Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

logo swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 2020-10-20 15:35:14

Polski przemysł drobiarski jest gotowy do ponownego rozwoju

Polski przemysł drobiarski

Polski przemysł drobiarski ucierpiał w wyniku epidemii grypy ptaków oraz pandemii koroanwirusa. Na szczęście zaczyna się powoli odbudowywać pod półrocznym kryzysie. Perspektywą dla polskich producentów drobiu jest eksport, szczególnie do krajów Azji. Jednakże zagrożeniem jest rosnąca konkurencja na światowym rynku.

Polski przemysł drobiarski i grypa ptaków

Polski przemysł drobiarski odbudowuje się po niszczycielskim sześciomiesięcznym okresie. Po pierwsze, jego eksport został dotknięty epidemią grypy ptaków, gdy kilka miesięcy później pandemia Covid-19 wyrządziła jeszcze większe szkody. Teraz firmy są gotowe do odzyskania swojej pozycji na światowym rynku drobiu, a nawet planują ekspansję na Afrykę i Azję. Pozostają jednak pewne wyzwania.

Ostatnie lata były bardzo dochodowe dla polskiego przemysłu drobiarskiego, produkcja z roku na rok rosła. Wzrost był napędzany dynamicznym rozwojem eksportu oraz w mniejszym stopniu rosnącą konsumpcją krajową.

– powiedział Poultry World Dariusz Goszczyński, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa - Izby Gospodarczej (KRD-IG).

Statystyki pokazują, że średnie spożycie mięsa drobiowego wzrosło w 2019 r. do 27,5 kg na mieszkańca, o 0,5 kg lub 1,9% więcej niż w 2018 r. W tym samym okresie spożycie mięsa drobiowego w UE wzrosło o 0,1 kg, czyli o 0,4%. Na podstawie porównania rok do roku ogólna produkcja drobiu w 2019 r. wzrosła o 1,9% do 2,8 mln ton.

Polski przemysł drobiarski zakończył 2019 rok wysoko, ale początek 2020 roku przyniósł duże niepowodzenie. Pierwsze ognisko grypy ptaków w Polsce zostało oficjalnie potwierdzone 2 stycznia 2020 r. Od tego czasu na fermach pojawiły się 34 nowe ogniska. Ostatni wybuch został potwierdzony pod koniec marca.

Zamknięcie lukratywnych rynków pozaunijnych, takich jak Chiny i RPA, było największym ciosem dla polskich producentów mięsa i przetworów drobiowych.

– powiedział Goszczyński.

Dodał, że szybkie działania mające na celu powstrzymanie wirusa znacznie ograniczyły liczbę epidemii.

Podczas wybuchu epidemii 3 lata temu widzieliśmy dwukrotnie więcej infekcji. Tym razem wirus został opanowany dość szybko. Teraz, po lecie, możemy oficjalnie stwierdzić, że Polska jest wolna od grypy ptaków. Zgodnie z międzynarodowymi przepisami państwo może wznowić eksport 3 miesiące po stłumieniu ostatniej epidemii. Stwarza to solidne podstawy do dalszego rozwoju branży drobiarskiej w Polsce - powrotu na utracone wcześniej rynki i dalszą dywersyfikację sprzedaży produktów drobiowych.

Głuszce na Podlasiu mogą mieć się lepiej. Akcja leśników

Polski przemysł drobiarski a pandemia koronawirusa

Polski przemysł drobiarski został mocno dotknięty przez pandemię koronawirusa. Polski przemysl drobiarskiPandemia zakłóciła łańcuchy dostaw i wielu producentów nagle stanęło przed ogromnymi, bezprecedensowymi wyzwaniami.

Polska, jako największy producent drobiu w UE, bardzo ucierpiała na skutek blokady. Aż 50% naszej produkcji trafiało na eksport do ponad 100 krajów na całym świecie, a wiele zamówień zostało anulowanych.

– wyjaśnił Goszczyński.

Sytuację dodatkowo pogorszyły zawirowania w krajowym segmencie hotelarskim, które spowodowały kryzys nadpodażowy na pełną skalę. Mięso przeznaczone na eksport było przechowywane w zamrażarkach, ale dostępna przestrzeń była bardzo ograniczona. Wynikający z tego efekt domina wpłynął nie tylko na zakłady przetwórcze, ale także na hodowców. Ceny brojlerów zaczęły spadać poniżej kosztu własnego. Mimo to Komisja Europejska nie uruchomiła żadnych programów pomocowych, a polski przemysł drobiarski został pozostawiony sam sobie. Na szczęście sytuacja powoli wraca do normy, ale na branżę przez długi czas będą miały wpływ następstwa tegorocznej epidemii grypy ptaków i pandemii koronawirusa.

Podczas burzliwych pierwszych 6 miesięcy 2020 roku polski przemysł drobiarski w przypadku eksporterów mięsa odczuł ulgę w związku z dewaluacją krajowej waluty.

