logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 08 października 2020

Piątka dla zwierząt – rolnicy nie zostawiają suchej nitki. “To zarżnięcie polskiego rolnictwa!”

Piątka dla zwierząt wciąż rozgrzewa polityczne i społeczne emocje. Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości z Radosławem Foglem, wicerzecznikiem partii oraz Grzegorzem Pudą, nowym ministrem rolnictwa na czele wydaje się nie dostrzegać tego, co dzieje się na ulicach w całej Polsce. Dwa protesty w Warszawie, blokada ulic w kilkudziesięciu miastach w kraju, kolejny protest przed nami nie robią na politykach, którzy nazywają rolników “marginalną grupą biznesmenów, wrażenia. Co na temat Piątki dla zwierząt sądzą rolnicy? Dziś zapytałam o to pana Konrada Krupińskiego, rolnika, hodowcę bydła mlecznego.

Piątka dla zwierząt. Krupiński: będziemy tak długo protestować o godne prawo do pracy, aż ta ustawa zniknie z wokandy Sejmu

Piątka dla zwierząt przeszła przez Sejm głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy. 75 posłów z Konfederacji, Solidarnej Polski i Polskiego stronnictwa Ludowego zagłosowało przeciwko tej ustawie, a posłowie Porozumienia wstrzymali się od głosu. W chwili obecnej Piątka dla zwierząt jest procedowana w Senacie. Podczas posiedzenia senackiej Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Rolnictwa ma być złożone nawet dwieście poprawek do projektu.

To jest zarżnięcie polskiego rolnictwa. Inaczej nie można tego określić, jak nóż w plecy, nocne zarżnięcie tak ważnej gałęzi rolnictwa. (...)My, rolnicy w ogóle nie bierzemy pod uwagę tego, że ta ustawa wejdzie w życie. Na ulicach całego kraju zaczynają się strajki i blokady i na tą chwilę jeszcze są to manifestacje pokojowe, ale jeżeli 13 października Senat przyjmie w tej formie tą ustawę, a prezydent tego nie zawetuje, to kraj stanie, będą blokady. Będziemy tak długo stać i walczyć o godne prawo do pracy, aż ta ustawa zniknie z wokandy Sejmu

– powiedział rolnik Konrad Krupiński.

Oglądaj także: Ardanowski: Andrzej Duda jest świadomy konsekwencji uderzenia w polską wieś

Ostatnio dzięki posłom PiS-u poczułem się biznesmenem, chociaż tylko na papierze i w kamerze. Zostałem wyzwany od biznesmenów, a nie rolników. Osoba, która nie ma pojęcia o rolnictwie mówi, czy ja jestem rolnikiem, czy nie. Niestety, nasi posłowie już są tak oderwani od rzeczywistości, że nie wiedzą, jak wyglądają polscy rolnicy. Tak, polscy rolnicy to przedsiębiorcy, bo każdego dnia walczymy z ryzykiem i gramy w ruletkę. Żyjąc w tym kraju nie wiemy, czy następnego dnia możemy iść doić krowy, czy już jakiś poseł lub rząd zakazał tej pracy. Życie w tym kraju to naprawdę rosyjska ruletka, bo z dnia na dzień ktoś wprowadza ustawę, która zabrania nam pracować

– ocenił.

Piątka dla zwierząt. Krupiński: Puda to nie jest nasz minister, my stoimy murem za ministrem Ardanowskim

Piątka dla zwierząt zjednoczyła rolników w walce przeciwko fali bankructw na wsi. Rolnicy boją się wypowiadania kredytów inwestycyjnych przez banki i konieczności natychmiastowej spłaty ogromnych zobowiązań. Większość posłów z Prawa i Sprawiedliwości, przez narzuconą dyscyplinę partyjną, nie respektuje praw rolników, traktując ich produkcję jako “marginalną”, a ich samych jako “barbarzyńców znęcających się nad zwierzętami”. Głos przedsiębiorców rolnych w ogóle nie jest brany pod uwagę przy procedowaniu ustawy w Sejmie. Senatorzy ze wszystkich opcji zapowiadają zgłoszenie blisko dwustu poprawek do projektu ustawy. Ponadto rolnicy są zdruzgotani wyborem na nowego ministra rolnictwa pana Grzegorza Pudy, który jest wyznaczony do tego, by przepchnąć Piątkę dla zwierząt przez proces legislacyjny.

My, rolnicy musimy walczyć o to, by móc pracować. My nie walczymy drugą dopłatę w roku, o trzynastki, jubileuszówki. My po prostu chcemy pracować i móc nadal rozwijać swoje gospodarstwa i utrzymywać godziwie swoje rodziny. (...) Tak naprawdę ta ustawa dotyczy wielu branż i całego rolnictwa

– stwierdził rolnik Konrad Krupiński.

Czytaj także: Piątka dla Zwierząt. Senator Jackowski: Rolnicy nie zapomną tego Prawu i Sprawiedliwości

Jesteśmy załamani tym, że osoba, która na mównicy w Sejmie czytała ustawę zarzynającą polskie rolnictwo, została mianowana ministrem rolnictwa. Jak mamy ufać komuś, kto jest przeciwko nam, komuś, kto chce nas ograniczyć, zamknąć, doprowadzić do bankructwa. To jest chyba osoba, która wieś widziała z samochodu, jadąc do Warszawy na obrady Sejmu. Żadnej wiedzy, żadnego przygotowania. To minister z teczki, który ma wykonywać rozkazy Naczelnika. To nie jest minister, my swojego ministra mieliśmy i stoimy murem za ministrem Ardanowskim

– dodał.

 

 

Graf.: Agnieszka Radzik

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.