PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Szczepan Wójcik: Nie rezygnujemy z boju o polskie sprawy

Szczepan Wójcik: Nie rezygnujemy z boju o polskie sprawy

Autor: Monika Faber 2021-12-10 15:01:46
Szczepan Wójcik

Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, udzielił wywiadu dla ,,Naszego Dziennika”, gdzie wyjawił plany organizacji rolniczej #EUnitedAgri.

Prezes IGR zapowiada, że chociaż protest rolników w Brukseli został przesunięty, to organizatorzy się nie poddają. Udało zgromadzić się liderów największych organizacji rolniczych, którzy chcą wspólnie walczyć o dobro europejskiego rolnictwa. Te zaś jest zagrożone przez ekoideologiczne zapędy unijnych biurokratów. Zdaniem Wójcika to rolnicy po raz kolejny przesądzą o tym, kto wygra wybory w Polsce. Zdaniem prezesa IGR, bez głosów rolników Prawo i Sprawiedliwość nie wygra wyborów.

Szczepan Wójcik: Jesteśmy odpowiedzialni

,,Cel został osiągnięty. Zjednoczyliśmy kilkadziesiąt organizacji rolniczych z terenu całej Unii i nadal dołączają do nas kolejni liderzy. Jesteśmy całkowitym zaprzeczeniem unijnych urzędników. Nie jest sztuką zorganizować manifestację na kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy osób, zablokować miasta ciągnikami – już to robiliśmy. Przetarliśmy te szlaki i możemy to powtórzyć. Sztuką jest przeprowadzić cały proces tak, aby osiągnąć zakładany cel. Celem było nawiązanie bliskiej współpracy ze związkami rolnymi z jak największej liczby państw Unii – i to się udało. Manifestację zrobimy na początku przyszłego roku – taką decyzję podjęliśmy wczoraj. Jest to decyzja odpowiedzialna” – mówi Szczepan Wójcik.

Jak tłumaczy prezes IGR, demonstracja została przesunięta z uwagi na odpowiedzialność organizatorów.

,,Nie możemy dopuścić do tego, aby nasza manifestacja zamieniła się w bitwę z policją na ulicach Brukseli. To ostatnia rzecz, której bym chciał na miejscu. Tymczasem sygnały, które otrzymujemy z wielu źródeł, w tym tamtejszej policji, wskazują, że nasza obecność w stolicy Belgii będzie komuś wybitnie przeszkadzała. Kilka dni temu odbyła się tam manifestacja strażaków, brutalnie rozpędzona przez policję. Po pierwsze – służby wykorzystują pandemię, aby konfrontować się na ulicy. Widzimy więc, że zasady wszędzie są te same. Po drugie – obostrzenia covidowe. Po szczepieniach miało być bezpieczniej, tymczasem coraz więcej krajów zaczyna wprowadzać zakazy przed świętami. Mówi się, że Belgia też będzie zamknięta, włącznie z Parlamentem Europejskim. Jedziemy tam żądać rozmów z politykami. Nie będziemy wołać do pustych biur, sal parlamentu czy ciemnych korytarzy. Czasem trzeba wykonać krok wstecz, aby pójść dynamicznie do przodu. Proszę być spokojnym, dojdziemy tam, gdzie zakładaliśmy” – dodał.

Nowy termin demonstracji

Kiedy więc można się spodziewać manifestacji rolników w Brukseli?

,,Manifestacja dojdzie do skutku na początku przyszłego roku, zresztą rozgoryczonych ludzi nie będziemy w stanie dłużej utrzymać. Unia Europejska jest dziś bowiem pozbawiana jednego z najważniejszych przymiotów stanowiących o bezpieczeństwie wolnych narodów – produkcji żywności. Nie pozwolimy, aby utopijne wizje komisarzy zachwiały filarem bezpieczeństwa, za który odpowiadamy, ale nie damy się też rozgrywać. Jesteśmy już zahartowani w boju. Kilka lat nieustannych ataków na branżę futerkową w Polsce dużo nas nauczyło. Bardzo dużo. Poza tym zyskany czas poświęcimy na dalsze budowanie struktur” – tłumaczy Szczepan Wójcik.

Jak tłumaczy prezes IGR, Polska pełni funkcję organizatora i pomysłodawcy.

