Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Anna Kołcon | 14 czerwca 2017

Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba. O święcie, którego chciał sam Jezus

Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba. O święcie, którego chciał sam Jezus

Boże Ciało to święto ustanowione jako "[…] zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia".

 

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (łac. Sollemnitas Sanctissimi Corporis et Sanguinis Christi; pot. Boże Ciało, rzadziej Święto Ciała i Krwi Pańskiej) to święto, które obchodzone jest w Polsce w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej. Jest zatem świętem ruchomym, które wypada 60 dni po Wielkanocy. Najwcześniej może przypaść 21 maja, najpóźniej 24 czerwca. W niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę.

 

Jest to uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu. W ten dzień wierni katolicy szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Pamiątkę tego wydarzenia Kościół katolicki obchodzi również w Wielki Czwartek, jednak rozpamiętuje je w kontekście Męki Jezusa Chrystusa. Boże Ciało natomiast ma charakter dziękczynny i radosny.

 

Inicjatorką ustanowienia tego święta była św. Julianna z Cornillon (1192-1258), przeoryszka klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege (ówczesne Leodium) w dzisiejszej Belgii. Julianna w 1209-11, gdy byłą młodą zakonnicą augustiańską, otrzymała objawienia, podczas których Pan Jezus prosił o ustanowienie święta Bożego Ciała. W konfesjonale opowiedziała o tym swemu spowiednikowi. Ten jednak stwierdził, że nowe święto nie jest potrzebne, gdyż pamiątkę ustanowienia Najświętszego Skramentu obchodzi się w Wielki Czwartek. Dwudzieścia lat później, kiedy Julianna została przełożoną klasztoru, ponownie przekazała prośbę Chrystusa, tym razem archidiakonowi katedry w Liege – Jakubowi. Za jego namową miejscowy biskup Robert ustanowił święto Bożego Ciała dla swej diecezji – w czwartek po niedzieli Świętej Trójcy, jak przykazał Juliannie Jezus w objawieniach. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.

 

Niestety w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, wpierając się opiniami teologów, uznało wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Julianny omalże nie oskarżono o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Archidiakon katedry w Liege, Jakub, interweniował w tej sprawie u kardynała Hugona z Saint-Cher. Ten zlecił ponowne zbadanie wszystkich okoliczności i zatwierdził święto. W roku 1251 Jakub po raz drugi poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Gorliwość kapłana została hojnie nagrodzona. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264).

 

Jako Urban IV rządził Kościołem zaledwie 3 lata. Pod koniec pontyfikatu, 11 sierpnia 1264 r., bullą "Transiturus" ustanawił święto Bożego Ciała w całym Kościele. Uzasadniając przyczyny jego wprowadzenia wskazał: "[…] zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia".

 

Do podjęcia tej decyzji przyczyniła się najprawdopodobniej wiadomość o cudzie w Bolsena (1262 r.), położonej 100 km na północ od Rzymu. W sanktuarium św. Krystyny przez nieostrożność kapłana kilkanaście konsekrowanych kropli wylało się na korporał i zamieniło w krew, która pozostawiła na nim ślady. W 1264 r. przeniesiono skrwawiony korporał w uroczystej procesji z sanktuarium w Bolsenie do kaplicy w katedrze w odległym o 20 km mieście Orvieto (w tym okresie rezydował tam przez kilka lat papież). Korporał można dziś oglądać w relikwiarzu w kaplicy katedry w Orvieto. 

 

Śmierć Urbana IV sprawiła, że bulla nie została ogłoszona, a święto nie ustanowione. Wieść jednak o tej decyzji rozeszła się po Europie. Nowa forma eucharystycznej pobożności zyskiwała liczne grono zwolenników. W latach 1270-79 urządzano okazałe procesje w Kolonii. Wprowadzały je także inne miasta.

 

Po ponad 50 latach, w roku 1317, papież Jan XXII, ogłasił bullę Urbana IV i wprowadził do kalendarza liturgicznego Święto Najświętszego Ciała Chrystusa (stąd potoczna nazwa Boże Ciało). Święto przyjeło się w całym Kościele. Na ulice miast Włoch, Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Polski wychodziły liczne eucharystyczne procesje. Wkrótce uroczystość Bożego Ciała celebrowały wszystkie parafie. W mszach i procesjach biorały udział władze miejskie, wojsko, cechy rzemieślnicze, liczne bractwa. Na czas święta ozdabianno domy, a ulice dekorowano dywanami z kwiatów. 

 

Od czasu papieża Urbana VI (1389) uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą). Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. W Polsce, na prośbę Episkopatu Polski, zwyczaj obchodzenia oktawy został zachowany, chociaż nie ma ona obecnie charakteru liturgicznego.

 

Na terenie Polski pierwsze obchody Bożego Ciała odbywały się już w XIV wieku w Płocku i Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. 

Na terenie naszego kraju przyjęła się tradycja, kultywowana do dzisiaj, że lud przynosi do kościoła wianki ziół, które kapłan poświęca w dniu oktawy, po czym wierni zabierają je do domu. Wiesza się je na ścianie, by chroniły od choroby. Poszczególne gałązki można umieszczać na polach, by "pomnożyć" plony oraz by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. Drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze w czasie procesji Bożego Ciała, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono. Dym, który powstał odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

 

Charakter tych tradycji mocno widoczny był zwłaszcza na wsiach. Pisze o tym Józef Szczypka w "Kalendarzu Polskim":

 

"A na wsiach? I tam procesje należały do "najrzewniejszych obchodów". Często odbywały się także na cmentarzu, gdzie pod jakimś obrosłym krzaczydłami murem stawiano wiotkie ołtarzyki, a zawsze chyba pośród mrowia wiejskiego najżarliwiej wypadała stara pieśń Karpińskiego: Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba. Zagrody nasze widzieć przychodzi i jak się dzieciom Jego powodzi...
Tam było najwięcej zatroskania i udzielało się ono nawet zażywnym twarzom kolatorów, gdy ex usu wiedli celebransa pod baldachimem. Tam złoto, małe, biedne, wytarte złoto, jeśli łyskało skądś znienacka, znikało wnet spłoszone pośród kiści topoli i brzozy, modro-czerwonych wianków czy całej tej kwitnącej łąki chustek, spódnic i sukman, która gęsto obrastała drewniane kościółki. W oktawę Bożego Ciała święcono wianki z niezapominajek, rosiczek, kopytników, macierzanek, mięt, bławatków i wrotyczy, żeby je mieć na czas choroby, zarazy czy niepogody. Na to samo przydawały się powtykane wokół ołtarzy topole i brzózki, z których po wszystkich uroczystościach obłamywano gałązki. Jakże by inaczej? Jakże nie tak? I z ufnością śpiewano wniebogłośnie albo padano na kolana, gdy jegomość unosił monstrancję wysoko, z utrudzeniem, jakby chcąc nią dosięgnąć okien samego Boga."

 

Anna Kołcon

Fot. pixabay.com

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.