Mimo ograniczeń w handlu międzynarodowym, wartość polskiego eksportu mięsa w okresie od stycznia do kwietnia 2020 roku osiągnęła poziom 2,1 mld euro, podobnie jak rok wcześniej. Wynikało to z silnej deprecjacji złotego w stosunku do euro i dolara amerykańskiego. Z 38% udziałem w ogólnej wartości eksportu mięsa, mięso drobiowe jest zdecydowanie największym towarem rolnym eksportowym Polski. Nie mamy danych za maj i czerwiec, ale mniej zamówień z unijnego sektora hotelarskiego może negatywnie wpłynąć na łączną wartość sprzedaży zagranicznej polskich producentów drobiu.

– poinformowało biuro prasowe Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH).

Pandemia Covid-19 bardzo mocno uderzyła w polski przemysł drobiarski - spadek sprzedaży na rynku krajowym był najgorszy ze wszystkich krajów europejskich. Jednak branża prawdopodobnie szybko się odbije, co pokazuje badanie przeprowadzone przez polską firmę doradczą Crédit Agricole. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna gospodarstw domowych przyczyni się do wzrostu popytu i lepszych cen na drób, który zastąpi wieprzowinę na stołach.

Polski przemysł drobiarski – eksport wciąż obiecujący

W 2019 roku polscy producenci zwiększyli zarówno wolumen eksportu drobiu, jak i jego wartość o 11%. Polski przemysł drobiarski z 3,1 mld euro był jednym z prężnie rozwijających się sektorów polskiej gospodarki.

Głównymi odbiorcami polskich produktów drobiowych są państwa członkowskie UE, takie jak Niemcy, Czechy i Holandia. Wielka Brytania pozostaje również ważnym rynkiem - jest głównym importerem produktów drobiowych i drugim co do wielkości importerem świeżego i mrożonego mięsa drobiowego. Oznacza to, że Brexit będzie dla nas dużym wyzwaniem. W 2020 roku zasady eksportu drobiu do Wielkiej Brytanii pozostają niezmienione. Krajowa Rada Drobiu - Izba Gospodarcza, wspólnie z AVEC, dokłada wszelkich starań, aby utrzymać status quo.

– powiedział Goszczyński.

Według PAIH Polska jest liderem UE w produkcji i eksporcie drobiu. Wśród jego największych odbiorców w 2019 r. były: Niemcy z 15% udziałem, Wielka Brytania z 8%, Holandia z 8%, Francja z 6% i Czechy z 5%. Warto też zwrócić uwagę, że aż 29% polskiego eksportu drobiu trafia na rynki poza obszarem celnym UE, np. Ukraina (7%) i RPA (3%), przy czym (2%) trafia do Hongkongu, Ghany, Kuby i Chin.

Chcemy dalej rozwijać się na rynku azjatyckim. W tym celu wprowadzamy szereg działań promujących nasz drób w takich krajach jak Chiny, Japonia czy Singapur. Obiecująco wygląda również rynek afrykański. Nigdzie indziej na świecie konsumpcja drobiu nie rośnie tak szybko.

– dodał Goszczyński.

W związku z zamknięciem istniejących rynków z powodu pandemii, polski przemysł drobiarski miał niepowtarzalną okazję do eksploracji nowych rynków. Jednym z nich jest Singapur.

Rozmowy między polskimi producentami a lokalnymi dystrybutorami trwają od kwietnia. Ich wzrost nastąpił w czerwcu i wkrótce spodziewamy się pierwszych zamówień. Co więcej, od końca maja polski drób trafił na bardzo perspektywiczny rynek ZEA. Emiraty zaczęły kupować mięso drobiowe, aby zwiększyć swoją „strategiczną rezerwę żywieniową.

– poinformowało biuro prasowe PAIH.

Polski przemysł drobiarski obawia się rosnącej konkurencji na światowym rynku. Sąsiednia Ukraina staje się coraz aktywniejszym graczem na arenie międzynarodowej. Niektórzy gracze eksportują tam duże ilości drobiu, ale kupują również aktywa produkcyjne i przetwórcze w innych krajach, aby włączyć je do swojego łańcucha produkcyjnego. Strategia „od pola do stołu”, będąca elementem Europejskiego Zielonego Ładu, może spowolnić dalszy wzrost.

Najgorszym scenariuszem jest to, że zbyt wiele zasad i przepisów może postawić nas w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej, prowadząc do sytuacji, w której bezpieczeństwo żywnościowe UE jest zagrożone.

– powiedział Goszczyński.

Jego zdaniem dotyczy to nie tylko przemysłu drobiarskiego, ale całego sektora rolniczego. Rosnąca presja regulacyjna powoduje, że polski przemysł drobiarski nie będzie w stanie konkurować z tanim mięsem z krajów trzecich, takich jak Brazylia czy Ukraina. W rezultacie Polska i UE nie będą już konkurencyjne na świecie.

poultryworld.net/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.