten sposób wyróżnić polskie artykuły rolno – spożywcze spośród wielu innych sprzedawanych w sklepach czy na bazarach, aby klient mógł świadomie wybrać to co mu pasuję.


Raczkowski poniósł klęskę - jego happening nie odniósł spodziewanego skutku . Psy nadal załatwiają swoje potrzeby naturalne w miejscach publicznych , a ich właściciele udają , że tego nie widzą. Natomiast autor tej prowokacji musiał się tłumaczyć w sądzie za obrazę barw narodowych.


Co dalej będzie z oznaczeniem zaproponowanym przez resort rolnictwa….? Z estetycznego punktu widzenia flaga w ziemniakach nawet ładnie się prezentuje, lecz nie oznacza ostatecznego zwycięstwa uczciwości nad zakłamaniem. Wszystko tutaj, podobnie jak w przypadku psiej kupy zależy nie od oznaczenia produktu lecz sumienia sprzedającego. Trudno przecież odróżnić polskie ziemniaki od tych z Izraela czy Rumunii. I nie pomoże tu mędrca szkiełko czy oko. Wszystko zależy od uczciwości dostawcy produktów , który aby uzyskać lepszą cenę, w zależności od koniunktury będzie wbijał naszą flagę w coraz to inne produkty niezależnie od ich kraju pochodzenia. Liczy się przecież zysk, a nie sumienie. Z tym drugim można sobie poradzić, bo przecież do kościoła chodzi i na tacę daję…


I c o dalej..? Mój dziadek ,jak mu pomagałem w pracach polowych zawsze powiadał : mniej mów, więcej zrobisz. Tego też życzę tym, którzy zarządzają polskim rolnictwem.


Jak stwierdził amerykański pastor, który zginął za marzenia:

 

,, Na końcu pamiętać będziemy nie słowa naszych wrogów, lecz milczenie naszych przyjaciół’’.

 


Jakub Szela

graf. Aleksandra Kasperska

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.