logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 15 maja 2020

Patriotyzm gospodarczy i tucz nakładczy nie mają ze sobą nic wspólnego

Patriotyzm gospodarczy jest coraz bardziej popularny. Pandemia koronawirusa spowodowała, że trend, który w Polsce nie był “seksi”, zaczyna się wybijać. Co ciekawe, większymi patriotami gospodarczymi są osoby młode, tzw. “millenialsi”. W państwach Europy Zachodniej nie do pomyślenia jest, by preferować zagraniczne produkty, ponad krajowymi markami. W Polsce jest (było?) zupełnie odwrotnie, konsumenci wolą wybierać zagraniczne marki. W wielu wypadkach innego wyboru nie ma, bo Polska ma niewiele własnych marek, ale nie w żywności. Tu jesteśmy niekwestionowanym liderem na rynku europejskim i nie odbiegamy od najlepszych na rynku światowym.

Patriotyzm gospodarczy i tucz nakładczy to dwie różne rzeczy. Nie można być patriotą gospodarczym i wspierać zagraniczny kapitał

Patriotyzm gospodarczy to jedno ze zjawisk, które towarzyszy pandemii koronawirusa. Na świecie jest to normalna cecha Amerykanina, Niemca, Francuza. W Polsce wciąż nie bardzo zwracamy uwagę na to, kto wyprodukował nasze zakupy. Wstyd. Szczególnie teraz, gdy wirus szaleje na świecie i zbiera swoje gospodarcze żniwo powinniśmy myśleć o wsparciu naszych producentów. Po pandemii koronawirusa, gdzie będziemy funkcjonować w zupełnie innych niż dotychczas warunkach, nasi krajowi producenci muszą być silni, by móc odzyskać swoje rynki.

Oglądaj także: Polska gospodarka po pandemii koronawirusa może podbić Europę? Rozmowę prowadzi Ewa Zajączkowska

Tucz nakładczy to sprawa sporna. Jedni uważają, że jest to szansa dla rolników, którzy nie mają swojego kapitału, poza budynkami inwentarskimi. Inni widzą w tym zagrożenie dla rodzimej produkcji, zwracając uwagę na odpływ kapitału za granicę.

Małe gospodarstwa i mali rolnicy jeszcze jakoś sobie radzą z kryzysem, bo zawsze byliśmy gorzej traktowani, nie byliśmy przyzwyczajeni do żadnych dotacji. Branża wieprzowa nie miała nigdy żadnego wsparcia z Unii Europejskiej. Odnoszę wrażenie, że w Polsce wieprzowina ma nie być hodowana, chyba, że na zasadzie tuczu nakładczego, a rolnicy będą parobkami Zachodu

– powiedział Sławomir Homeja, szef stowarzyszenia Wieprz Polski.

Już w tej chwili mamy hodowlę zachodnich ras w naszym kraju, ona się bardzo mocno rozwija. Brakuje tak naprawdę wsparcia nas wszystkich. Pojawił się trzy lata temu znak “PRODUKT POLSKI”, który jest bardzo ciekawym oznaczeniem, niedostrzegalnym na przestrzeni lat. Teraz, w sytuacji kryzysowej, patriotyzm gospodarczy, staje się coraz bardziej popularny i powinien nas cechować. Prywatne znaki jakościowe w wieprzowinie bardzo często podszywają się pod “PRODUKT POLSKI”, chociaż w swoich zasadach dopuszczają wykonywanie wyrobów z mięsa zwierząt wyhodowanych za granicą. Także kompletnie nie mieszczą się w ramach znaku “PRODUKT POLSKI”

– dodał hodowca.

Patriotyzm gospodarczy – kod 590 to haczyk?

Patriotyzm gospodarczy to silne narzędzie w rękach społeczeństwa do sterowania rynkiem wewnętrznym. Konsumenci decydują o popycie, robiąc codzienne zakupy, zaopatrując się w potrzeby mniej lub bardziej potrzebne. Żywność jest potrzebą podstawową, dlatego wielu analityków uważa, że rolnictwo wyjdzie z kryzysu relatywnie obronną ręką. Polscy producenci mogą przejść przez kryzys gospodarczy tylko dzięki wsparciu polskich konsumentów, dlatego kupujmy polskie produkty w sklepach. Zwracajmy uwagę na oznaczenie produktów spożywczych znakiem “PRODUKT POLSKI”.

Czytaj także: Prezes UOKiK wyjaśnia – tucz nakładczy powinien być korzystny dla obu stron

Nie rozumiem, dlaczego jesteśmy połączeni z giełdą niemiecką i nie zwracamy uwagi na to, żeby kupować swój produkt. Jeżeli nasi konsumenci zaczęli by sięgać po produkty ze znakiem “PRODUKT POLSKI”, jeżeli dopytywali by się o nie w sklepach, to automatycznie różnica [między rynkiem polskim, a niemieckim] byłaby zmniejszona. Byłaby na rynku wieprzowina z Zachodu, ale jeśli klienci pytali by o polską wieprzowinę, to stworzyłby się na nią popyt. Dlatego tak ważna jest uczciwa promocja naszej żywności

– powiedział Sławomir Homeja, szef stowarzyszenia Wieprz Polski.

W mediach mamy nagonkę na polityków, którzy mówią o kodzie 590. Trzeba o tym mówić, bo to są produkty wyprodukowane przez nasze zakłady, w naszym kraju, ale niekoniecznie z naszym kapitałem. Te produkty są w naszym kraju zrobione, niekoniecznie z surowców krajowych i to trzeba uświadomić konsumentom. Ziemniak z kodem 590 może być ziemniakiem przepakowanym w naszym kraju. Znak “PRODUKT POLSKI” jest gwarantem, że te ziemniaki zostały wyprodukowane na naszych polach

– dodał hodowca.

Patriotyzm gospodarczy – czym jest dla rolnika?

Patriotyzm gospodarczy to pojęcie bardzo szerokie. Konsumenci odbierają patriotyzm gospodarczy jako świadome preferowanie produktów polskich do jedzenia, czy codziennego użytku. Dla rolnika patriotyzm gospodarczy to np. wykorzystywanie polskich pasz do wyprodukowania polskiego mięsa.

Jeżeli kupuję duńskie warchlaki, karmię je soją i sprzedaję do zakładu przetwórczego z zachodnim kapitałem, to wpływ do budżetu państwa jest okrojony, bo część pieniędzy wypływa na Zachód. Żyjemy w wolnym kraju i nie możemy nikomu niczego zakazać więc niech ten tucz będzie, ale niech będzie też zróżnicowana pomoc dla rolników na wypadek klęsk żywiołowych, czy innych tego typu zdarzeń, w zależności od tego jaki procent z tej działalności wpływa do budżetu

– stwierdził Sławomir Homeja w programie Polska na serio.

W pierwszej kolejności warto byłoby zadbać o nasz krajowy rynek i polską hodowlę, eksportem martwić się później. Dlatego tak ważna jest promocja polskiej wieprzowiny i znaku “PRODUKT POLSKI”

– dodał rolnik.

Ponadto w programie Polska na serio rozmawiamy o uzależnieniu sytuacji na rynku wieprzowiny od niemieckiej giełdy. Czy polscy hodowcy mają szansę odbić się od krytycznej sytuacji i wejść z impetem na europejski rynek. Z czego wynika spadek pogłowia świń w Polsce oraz, czy obecna walka z ASF jest skuteczna? Zapraszam do programu!

Graf.: Agnieszka Radzik

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.