logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 23 lutego 2021

Piątka dla zwierząt. Krupiński: ja chcę żyć godziwie, ale nie z dopłat, a z produkcji!

Piątka dla zwierząt według oficjalnego komunikatu została wstrzymana, nieoficjalne źródła mówią jednak, że w marcu ma pojawić się projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Ubój rytualny ma być wyeliminowany dobrowolnymi oświadczeniami, które w rzeczywistości nie będą miały jakiejkolwiek podstawy, bo to nie rolnicy ubijają zwierzęta, a ubojnie, gdzie zwierzęta są dostarczane przez pośredników. Hodowla norek z kolei ma być zlikwidowana za wszelką cenę, jak nie piątką dla zwierząt, to koronawirusem. Gościem w programie “Polska na serio” jest Konrad Krupiński, rolnik i hodowca bydła mlecznego z Olecka.

Piątka dla zwierząt wcale nie jest odsunięta na dalszy plan. Grzegorz Puda z uporem maniaka walczy z hodowlą zwierząt na futra i ubojem rytualnym

Piątka dla zwierząt teoretycznie została odsunięta na dalszy plan, ale rolnicy widzą, co się dzieje i jak bardzo minister rolnictwa Grzegorz Puda dąży do podzielenia rolników. Celem jest odwrócenie hodowców bydła, drobiu i świń, a także producentów mleka, zbóż i pasz od hodowców zwierząt na futra, by uniknąć protestów, które były na jesieni 2020 roku. Jesienią ówczesna piątka dla zwierząt zjednoczyła rolników jak nigdy dotąd i to przeraziło PiS, które boi się powstania niezależnej siły na terenach wiejskich, która może odebrać elektorat partii.

Myślę, że to jest celowe rozbicie środowiska rolniczego, które, można powiedzieć, dzięki piątce dla zwierząt i pomysłowi Kaczyńskiego, zostało w końcu zjednoczone. Wszyscy przedstawiciele i liderzy organizacji oraz związków zawodowych, czy producentów rolnych tacy, jak futrzarze, trzodziarze, bydlarze, producenci zbóż stanęli murem przeciwko temu choremu pomysłowi. Wtedy takiej jedności partia rzuciła rękawicę i poddała się więc Naczelnik z posłami wpadli na pomysł, że trzeba nas rozbić i zdziesiątkować, a wszystkie pomysły piątki dla zwierząt rozdzielić na osobne projekty, żeby łatwiej to było procedować

– zaznaczył Konrad Krupiński, rolnik i hodowca z Olecka.

Oglądaj także: PiS dzieli rolników. Komentują Bosak, Ardanowski, Warzecha, Klimczak, Sachajko oraz rolnicy

Piątka dla zwierząt niepotrzebna bo jest covid u norek? Krupiński: wyrzynanie stad zwierząt futerkowych to czysty bolszewizm

Piątka dla zwierząt wydaje się już niepotrzebna do realizacji głównego celu ministra rolnictwa Grzegorza Pudy. Hodowla zwierząt na futra w Polsce może zostać zlikwidowana covidem. Konrad Krupiński, który jest hodowcą bydłą mlecznego zauważa, że Prawo i Sprawiedliwość wystraszyło się zakazu uboju rytualnego już na jesieni, gdy z piątki dla zwierząt został wycofany zakaz uboju rytualnego drobiu po wizycie jednego z prezesów firmy drobiarskiej u premiera Mateusza Morawieckiego.

Jako hodowca bydła mlecznego na pewno będę stał i walczył o normalność za futrzarzy, bo jesteśmy naczyniami połączonymi. Jeżeli futer nie będzie, utylizacja będzie dwa razy droższa i te pieniądze będą uciekać za Odrę lub do innego kraju. Jeżeli jesteśmy w czymś dobrzy, tak jak w hodowli zwierząt futerkowych, to czemu mamy to niszczyć?

– pytał Konrad Krupiński w programie “Polska na serio”.

Wyrzynanie stad zwierząt futerkowych to czysty bolszewizm. To niby nie jest piątka dla zwierząt? To jest piątka dla zwierząt, która wchodzi tylnymi drzwiami i to jeszcze łatwiej, bo jest covid, to powyrzynamy. Idąc tym samym tokiem myślenia, 95 proc. biegunek w stadach bydła jest spowodowana przez koronawirusa. Zastanawiam się kiedy nasz litościwy minister rolnictwa z rządem wpadną na pomysł, że wyrżniemy wszystkie stada bydła mlecznego i mięsnego, bo krowy mają koronawirusa. Ja, pracując przy bydle, które ma koronawirusa bydlęcego, powodującego biegunki, przez dwa miesiące mogę wykazywać na ich super sprawnych testach, że też jestem chory na covid. Więc to kwestia czasu, gdy wyrżną stada bydła mlecznego i mięsnego i najlepiej niech zaczną od tych zarodowych, w których jesteśmy potęgą i stajemy się unijnym liderem w produkcji wołowiny, czy mleka. Całe zapisy WPR to pięknie rozegrane ograniczenie produkcji rolnej w Polsce

– dodał hodowca bydła z Olecka.

Czytaj także: Ardanowski: Spełnienie lewicowych postulatów to koniec rolnictwa

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.