logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 23 listopada 2020

Piątka dla zwierząt podzieliła PiS. Kołakowski: te działania będą zwieńczone moim odejściem

Piątka dla zwierząt zostanie całkowicie wycofana? A może projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt znów wróci do Sejmu? Pytanie kolejne, w jakiej formie? Czy ustawa znów będzie identyczna z tym projektem, który był przepychany w 2017 roku? Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński, wicepremier ds. bezpieczeństwa firmuje swoim nazwiskiem ustawę, która narusza własność prywatną hodowców zwierząt gospodarskich i posiadaczy zwierząt domowych? Moim gościem w programie Polska na serio jest poseł Lech Kołakowski, który, póki co, jako jedyny zdecydował się opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość.

Piątka dla zwierząt mogła rozbić większość parlamentarną Zjednoczonej Prawicy

Piątka dla zwierząt, ku wielkiemu zdziwieniu obserwatorów polskiej sceny politycznej, mogła być tą ustawą, o którą rozbije się krucha większość Zjednoczonej Prawicy w Sejmie. Wrzucona niespodziewanie pod obrady Sejmu, wyprowadziła na ulice tysiące rolników, którzy poczuli się oszukani przez Prawo i Sprawiedliwość. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która nie miała swojego oficjalnego autora podzieliła środowisko Zjednoczonej Prawicy. Przypomnijmy, że w głosowaniu nad ustawą w Sejmie przeciwko niej byli posłowie Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, piętnastu posłów Prawa i Sprawiedliwości, posłowie Konfederacji i PSL-u. Porozumienie Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu. Posłowie Lewicy i klubu POKO zagłosowali za Piątką dla zwierząt.

Piątka dla zwierząt generalnie przelała czarę goryczy, to była kropka nad i, na co nie mogę się zgodzić, reprezentując sprawy związane z polskim rolnictwem. Podłoże jest jednak szersze, bowiem doszły do tego walki frakcyjne na terenie województwa podlaskiego przez pełnomocnika okręgowego, jak również przez niego decyzje wobec części struktur Prawa i Sprawiedliwości, które były związane z moją osobą. Nie godzę się na rozbijanie tych struktur, dlatego podjąłem taką decyzję. (...) Patrząc na sprawę okręgu podlaskiego, moja decyzja była domknięciem tych działań, które były podejmowane przeciw wielu środowiskom Prawa i Sprawiedliwości i mojej osoby

– skomentował poseł Lech Kołakowski w programie Polska na serio.

Oglądaj także: Piątka dla zwierząt wycofana? Zarzecki: to była zadyma, w której każdy przegrał

Piątka dla zwierząt jest marzeniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego? Wicepremier ds. bezpieczeństwa nie wiedział, że firmuje zapisy naruszające mir domowy i własność prywatną każdego, kto posiada jakiekolwiek zwierzęta?

Piątka dla zwierząt, zdaniem byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, to niespełnione marzenie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by ukrócić cierpienie zwierząt. Były szef resortu rolnictwa stwierdził również, że prezes nie znał wielu argumentów płynących ze strony rolników, a jego najbliższe otoczenie przekazywało mu informacje w sposób tendencyjny i niekompletny. Musimy jednak pamiętać, że Piątka dla zwierząt to nie tylko zakaz hodowli zwierząt na futra, czy ograniczenie uboju rytualnego. Projekt, który pierwotnie trafił do Sejmu i został przepchnięty w sposób skandaliczny przez sejmową komisję rolnictwa, zawierał zapis nadający animalsom ogromne uprawnienia. Prawo do wejścia na prywatną posesję bez zgody lub mimo sprzeciwu jej właściciela, jeżeli aktywiści podejrzewają kogoś o znęcanie się nad zwierzętami to ewidentne naruszenie własności prywatnej, jaką są nasze mieszkania i gospodarstwa.

Generalnie w programie Prawa i Sprawiedliwości, również w programie rolnym PiS-u nie ma słowa o tego typu zamiarach. To jest wielka niespodzianka! Jak to się mówi, zawsze może być jakieś drugie dno i tu należy postawić kilka pytań: jaki cel miały organizacje prozwierzęce, wpisując do projektu ustawy kompetencje instytucji “chroniących zwierzęta”? To jest łamanie Konstytucji, jeżeli o każdej porze dnia i nocy te inspekcje kontrolne tzw. “animalsów” mogłyby wejść do gospodarstwa, czy do domu. Następuje naruszenie Konstytucji w aspekcie naruszenia ochrony prawa własności i obrotu gospodarczego. Poza tym, jeżeli ten projekt ustawy wpływa na rynki rolne na poziomie Unii Europejskiej, winien podlegać notyfikacji. Nie godzę się z tym, aby pisać tak ważne ustawy, które mogą mieć nieodwracalne skutki dla polskiego rolnictwa, jako projekt poselski. Jeżeli dokument jest tej rangi, że niszczy polską gospodarkę rolną, to nie może być przedłożeniem poselskim. Muszą być uzgodnienia, konsultacje międzyresortowe i notyfikacja, nie mówiąc o konsultacjach ze środowiskami, bo wiemy, że ta ustawa szkodzi. Opinię powinni wyrazić specjaliści i eksperci, ekonomiści o skutkach, a tu zabrakło praktycznie każdego z elementów proceduralnych w procesie legislacyjnym. To jest bardzo złe rozwiązanie prawne, które nigdy nie powinno znaleźć się w obrocie

– powiedział poseł Lech Kołakowski w programie Polska na serio.

Czytaj także: Ardanowski: jeżeli Piątka dla zwierząt wróci do Sejmu, zrobię wszystko, by została wycofana

 

Fot./Graf.: Lech Kołakowski/Agnieszka Radzik


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.