Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

Autor: Sebastian Wroniewski 2020-11-30 16:30:00

Producenci trzody chlewnej znajdują się obecnie w tragicznej sytuacji

Producenci trzody chlewnej

Producenci trzody chlewnej, którzy jeszcze jakiś czas temu znajdowali się w sytuacji uznawanej za trudną, obecnie można mówić, że stała się ona tragiczna. Ceny oferowane przez skupujących przestały pokrywać koszty produkcji. Rolnicy szacują, że cena tucznika pozwalająca na wyjście na „zero” to około 4,5 złotego za kilogram, tymczasem obecnie oferowane są ceny rzędu 3,50 złotego za kilogram i mniej.

Producenci trzody chlewnej – obecne ceny nie pokrywają kosztów produkcji

Dodatkowo w wyznaczonych strefach zagrożenia ASF notuje się ceny jeszcze o złotówkę za kilogram niższą. Taka sytuacja występuje w powiecie leszczyńskim, gdzie obowiązuje niebieska strefa ASF. Przy takim poziomie ceny nie ma szans na utrzymanie opłacalności produkcji. Dodatkowo coraz częściej zdarzają się sytuacje gdzie okres oczekiwania na odbiór świń to 2-3 tygodnie. Wynika to z jednej strony z konieczności oczekiwania na wynik badań laboratoryjnych, a z drugiej z ograniczenia ilości skupu w zakładach.

Przyczyną kolejnego spadku cen jest zapewne rozprzestrzenianie się wirusa ASF w Niemczech i zalanie rynku produktami, które nie będą sprzedane do Chin To co się dzieje to tragedia. Niektóre zakłady wolą kupować tańsze mięso i zwierzęta z Niemiec niż krajowe produkty. Jednak takie działanie to niszczenie swojego zaplecza. Jak upadną lokalni producenci trzody chlewnej to zakłady te w przyszłości będą skazane na import i dyktat cen producentów z zagranicy, a polscy rolnicy, którzy teraz zrezygnują z produkcji pewnie jej już nie odtworzą. Może nas czekać nie tylko krach produkcji trzody, ale i przetwórstwa mięsa

– stwierdza Stanisław Ciesielski, Przewodniczący RP WIR w Lesznie.

Trochę „lepsza” sytuacja występuje na terenach poza obostrzeniami związanymi z ASF. W przypadku powiatu gostyńskiego obecnie ceny wahają się w granicach 3,20 do 3,70 złotego za kilogram wagi żywej i 4,8 do 5.00 złotych za kilogram w klasie E, ale dotyczy to dużych dostaw. Cały czas jednak ceny wykazują tendencję spadkową, przy ograniczeniu zakupu surowca przez dotychczasowych odbiorców tuczników. Nie chcą oni gromadzić towaru z obawy o jego zbyt. Sytuacja ta odbija się też na producentach prosiąt – dominuje brak zapotrzebowania i niska cena.

Czytaj też: Hodowcy świń z Czech muszą do końca roku mieć dodatkowe ogrodzenie

Producenci trzody chlewnej – Izba rolnicza apeluje do rządu o pomoc

Maciej Maciejewski, Przewodniczący RP WIRProducenci trzody chlewnej 02 w Gostyniu zauważa również, że zaczyna się problem z tuczem kontraktowym. Nie są podpisywane nowe umowy, ani nawet umowy na kontynuację prowadzenia tego typu produkcji. Dodatkowo lokalne zakłady mięsne budują własne chlewnie, które za niedługi czas drastycznie obniżą zapotrzebowanie na surowiec od rolników indywidualnych.

Jako takie szanse na pozostanie na rynku mają jeszcze gospodarstwa utrzymujące 100-200 loch, mniejsi będą mieli bardzo ciężko lub zostaną zmuszeni do zaniechania produkcji. Cykl otwarty, poza tuczem kontraktowym, stał się już kompletnie nieopłacalny

– zauważa Maciejewski. Obserwuje się również wstrzymanie realizacji inwestycji przez rolników, którzy mają podpisane umowy z ARiMR na ich realizację. Dominuje obawa związana z ryzykiem ukształtowania się sytuacji na rynku i rozprzestrzeniania ASF.

Izba rolnicza wielokrotnie apelowała do rządu o pomoc dla producentów trzody. Niestety działania rządu wydają się niedostateczne i chaotyczne, w żaden sposób nie rozwiązujące narastającego problemu. Proponowane programy pomocowe z tytułu wystąpienia koronawirusa czy dopłat, to kropla w morzu potrzeb jakie w tej chwili zgłaszają producenci trzody chlewnej. Do tego ich zasady dzielą rolników, choćby ze względu na brak pomocy dla produkujących trzodę w cyklu otwartym, czy możliwość skorzystania tylko z jednego rodzaju pomocy. Rząd powinien jak najszybciej rozważyć wprowadzenie mechanizmów ograniczających import trzody w sytuacjach takich jak wystąpienie wirusa ASF dla ochrony naszego rynku i producentów.

Niewielką pociechą dla producentów trzody chlewnej jest zniesienie dwóch stref niebieskich na terenie wielkopolski. Taką decyzję podjęła Komisja Europejska w dniu 20 listopada 2020 roku. Zniesiono strefy, które obowiązywały na części powiatów poznańskiego, szamotulskiego, leszczyńskiego oraz kościańskiego. Wielkopolska Izba Rolnicza wielokrotnie wnioskowała o to do naszych władz weterynaryjnych oraz do Komisji Europejskiej. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa uruchomiła również program by producenci trzody chlewnej ze strefy niebieskiej i czerwonej otrzymali rekompensaty za utracone dochody.

wir.org.pl/fot.Pxhere/Needpix

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.