Policja, rzecznik PZŁ i prezes IGR o bombie w ambonie myśliwych! [TYLKO U NAS!]
Autor: Robert Wyrostkiewicz 2020-01-04 10:30:35

Policja, rzecznik PZŁ i prezes IGR o bombie w ambonie myśliwych! [TYLKO U NAS!]

Myśliwi z Aleksandrowa Kujawskiego udali się na odstrzał dzików w związku z obowiązkową walką z epidemią Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Na ambonie znaleźli zawieszony granat moździerzowy z okresu II wojny światowej. Do polowania nie doszło. O sprawie poinformowali policję.


"W związku ze zgłoszeniem o przytwierdzeniu do ambony myśliwych przedmiotu (11/12.12.2019), na miejsce przyjechał patrol saperski, który dokonał rozpoznania minersko – pirotechnicznego. Okazało się, że na ambonie za pomocą sznura z lampkami choinkowymi przytwierdzony został zużyty element nośny wraz z lotkami od granatu moździerzowego. Przedmiot był w znacznym stopniu skorodowany i pochodził prawdopodobnie z czasów drugiej wojny światowej. Biorąc pod uwagę jego stan i cechy zewnętrzne, przedmiot nie stanowił żadnego zagrożenia wybuchem, ani nie miał cech bojowych"


- mówi w rozmowie ze "Światem Rolnika" asp. Krzysztof Chojnacki z aleksandrowskiej policji.


"Policjanci z Aleksandrowa Kujawskiego wszczęli postępowanie w kierunku złośliwego niepokojenia użytkowników ambony myśliwskiej. Sprawa jest w toku"


- odpowiada na nasze pytania policja.


"To nie pierwszy przypadek takich działań wobec myśliwych i leśników. Regularnie niszczone są urządzenia gospodarki łowieckiej i leśnej. Pytanie jaka tragedia musi się wydarzyć zanim media i odpowiedzialne za bezpieczeństwo instytucje poważnie potraktują rosnące w siłę radykalne organizacje i zaczną walczyć z tym niepokojącym zjawiskiem. Nawet jeśli nie był to w pełni przygotowany „ajdik” (Improvised Explosive Device - dop. red.) to użycie prawdziwego niewybuchu było takim samym zagrożeniem dla ludzi postronnych jak i samych myśliwych. Bez znaczenia czy ktoś zginie w imię żartu czy w ramach celowej intencji. Pewne jest jedno, że celowe było tu wywołanie strachu"


- dodaje Piotr Szalaty, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego.


"Pseudoekolodzy zawiesili granat moździerzowy. Mam nadzieję, że Policja zabezpieczyła materiał dowodowy tego przestępstwa. Zieloni radykałowie przecież wielokrotnie nawoływali w Internecie do zabijania myśliwych. Podobno nikt w sieci nie jest anonimowy, ale nie słyszałem, żeby tego typu ekoterroryści polscy byli wyłapywani przez policję i skazywani przez sądy. Może z wyjątkiem Rafała Gawła, założyciela facebookowego profilu "Ludzie Przeciwko Myśliwym", który był zwykłym złodziejem i za złodziejstwo i różne malwersacje finansowe został skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Co z tego, skoro nawet on do dzisiaj unika ekstradycji z Norwegii, która obdarzyła go swoim obywatelstwem"


- puentuje Szczepan Wójcik, prezes Fundacji Polska Ziemia, wydawcy "Świata Rolnika BIZNES".

 

Robert Wyrostkiewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.