logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Adam Szewczyk 2020-05-11 19:31:12

Polski drób rządzi na Ukrainie! Nikt nie eksportuje tam tyle, co polscy rolnicy!

Polski drób

Ukraińskie Ministerstwo Rolnictwa informuje, że import drobiu do tego państwa w 2020 roku był wyższy o 46,7% niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. To polski drób najczęściej trafia na Ukrainę.

Polski drób najsilniejszy na Ukrainie

Od początku 2020 r. Ukraina zwiększyła import mięsa drobiowego do wartości 16,1 mln USD. To o 46,7% więcej niż w analogicznym okresie styczeń-kwiecień ubiegłego roku – wówczas wartość importu wynosiła 10,9 mln USD. To polski drób jest najważniejszy w ukraińskiej strukturze importu. Na kolejnych miejscach uplasowały się Węgry.

Polski drób najlepszy, ale jakie są liczby?

Okazuje się, że polski drób zagospodarowuje aż 56% ukraińskiego importu tego gatunku mięsa. Nasz kraj sprzedał produkty tej kategorii za około 9 mln USD. polski drob ukraina 2Kolejnym silnym eksporterem na Ukrainę były Węgry. Sprzedaż z tego państwa stanowiła 25% importu drobiu na Ukrainę. Jego wartość, to około 4 mln USD.

Czytaj także: Piwo się skończyło! Meksyk boryka się z niedostatkiem złotego napoju!

Na Ukrainie ważny jest polski drób, ale wschód to przede wszystkim eksport

W tym samym czasie, w którym wzrósł import do Ukrainy, wzrósł także eksport z tego kraju. Wzrost wyniósł tu aż 11,5%. Najważniejszymi kierunkami były tu Królestwo Niderlandów – 18%, Arabia Saudyjska – 15% i Niemcy – 14,5%.

Ponadto w okresie styczeń-kwiecień Ukraina zmniejszyła eksport jaj o prawie 30% do wartości 33,4 mln USD (z 47,5 mln USD w okresie styczeń-kwiecień 2019 r.). Import jaj spadł 2,5-krotnie do poziomu 3,08 mln USD z 7,9 mln USD w ubiegłym roku

– Oświadczyło ukraińskie ministerstwo rolnictwa.

Głównymi nabywcami ukraińskich jaj w okresie styczeń-kwiecień byli: Zjednoczone Emiraty Arabskie – 31% dostaw oraz Łotwa – 12% i Arabia Saudyjska – 11%.

Polski drób może zyskać – Rolnicy chcą ograniczenia importu do UE

Unia Europejska, aby zaspokoić wysokie dotychczas zapotrzebowanie rynku HoReCa, importowała w ubiegłych latach znaczne ilości mięsa drobiowego. Tymczasem drób, także polski drób, zaczął już zalegać w unijnych chłodniach, czekając na otwarcie się rynków eksportowych. Brak miejsca w chłodniach i przepełnione drobiem gospodarstwa stawiają pod znakiem zapytania rentowność wielu producentów drobiu i jaj.

Ta sytuacja doprowadzi do kryzysu spowodowanego nadwyżką podaży z chwilą otwarcia restauracji, hoteli i usług cateringowych, jako że konsumenci nie będą jedli na mieście dwa razy częściej niż robili to przed kryzysem. Spowoduje to ogromną presję na ceny

– tłumaczy w komunikacie Charles Bourns, przewodniczący grupy roboczej „Jaja i drób” Copa i Cogeca.

Copa-Cogeca zaapelowały do Komisji Europejskiej o wzmożoną kontrolę importu mięsa drobiowego i jaj na obszar celny Unii Europejskiej. To działanie może uchronić unijnych producentów od grożącej im utraty płynności finansowej.

agravery/jac/fot. freepik

Opublikował:
Adam Szewczyk
Author: Adam Szewczyk
O Autorze
Wielkopolanin, entuzjasta rolnictwa. Specjalizuję się w hodowli zwierząt, choć wiem, że jest ona nierozerwalnie związana z sektorem upraw. Ukończyłem Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Z wsią łączy mnie wszystko.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.