Prawo

Niemcy rezygnują z glifosatu

Niemcy chcą wyeliminować środki ochrony roślin zawierające glifosat - ogłosiła minister środowiska Svenja Schulze.

Glifozat znalazł się na cenzurowanym po tym, jak kalifornijski sąd przyznał rekordowe odszkodowanie w wysokości 289 milionów dolarów choremu na nowotwór ogrodnikowi. Sędzia uznał, że produkowany przez firmę Monsanto RoundUp spowodował chorobę mężczyzny. Taki wyrok sprawił, że wobec Monstanto ruszyła lawina pozwów (jest ich już kilka tysięcy), a rządy kolejnych państw zainteresowały się problemem.

Niemcy chcą ustalić datę całkowitej eliminacji glifosatu, a także wprowadzić nowe zasady zatwierdzania środków ochrony roślin. Schulze zapowiedziała, że jej resort zmieni te zasady w taki sposób, aby nowe środki ochrony roślin były bardziej przyjazne dla przyrody, ale również dla ludzi. Ewentualny zakaz stosowania glifosatu nie może być wprowadzony przed rokiem 2023, gdyż zgodę na używanie go do tego roku wydała Komisja Europejska.

Glifosat został wzięty w obronę przez Helmuta Schramma, szefa działu CropScience Bayera, który uważa, że cała debata wynika "z interesu politycznego, a nie wizji naukowej", a sam glifosat jest bezpieczny i zapewnia wysokie zbiory. Zdaniem Schramma wycofanie go może spowodować zmniejszenie konkurencyjności niemieckiego rolnictwa.

M.O./rp.pl/Fot. Avaaz/Public Domain/flickr.com

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.