,,Prowadzimy też cały sekretariat i administrację, którą na stałe obsługuje pięć osób. Pracy jest wiele, ale spotykamy t się ze wsparciem i wdzięcznością rolników z pozostałych krajów Unii. Po protestach, które współorganizowałem w październiku i listopadzie ubiegłego roku, nie spoczęliśmy na laurach, poświęciliśmy około ośmiu miesięcy na stworzenie międzynarodowej platformy o nazwie #EUnitedAgri (European Union United Agriculture) – Zjednoczone rolnictwo Unii Europejskiej. Zebraliśmy w jednym miejscu i pod jednym szyldem organizacje i związki rolnicze z trzynastu krajów świata. Są tu Hiszpanie, Włosi, Niemcy, Francuzi, Grecy, Holendrzy i wielu, wielu innych. Oni widzą ten ogrom pracy, którą wykonujemy” – dodaje prezes IGR.

Bez rolników PiS przegra wybory

Zdaniem Wójcika to rolnicy po raz kolejny przesądzą Szczepan Wojcik 012o tym, kto wygra wybory w Polsce. Zdaniem prezesa IGR, bez głosów rolników Prawo i Sprawiedliwość nie wygra wyborów.

,,Jesteśmy największą grupą społeczną w kraju i do tego ostatnimi czasy bardzo zintegrowaną. Jestem przekonany, że czeka nas powtórka z wyborów prezydenckich. Kiedyś powiedziałem jednemu dziennikarzowi zaangażowanemu bardzo emocjonalnie w walkę z polskim rolnictwem, że polska wieś to nie jest już zielony obrus na stole, a na nim paprotka podczas spotkania w wiejskiej remizie. Jesteśmy wykształceni, jeździmy po świecie, potrafimy się zorganizować. Inwestycje polskich rolników idą często jednostkowo w dziesiątki milionów złotych, a eksportujemy za 32 miliardy euro każdego roku. To nie jest tak, że można nas lekceważyć, chociaż prawdą jest, że co jakiś czas próbuje się nas uderzać pałką po głowie. Mimo wszystko pozostajemy otwarci na dialog, ale są granice, których przekroczyć nie pozwolimy” – dodaje.

,,Są takie organizacje rolnicze i tacy liderzy, którzy wypowiedzieli Prawu i Sprawiedliwości wojnę. Nie ma się co dziwić, spora część rolników strasznie się zawiodła, wiem to po dziesiątkach spotkań, które odbywamy w terenie, zresztą ostatnio nie tylko w Polsce. Zgłasza się do nas bardzo wielu polityków z Polski, którzy widzą potencjał naszych działań. Prawu i Sprawiedliwości nie wolno już popełnić poprzednich błędów. Wieś jest konserwatywna i nie chce u władzy partii o lewackich zapędach, ale nie pozwoli sobie też na pomiatanie, a chłop ma dobrą pamięć. To przecież dzięki tej pamięci udało się przechować przez lata zaborów to, co najważniejsze – narodowość. Jeżeli PiS nie chce przegrać, musi zwrócić oczy ku wsi, a ta jest podzielona i zaczyna się gromadzić wokół swoich liderów. Cieszę się, że Instytut Gospodarki Rolnej może uczestniczyć w tym procesie. Cieszymy się dużym zaufaniem i szacunkiem na wsi – głównie za bezkompromisową walkę z tzw. ustawą o ochronie zwierząt i nieszczęsną „piątką". My naprawdę nie chcemy niczego innego, tylko możliwości swobodnej produkcji i szacunku do naszej pracy. Recepta na wygrane wybory to zdobycie głosu wsi – tu sprawa cały czas jest otwarta. Jednak teraz będziemy prowadzić bój o polskie sprawy w Brukseli, chętnie przyjmiemy wsparcie naszego rządu i chętnie nasz rząd wesprzemy w walce z eurobiurokratami. Są takie sytuacje, gdy trzeba grać do jednej bramki. Powinniśmy grać wspólnie w biało-czerwonej drużynie” – mówi Szczepan Wójcik.

Czytaj też: #EUnitedAgri: Ważne spotkanie organizacji rolniczych i przetwórczych

naszdziennik.pl/fot.AR

 


Autor: Polska Agencja Prasowa

PSL: Premier Morawiecki jest likwidatorem polskiego rolnictwa






Autor: Świat Rolnika

Szczepan Wójcik: NGO-sy próbują przeprowadzić w Polsce rewolucję obyczajową






Autor: Polska Agencja Prasowa

Morawiecki: Polska wieś w ostatnich latach doświadczyła wielu problemów






BULT SMOGOWICZE