Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 2017-01-05 15:18:18

Polska wieś. Konflikt między rdzennymi a napływowymi mieszkańcami

Polska wieś. Konflikt między rdzennymi a napływowymi mieszkańcami

 

Wiele osób przenosi się z miasta na wieś. Szukają one spokoju, świeżego powietrza, kontaktu z nieskażona przyrodą, lepszych warunków mieszkaniowych. Niestety coraz częściej również dochodzi do konfliktu z rdzennymi mieszkańcami wsi – rolnikami. Oczekiwania obu stron są kompletnie różne.

 

Problem się nasila i uwidacznia z każdym rokiem bardziej, zwłaszcza na obszarach wiejskich będących obrzeżami wielkich miast. Tak ocenia sytuację Jerzy Wierzbicki z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

 

– Coraz więcej nowych napływowych osób ma inne wyobrażenie wsi niż mieszkańcy, którzy tam z dziada pradziada mieszkali, żyli, pracowali, wytwarzali produkty rolne. Nasila się proces blokowania inwestycji, zwłaszcza jeśli chodzi o obiekty produkcji zwierzęcej zarówno drobiu, jak i trzody czy bydła. Zaczynają się blokady przy zezwoleniach na rozbudowę takiej produkcji – wyjaśnia gość.

 

Podobnie uważa poseł Jan Krzysztof Ardanowski z sejmowej komisji rolnictwa, również rolnik.

 

– Części ludzi z miasta, którzy budują swoje domy na obszarach wiejskich, zaczyna przeszkadzać produkcja rolna. Nie podoba im się, że ryczą krowy, kombajny hałasują, czy roznoszą się zapachy z oprysków. Znam przypadki, że osobom z miasta przeszkadza zakład kowalski. Te osoby chciałyby, żeby starsi mieszkańcy wsi podporządkowali się ich zwyczajom i zachowaniem – tłumaczy ekspert.

 

Odgórnie narzucane nakazy czy zakazy, restrykcje czy sankcje nie załatwią sprawy. Według Jana Krzysztofa Ardanowskiego niezbędne jest pozytywne nastawienie i dobra wola obu stron.

 

– Potrzebny jest szacunek dla tych, którzy przychodzą z miasta, a nie traktowanie ich przez dotychczasowych mieszkańców wsi jako karierowiczów, dorobkiewiczów, ba złodziei, którzy nie wiadomo w jaki sposób dorobili się majątku i wybudowali sobie pałac. A z drugiej strony osoby z miasta traktują mieszkańców wsi jak ludzi głupich, prymitywnych, którzy do prostych porządkowych prac się nadają, ale nie do tego, by z nimi uzgadniać charakter rozwoju gminy. W takiej sytuacji trudno mówić o zgodzie, a wieś mogłaby bardzo na tym skorzystać – przekonuje poseł.

 

Napływowi mieszkańcy to nowi podatnicy. Mogą oni wiele wnieść w życie wsi, ożywić ją pod względem kulturalnym i społecznym.

 

Również Jerzy Wierzbicki podkreśla, że dialog jest niezbędny. Ponadto zaznacza, że część osób podnosi problem planów zagospodarowania przestrzennego.

 

– Jeśli te plany byłyby gotowe, wtedy osoby osiedlające się miałyby świadomość jak ta przestrzeń będzie wyglądała i z czym wiąże się nabycie nieruchomości w tym miejscu. Jednak tych planów zazwyczaj nie ma, wydawane są jednorazowe zezwolenia i to powoduje zachwianie równoważni. Warto, żeby problem braku zagospodarowania przestrzennego został rozwiązany – przekonuje na antenie radiowej Jedynki Wierzbicki.

 

Obecnie ponad 50 procent osób zamieszkujących tereny wiejskie nie ma nawet symbolicznego powiązania z rolnictwem.

 

polskieradio.pl/AZK/Fot. pixabay.com

 


Polecane z kategorii Polska Wieś

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.