niedziela
| 19 maja 2019

Na północy Francji trwa seria przestępstw dokonanych przez lewicowy, prowegański Front Wyzwolenia Zwierząt (ALF). Zniszczono trzy wystawy sklepowe, a wcześniej ofiarą wandali padły witryny restauracji serwujących dania mięsne oraz butik firmy Max Mara oferujący ubrania ze skóry oraz futra – czytamy we wSensie.pl

Lewicowi aktywiści niszczą pracę lokalnych przedsiębiorców. Oprócz demolowania mienia na witrynach pojawiają się także napisy. Właściciele boją się, że wandalizm wkrótce przerodzi się w agresję fizyczną. Tylko w styczniu francuska policja zanotowała ok. 10 podobnych incydentów. Na doniesienia zareagował już francuski minister rolnictwa, który powiedział, że weganie nie mogą narzucać swojego modelu życia innym, a konsekwentnie do tego dążą – donosi portal wSensie.pl

Ekoterroryzm – historia ALF

Początki ekoterroryzmu datowane są na lata sześćdziesiąte XX wieku, kiedy to w wielkiej Brytanii powstało Hunt Saboteurs Association, czyli organizacja mająca na celu regularne zakłócanie organizowanych w Anglii polowań na lisy. Aktywiści blokowali drogi oraz rozsypywali środki chemiczne utrudniające psom podjęcie tropu zwierzyny. W pierwszym dziesięcioleciu swojej działalności HSA znacznie zradykalizowało swoje metody, przypuszczając regularne ataki na instytucje badawcze, w których przeprowadzało się wiwisekcje. Skrajny oddział grupy przyjął nazwę Band of Mercy (Grupa Miłosierdzia) i dał początek pierwszej zorganizowanej grupie ekoterrorystycznej – Animal Liberation Front.

W kolejnych latach działalność ALF stopniowo przenosiła się do USA. Członkowie organizacji zaczęli coraz bardziej inspirować się naukami Petera Singera, który twierdzi, że człowiek nie ma prawa wykorzystywać zwierząt do swoich celów . Przyjęcie doktryny australijskiego etyka zaowocowało serią brutalnych ataków, do których przyznawali się członkowie ALF. Największy rozgłos zyskał Ron Coronoado, który podpalił laboratorium Uniwersytetu w Michigan, za co został skazany na 3,5 roku więzienia. Działania osób zrzeszonych w ALF walnie przyczyniły się do uznania w Stanach Zjednoczonych przestępstw o charakterze ekoterrorystycznym za przestępstwa federalne ścigane przez FBI.

W latach dziewięćdziesiątych ALF nawiązała współpracę z Earth Liberation Front – największą ówczesną organizacją ekoterrorystyczną. W 2003 roku aktywiści tej organizacji dokonali zamachu bombowego wymierzonego w budowle, które ich zdaniem nie spełniały wymogów budownictwa ekologicznego, do czego ELF przyznała się w rozdawanych w związku z tym wydarzeniem ulotkach. Straty oszacowano wówczas na około 7 mln USD. Już 3 lata później ta sama grupa za pomocą bomby zapalającej zniszczyła posiadłość na Bainbridge Island. Budowla, w ich opinii, naruszała stabilność tamtejszego ekosystemu przez swój negatywny wpływ na mokradła.

Ataki ELF znalazły swój głośny finał w sądzie. Grupa kilkunastu terrorystów tworzących jedną z najprężniej funkcjonujących komórek ELF zwaną „Rodziną” i działającą głównie na terenie stanów Oregon i Waszyngton oskarżona została o 17 ataków. Najpoważniejszy z nich dotyczył zniszczenia kurortu narciarskiego Vail w stanie Colorado, gdzie straty sięgnęły 12 mln USD. Skalę zjawiska pokazuje przykład Erica McDavida, skazanego na 20 lat więzienia za planowanie wysadzenia elektrowni Nimbus Dam należącej do osób związanych z amerykańską Służbą Leśną oraz posiadających wiele stawów hodowlanych znajdujących się na terytorium USA. W domu zamachowca znaleziono anarchistyczną literaturę oraz Manifest wojownika Teda Kaczyńskiego – jednego z najgroźniejszych ówczesnych terrorystów mieszkających w USA.

Ataki ALF oraz, od 1992 roku, ELF spowodowały w USA falę protestów nazwaną Zielonym Strachem (Green Scare). Nazwa ta nawiązuje bezpośrednio do brutalnej walki tamtejszego rządu z anarchistyczno-lewackimi bojówkami w latach dwudziestych XX wieku. Tym razem jednak społeczeństwo USA manifestowało przeciwko aktom ekoterroryzmu, ekosabotażu oraz ekoharaczu.

Ataki ALF oraz ELF zainspirowały wiele organizacji działających w Europie oraz w Ameryce Południowej. Ruchy pseudoekologiczne i ekoterrorystyczne notują ciągły wzrost popularności, przyciągając młodych ludzi mamionych ideą walki o „słuszną sprawę”.


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


źródło: wSensie.pl, źródła własne
fot. pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.