logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 17 września 2020

Protest rolników w Warszawie zlekceważony! Groźna ustawa procedowana bez konsultacji z rolnikami!

Protest rolników w Warszawie wywołany przepychaniem kolanem szkodliwej ustawy został całkowicie zlekceważony przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Kilkaset osób zebrało się w środę 16 września pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej, by zamanifestować prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu swoje niezadowolenie z procedowanej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. “Piątka dla zwierząt” to nic innego jak projekt ustawy, który w 2017 roku bezskutecznie próbował wylobbować ex-poseł Krzysztof Czabański. Wówczas rolnicy zostali wysłuchani. Dziś jednak wiemy, że odłożenie tamtego projektu w czasie było podyktowane tylko i wyłącznie koniecznością przeciągnięcia wiejskiego elektoratu na swoją stronę. Dziś rolnicy czują się zdradzeni, co wykrzyczeli Jarosławowi Kaczyńskiemu pod jego biurem.

Protest rolników w Warszawie: “Kaczyński – zdrajca wsi!”

Protest rolników w Warszawie zaczął się spokojnie, od briefingu prasowego pod siedzibą PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Głos zabierali rolnicy, hodowcy, producenci rolni oraz politycy z Konfederacji i Koalicji Polskiej – PSL/Kukiz’15. Choć na samym początku frekwencja była dość skromna, to z czasem docierali kolejni rolnicy i pracownicy firm rolnych. Ostatecznie pod biurem Jarosława Kaczyńskiego zebrało się kilkaset osób. Było to zgromadzenie spontaniczne.

Protestujący chcieli pokojowo przejść pod Sejm RP, ale policja na początku uniemożliwiła przemarsz. Porządku pilnowało kilkudziesięciu policjantów, co świadczy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość było przygotowane na to, że rolnicy pojawią się pod biurem partii. W pewnym momencie doszło do przepychanek protestujących z policją, gdy delegacja rolników chciała wejść do biura partii by złożyć wnioski o wstrzymanie procedowania szkodliwej dla polskiej wsi ustawy. Rolnicy przypominali wielokrotnie, że to dzięki nim PiS wygrało wybory na wsi, a samego Naczelnika określili “zdrajcą wsi”.

Czytaj także: Piątka dla zwierząt. Wicemarszałek Zgorzelski na proteście rolników: To ustawa antypolska!

Trzeba być absolutnym ślepcem, aby nie zauważyć tego, że te same organizacje, które zmanipulowały Prawo i Sprawiedliwość, które wtłoczyły im do głowy tę wstrętną, ohydną lewacką ideologię od kilku lat atakują przecież inne branże polskiego rolnictwa

– zaznaczył Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Mamy do czynienia z ogromnym skandalem! Jest to próba delegalizacji pracy rolników. (...) To jest czysta lewicowa ideologia, to jest szaleństwo

– stwierdził Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji.

My, jako rolnicy, czujemy się oszukani, bo jesteśmy oszukani! Prawo i Sprawiedliwość dzięki rolnikom wygrało wybory na wsi. Pan Andrzej Duda, którego dziś prosimy o wsparcie, uzyskał reelekcję dzięki nam rolnikom. Gdyby nie my, nie byłoby dzisiaj pana prezydenta na tym miejscu, na którym jest

– powiedział Szczepan Wójcik, rolnik.

Protest rolników w Warszawie: nikt nie może spać spokojnie, kiedy Jarosław Kaczyński buszuje w sieci

Protest rolników w Warszawie został całkowicie zlekceważony przez polityków Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Rolnicy, którzy przyszli spod siedziby PiS pod Sejm domagali się rozmowy z wierchuszką partii rządzącej. Delegacja rolników nawet została wpuszczona do Sejmu, ale politycy PiS całkowicie ich zlekceważyli. Projekt nowelizacji ustawy nie został również skonsultowany z rolnikami mimo, że dotyczy ich bezpośrednio. Komisja Rolnictwa, gdzie rozpoczęto pracę nad ustawą trwała całą noc. Na posiedzenie komisji nie zostali wpuszczeni rolnicy i strona społeczna poza aktywistami Fundacji Viva: Cezarym Wyszyńskim, Katarzyną Topczewska, Martyną Kozłowską. Rolników reprezentował jedynie Jacek Zarzecki z Polskiego Związku Producentów i Hodowców Bydła Mięsnego. Bałagan, jaki panował na posiedzeniu komisji doprowadził do tego, że poprawki były przegłosowywane z sposób skandaliczny.

Gdzie my żyjemy, że prezes któregoś dnia spłakał się na zmanipulowanym filmie i natychmiast kraj staje na baczność i zmienia całe prawo. Przecież tak nie może być! Tak poważne ustawy należałoby skonsultować kilka miesięcy z ekspertami

– stwierdził Dobromir Sośnierz, poseł Konfederacji.

Każdy przedstawiciel organizacji prozwierzęcych będzie miał uprawnienia większe uprawnienia niż policja ponieważ będzie miał prawo wejść na teren jakiejkolwiek posesji w asyście policjantów, bez nakazu prokuratora

– powiedział Adrian Kłosiński z organizacji Animal Guard in Poland.

Oglądaj także: Ziemkiewicz: “Piątka dla zwierząt” to osobiste szaleństwo Jarosława Kaczyńskiego

 

Fot.: Agnieszka Radzik


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.