PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Szczepan Wójcik: Ukrainie trzeba pomagać, ale nie kosztem polskich rolników

Szczepan Wójcik: Ukrainie trzeba pomagać, ale nie kosztem polskich rolników

Autor: Tomasz Racki 2022-07-05 08:44:00
szczepan wójcik

Szczepan Wójcik, prezes IGR, jest zdania, że Polska powinna pomagać ukraińskim gospodarzom, ale nie może to odbywać się kosztem naszych rolników. 

W wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę tamtejsze rolnictwo boryka się z licznymi trudnościami w eksporcie zboża. Największe jego partie wciąż blokowane są w ukraińskich portach na Morzu Czarnym przez rosyjską flotę. Rosjanie regularnie niszczą także magazyny zbożowe, zaminowali ukraińskie pola, atakują rolników prowadzących prace polowe, czy wreszcie bombardują gospodarstwa rolne. Zdaniem Wójcika, jeśli Polska ma magazynować ukraińskie zboże w okolicach linii granicznej, krajowi rolnicy muszą uzyskać gwarancję jego reeksportu z terytorium naszego kraju. Jeśli do tego nie dojdzie, nad Wisłą dojść może do poważnego tąpnięcia cenowego na rynku zbóż. Już dziś rozgoryczeni producenci wskazują, że polskie firmy paszowe „zapychają magazyny” ukraińską pszenicą, kukurydzą czy słonecznikiem.

Szczepan Wójcik: pomoc Ukrainie to nasza powinność

Szczepan Wójcik jest zdania, że Polska powinna realnie pomagać Ukrainie – i to nie tylko na niwie gospodarczej. Dumą powinny napawać nas akcje pomocy poszkodowanym. Ważne jednak, aby wsparcie płynęło regularnie z wielu kierunków. Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej w rozmowie z SwiatRolnika.info skrytykował państwa, których pomoc ma charakter tylko iluzoryczny.

„Konieczność ratowania ukraińskiego rolnictwa przed agresywnymi działaniami Rosji to nasza powinność, konieczność i wspólna europejska odpowiedzialność. Dzisiejsza skomplikowana sytuacja geopolityczna daje naszym wschodnim sąsiadom możliwość powiedzenia: sprawdzam. I trzeba przyznać, że Ukraina regularnie z tej możliwości korzysta. Są kraje, które ze wstydem – za którym kryją się jednak wieloletnie, głęboko zakorzenione i nieczyste interesy – spuszczają głowę i takie – jak Polska – które przekuwają słowa w czyny” – powiedział Szczepan Wójcik.

„Odbicie portów na Morzu Czarnym jest kluczowe”

Zdaniem prezesa IGR jednym z najważniejszych obszarów pomocy Ukrainie powinno być wsparcie udzielone sektorowi rolniczemu. Stanowi on bowiem lwią część gospodarki naszego wschodniego sąsiada. 

„Szczególną pomocą – jest to w interesie nie tylko państw naszego regionu, a świata – powinniśmy obdarzyć ukraińskich rolników. Głównie tych reprezentujących potężny sektor produkcji zbóż. Nie bez przyczyny rosyjski najeźdźca część swoich dział skierował właśnie w stronę ukraińskiej wsi, zaminowując pola, bombardując prowadzących zabiegi agrotechniczne rolników, niszcząc gospodarstwa, magazyny zbożowe czy wprost – kradnąc owoce ciężkiej pracy ukraińskich gospodarzy” – powiedział Szczepan Wójcik. 
Zdaniem prezesa IGR działania Rosji ukierunkowane są na zdestabilizowanie globalnego rynku handlu zbożem. Tymczasem dostawy zbóż z Ukrainy są warunkiem zachowania bezpieczeństwa żywnościowego wielu państw świata – szczególnie północnej części Afryki. 

„Napawać dumą powinny nas zapowiedzi dotyczące budowy magazynów zbożowych w Polsce w pobliżu granicy z Ukrainą. Cieszyć powinno, że – jak tylko możemy – włączamy się w akcję transportu ukraińskiego zboża drogą lądową. Wciąż zablokowane pozostają ukraińskie porty na Morzu Czarnym. To one są kluczowe dla ustabilizowania trudnej sytuacji międzynarodowej. Nie zapominajmy, że bez ukraińskiego zboża kraje północnej części Afryki i wielu innych regionów świata pozbawione są dostępu do znacznych partii tego kluczowego produktu spożywczego. Przy niezmienności polityki Putina i bierności państw sojuszu, ludzie na świecie będą umierać z głodu. Już dziś Rosja skutecznie zdestabilizowała sytuację na globalnym rynku handlu zbożem, sama odcinając kupony od nieszczęścia innych” – powiedział Szczepan Wójcik. 

szczepan wójcik

Szczepan Wójcik: trzeba chronić polskich rolników

Prezes IGR jest zdania, że pomoc kierowana w stronę ukraińskich rolników powinna być planowana przy zachowaniu gwarancji bezpieczeństwa dla polskich gospodarzy. Jego zdaniem negatywne skutki dla polskiego rynku zbóż mogłoby mieć pozostawienie ukraińskiego zboża składowanego przy granicy na krajowym rynku.

„Pomagać trzeba – to jasne – ale nie możemy narażać polskiej gospodarki na niepotrzebne ryzyko. Dlatego właśnie należy domagać się od polskich władz konieczności wywalczenia realnych – nie słownych – gwarancji tego, że zboże, które trafi z Ukrainy do magazynów na terenie naszego kraju, zostanie sprawiedliwie rozdystrybuowane i wprowadzone do obrotu handlowego, a nie w całości – jak miało to już miejsce – zostanie na polskim rynku. Byłaby to katastrofa, która doprowadziłaby polskich rolników – szczególnie tych ze ściany wschodniej – na skraj bankructwa. Już dziś spadają ceny, jakie polscy rolnicy otrzymują za swoje zboże. Dlatego apelujemy do polskich władz o faktyczne gwarancje dla polskiej wsi. To sprawdzian dla partii rządzącej, który politycy muszą zdać. Polscy rolnicy chcą pomagać Ukrainie, ale nie mogą zostać poświęceni na ołtarzu altruizmu, nabijając kieszenie tym państwom, które jak dotąd od realnej pomocy Ukraińcom, interesownie stronią.” – powiedział Szczepan Wójcik. 

Czytaj także: Szczepan Wójcik: aktywiści chcą włamać się na moją fermę. Powiadomiłem służby