podatek od mięsa
Autor: Świat Rolnika 2020-02-14 15:27:11

Podatek od mięsa? "Tak naprawdę mamy do czynienia z akcyzą"

Podatek od mięsa? Eksperci z Instytutu Gospodarki Rolnej przekonują, że tak naprawdę... planowana jest akcyza. W ostatnich dniach głośno komentowano propozycję organizacji TAPP (True Animal Protein Price), która forsuje pomysł obciążenia finansowego produkcji żywności w Unii Europejskiej. O ile wzrosną ceny?

Propozycja True Animal Protein Price zakłada cenę 20 złotych za kilogram wołowiny i cielęciny, 15 złotych za kilogram wieprzowiny oraz 7,30 złotych za kilogram mięsa z kurczaka. Jest to ogromna podwyżka cen, która przełożyłaby się bezpośrednio na portfele Polaków.

Podatek od mięsa – konsekwencje ekonomiczne

Analizując ewentualność, w której podatek od mięsa stałby się faktem, warto skupić się szczególnie na konsekwencjach ekonomicznych takiej decyzji. W obliczu prognozowanego przyśpieszenia cen produktów żywnościowych może wywołać niemały problem ekonomiczny. Szczególnie odczują to mniej zamożni obywatele Polski. Każdy, kto regularnie zakupy, zdaje sobie sprawę, w jaki sposób wprowadzenie podatku od mięsa wpłynie na domowe budżety.

"Podatek od mięsa" czy "akcyza na mięso"?

Eksperci Instytutu Gospodarki Rolnej zwracają uwagę, że plany organizacji TAPP mają wiele niespójnych założeń. Jak przekonują, w przypadku forsowanych założeń, nie mamy do czynienia z podatkiem - czyli procentową daniną naliczaną od pieniężnej wartości towaru, jako określoną procentową wartość netto, a akcyzą - czyli podatkiem nakładanym w celu ograniczania konsumpcji danego dobra, tak jak w przypadku paliwa.

Nawozy azotowe. Jakie będą najlepsze w tym sezonie?

W przypadku podatku nie ma problemu z określeniem kto ma go zapłacić – na każdym etapie podatek odprowadzany jest w wysokości równej różnicy między podatkiem od sprzedawanego produktu a zakupionych środków produkcji. Podatek najbardziej dotyka konsumenta, ponieważ tylko klient nie może wpisać sobie podatku w koszty. Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić kto i jak miałby płacić proponowaną akcyzę, oraz czy obciążałaby ona finalnie konsumenta czy producenta, wiadomo jednak że nowa opłata kosztowałaby europejskich konsumentów ponad 32 miliardy euro rocznie. Tak duże zwiększenie wydatków na codzienne koszty utrzymania ma ogromny wpływ na inflację, w szczególności w nowych krajach Unii Europejskiej, gdzie wydatki na żywność mają dużo większy udział w domowym budżecie.

Podatek od mięsa a portfele Polaków

Przeciętny obywatel Polski w 2018 r. skonsumował 27 kg mięsa drobiowego, 40 kg wieprzowiny oraz 3,3 kg wołowiny. Oznacza to, że przeciętna, czteroosobowa rodzina w Polsce zostałaby zmuszona do płacenia dodatkowo 3420 złotych rocznie! Proponowane rozwiązanie może znacznie przyśpieszyć rosnącą inflację, która według prognoz pod koniec 2020 r. może przekroczyć 4%. Przy wprowadzeniu nowej opłaty pierwszy raz od dawna mógłby wzrosnąć udział wydatków na żywność w wydatkach ogółem z 27,8% w 2003 r. do 24,8% w 2018 r. Jest to między innymi wynik rozwoju gospodarczego Polski, ale również nowych rozwiązań, które pozwalają polskim producentom wytwarzać dobrej jakości żywność, pomimo rosnących kosztów energii i pracy. Według danych GUS średnie miesięczne wydatki na żywność jednego Polaka wyniosły w 2018 r. 295 zł. Akcyza na mięso przy obecnym poziomie konsumpcji kosztowałaby dodatkowo 71,25 zł miesięcznie – w wyniku tego miesięczne wydatki na żywność wzrosłyby o 24,2%.

Dotacje lub… upadek?

Nie trzeba być ekonomistą aby wiedzieć, że wzrost cen żywności bardzo szybko przekłada się na wzrost inflacji i spadek realnej wartości oszczędności Polaków. Gdyby akcyza na mięso została wprowadzona pod koniec 2020 r. to inflacja w naszym kraju wyniosłaby ponad 10%, co oznacza inflacje galopującą, która jest bardzo trudna do opanowania przez rządzących państwem. Wprowadzanie akcyzy na mięso miałoby tym gorsze skutki, im mniej rozwinięty gospodarczo jest kraj. W związku z tym akcyza uderzyłaby głównie w nowe kraje Unii Europejskiej.

Podatek od mięsa uderzy w obywateli Unii Europejskiej

Rynki nie znoszą próżni – inflacja powyżej 10% w Polsce spowodowałaby gwałtowny odpływ kapitału do strefy euro, gdzie nowe obciążenia stworzyłyby istotnie niższą presję inflacyjną. Wysoka inflacja wystąpiłaby również w krajach ościennych, w związku z czym nasza część świata nie byłaby już dłużej atrakcyjną przestrzenią do inwestycji, pomimo niższych kosztów pracy i wykwalifikowanej siły roboczej. Wysoka inflacja utrudnia przedsiębiorcom długoterminowe planowanie a zwyczajnym obywatelom istotnie redukuje realną wartość oszczędności. Troska o środowisko to wartość, którą ceni każdy obywatel Unii Europejskiej, jednak nie można być zaślepionym na fakty. Fakty są takie, że tak obłożenie podatkiem od mięsa, a właściwie – akcyzą – żywności dla własnych obywateli, może doprowadzić do destabilizacji gospodarczej w regionie.

Fot. Marco Verch Professional Photographer and Speaker, CC BY 2.0, Flickr

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.