Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

logo swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 2020-11-26 11:30:00

Polskie drobiarstwo – dramatyczna sytuacja producentów drobiu!

Polskie drobiarstwo

Polskie drobiarstwo znalazło się w dramatycznej sytuacji. Ceny w skupie żywca kurcząt rzeźnych osiągnęły w tych dniach najniższe poziomy w najnowszej historii naszego drobiarstwa, a sprzedaż eksportowa mięsa, którego w Polsce jest zbyt dużo przynosi większości przedsiębiorstw drobiarskich straty – alarmuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.

Polskie drobiarstwo – pandemia koronawirusa głównym powodem dramatycznej sytuacji

Rynek jest tak rozchwiany, że trudno mówić o sensownej cenie za kilogram żywca kurcząt rzeźnych. Niemniej szacujemy, że średnio płaci się – za kilogram brojlerów kurzych – w tak zwanych transakcjach wolnorynkowych, nieco poniżej dwóch złotych. Są podmioty, które oferują rolnikom 1 zł i 80 groszy, a w skrajnych wypadkach nawet 1 zł i 60 groszy. Oznacza to, że stawki są niższe średnio o około 33 procent od tego, na co producenci mogli liczyć rok temu! Co więcej, różnica między zeszłym a tym rokiem w odniesieniu do najgorszych ofert rynkowych wynosi nawet więcej niż 45 procent

– mówi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Polskie drobiarstwo znalazło się w złej sytuacji głównie przez pandemię koronawirusa i spowodowane nią zamknięcie sektora hotelarsko-restauracyjnego. Szczególnie dotkliwe dla polskich producentów drobiu są ograniczenia wprowadzone w Unii Europejskiej gdzie eksportujemy około osiem na dziesięć wysyłanych za granicę kilogramów drobiu. Zgodnie z szacunkami Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz polskie drobiarstwo od stycznia do końca sierpnia tego roku straciło około 800 milionów złotych przychodów z powodu trudności eksportowych.

Efektem bardzo złej sytuacji drobiarzy w naszym kraju są zatory płatnicze oraz postępująca dysfunkcyjność rynku. Polega ona na tym, że zakłady mięsne i ubojowe nie chcą kupować żywca od producentów, hodowcy nie chcą kupować piskląt od zakładów wylęgowych, a wylęgarnie nie chcą odbierać jaj od dostawców. Cierpią także poboczne ogniwa drobiarskiego łańcucha jak dostawcy pasz oraz dodatków paszowych i weterynaryjnych.

Czytaj też: Ptasia grypa – jest kolejne ognisko! Tym razem ucierpiała Wielkopolska

Polskie drobiarstwo – dwa wyzwania stojące przed hodowcami, które zadecydują o ich przyszłości

Chociaż polskie drobiarstwo znalazło się w zapaściPolskie drobiarstwo 02 głównie przez następstwa pandemii koronawirusa, to trudno się oprzeć wrażeniu, że do i tak złej sytuacji sama branża także dokłada swoje trzy grosze. Po pierwszym ataku wirusa SARS-CoV-2 większość krajów europejskich ograniczyła produkcję drobiu. W Polsce produkcja drobiarska rosła

– zauważa dyrektor Katarzyna Gawrońska. Zgodnie z cytowanymi przez KIPDiP danymi Eurostatu, w pierwszych ośmiu miesiącach 2020 roku drobiarskie uboje przemysłowe ogółem wyniosły w Polsce 1 mln 761 tys. ton, co oznacza wzrost o 3,43 procenta w porównaniu do takiego samego okresu w zeszłym roku.

Analitycy rynku drobiu uważają, że przed branżą są jeszcze dwa ogromne wyzwania, które mogą doprowadzić do „niewyobrażalnych wręcz konsekwencji”.

Pierwsze wyzwanie przed jakim stanie polskie drobiarstwo to bezumowne rozstanie Unii Europejskiej z Wielką Brytanią, która jest drugim największym odbiorcą mięsa drobiowego z Polski. W ogólnej wartości polskiego eksportu mięsa drobiowego Wielka Brytania odpowiada za około 13 procent, a w ogólnej wartości wywozu zagranicznego polskich jaj za około 4 procent.

Brak umowy będzie oznaczał, że nasza sprzedaż mięsa i jaj może istotnie spaść ze względu na większą konkurencję na brytyjskim rynku, do którego Polska nie będzie miała już uprzywilejowanego dostępu względem – na przykład – Stanów Zjednoczonych, Kanady, Brazylii czy Ukrainy

– mówi dyrektor Gawrońska.

Drugie wyzwanie to funkcjonujący od lat w ustawie o paszach zapis o zakazie stosowania w Polsce surowców GMO do produkcji pasz, który tworzy niepewność otoczenia prawnego, stanowiąc istotne ryzyko w budowaniu długoterminowych strategii rozwoju branży rolnej. Niepewność polityczno – prawna drobiarstwa może się również przyczyniać do wzrostu ryzyka inwestycji, a nawet ich hamowania z uwagi na niższą skłonność instytucji finansowych do kredytowania. Wytwórcy pasz oraz hodowcy drobiu domagają się stabilności i przewidywalności prawa, aby móc planować proces produkcji o strategię rozwoju

– komentuje dyrektor KIPDiP.

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Około 50 procent krajowej produkcji trafia zagranicę. Do końca września polskie drobiarstwo odpowiadało za eksport produktów o wartości ponad 7 mld 654 mln złotych.

kipdip.org.pl/fot.Pxfuel

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

TOP 10

 NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

kategoria Hodowla zwierząt
swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.