PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Sachajko: Nowe przepisy o konopiach siewnych wprowadzą wiele ułatwień

Sachajko: Nowe przepisy o konopiach siewnych wprowadzą wiele ułatwień

Autor: Oliver Pochwat 2021-12-31 11:00:00
Sachajko

Poseł Jarosław Sachajko w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info opowiedział o ułatwieniach dla rolników, które wprowadzą nowe przepisy o konopiach siewnych.

Wyraził on nadzieję, że wejdą one w życie już w marcu, jednocześnie likwidując wiele absurdów, które utrudniają uprawę konopii siewnych w naszym kraju. Podkreślił, że konopie siewne nie mają nic wspólnego z narkotykami i powinny one zostać uwolnione spod nadmiernych restrykcji. Jego zdaniem liberalizacja przepisów o konopiach jest szansą nie tylko na dodatkowe dochody do budżetu państwa, ale przede wszystkim dla rolników by zyskali oni możliwość dywersyfikacji dochodów.

ŚwiatRolnika.info: Co zmieni się w najbliższym czasie dla rolników zajmujących się uprawą konopii?

Jarosław Sachajko: 13 stycznia odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy i mam nadzieję, że bardzo szybko trafi on do komisji. Jest to kluczowe, abyśmy już w marcu mogli działać w oparciu o te przepisy. Dlatego w marcu, ponieważ senat ma 30 dni i pan Prezydent również ma 21 dni, więc trzeba zakładać, że te terminy zostaną w pełni wykorzystane.

Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, to przyniosą one bardzo dużo ułatwień dla rolników. Po pierwsze rezygnujemy z rejonizacji. W tej chwili mamy do czynienia z absurdem, że to marszałek województwa decyduje czy w ogóle na terenie danego województwa będą uprawiane konopie siewne. To jest równie absurdalne do sytuacji gdyby marszałek decydował czy w danym województwie będzie zasiewana pszenica, buraki czy dowolna inna roślina.

Należy jeszcze raz podkreślić, że konopie siewne nie mają nic wspólnego z narkotykami i powinny one zostać uwolnione spod nadmiernych restrykcji.

Kolejnym absurdem, z którym mamykonopie siewne 3 do czynienia w chwili obecnej jest fakt, że ta weryfikacja występuje w dwóch etapach. Najpierw marszałek decyduje o zgodzie na uprawę, a później jeszcze wymagana jest zgoda od wójta gminy. To powoduje, że wielu rolników dostaje pozytywne decyzje już po okresach, gdy można wysiewać konopię, przez co one się nie odbywają.

W momencie wejścia nowych przepisów w życie rolnik będzie wypełniał bardzo prosty formularz na stronach KOWRu. KOWR natomiast przyjmie taką rejestrację uprawy i nie będzie decydował czy ktoś może lub nie może ją prowadzić.

Drugą rzeczą, jaką wprowadzają nowe przepisy, to podniesienie dozwolonego THC z poziomu 0,2 do 0,3%. Wielu polityków widocznie nie miało pojęcia o tym, że konopia to jest roślina, która w zależności od tego, jakie jest nasłonecznienie oraz jaka jest gleba, to wykazuje różne poziomy THC. Zdarzały się przypadki, że rośliny miały wskazanie 0,21% THC i rolnik stawał się dużym producentem narkotyków. Dlatego to się również zmienia i podnosimy dozwolony poziom THC o 50%, aby rolnicy nie obawiali się tego, że mogą trafić przed oblicze sądu i tłumaczyć się z tego, że nie są producentami narkotyków, a zwykłymi producentami rośliny przemysłowej.

Kolejna rzecz, jaka się zmieni, to sposób badania i pobierania próbek. Bardzo często zdarzało się tak, że w zależności od tego kto i w jaki sposób te próbki pobrał, to można było być tym producentem narkotyków lub nie.

Nowe przepisy znacząco rozszerzają katalog zastosowań konopi siewnej. Ponieważ nie może być tak, że tylko urzędnicy decydują, na co rolnik będzie mógł spożytkować swoją roślinę. Od momentu nowelizacji rolnik będzie mógł praktycznie do wszystkich celów wykorzystywać tę roślinę.

Z racji, iż pewne kwestie nie są zawarte w ustawie i musi być to rozstrzygnięte na drodze rozporządzenia, obecnie pracuję z ministerstwem zdrowia nad tym, aby szerzej wykorzystywać konopie siewną w kosmetyce, produktach spożywczych – a w tej kwestii polskie prawo jest wyjątkowo ułomne i rygorystyczne, przez co krajowy rynek jest opanowywany przez firmy zagraniczne. Mamy obecnie absurdalny dopuszczalny poziom THC w produktach spożywczych. Urzędnicy nie zdają sobie chyba sprawy, że skoro THC znajduje się w roślinach, to również będzie znajdowało się w produktach spożywczych. Ta kwestia powinna zostać jak najszybciej unormowana.

ŚwiatRolnika.info: Jakie będą pozytywne skutki nowych przepisów poza dodatkowymi wpływami do budżetu, które będą miarą sukcesu polskich konopi?

Jarosław Sachajko: Dodatkowe wpływy do budżetu, to jest sukces państwa, natomiast dużym sukcesem dla rolników będzie fakt, że będą oni mieli dywersyfikację dochodów. Ponieważ próba zysku i utrzymywania się z samej produkcji zbóż, to jest ślepa uliczka. Niestety, ale trzeba to jasno powiedzieć, że nie wygramy konkurencji z Ukrainą, Brazylią czy Stanami Zjednoczonymi jeżeli chodzi o produkcję zbóż. Natomiast dzięki dywersyfikacji dochodów odzyskamy plenność ziemi. Ponieważ jeśli prowadzimy produkcję w monokulturze, to przy okazji niszczymy ziemię. Musimy mieć normalne zmianowanie, takie, jakie było od setek, jeśli nie tysięcy lat było w rolnictwie. My natomiast to zmianowanie zniszczyliśmy.

Konopie są rośliną wyjątkowo odporną na susze. Mają bardzo głęboki system korzeniowy i dzięki temu na tych obszarach, gdzie cykliczne pojawiają się susze, będzie można uprawiać konopie z bardzo dużym plonem, a co za tym idzie zyskiem dla rolnika.

Rolnicy dzięki tej prostej roślinie i własnej produkcji będą mogli czerpać korzyści z przetwórstwa i handlu, czyli będzie to kolejna dywersyfikacja dochodu.

Czytaj też: Jarosław Sachajko: Musimy stawiać na wzrost dochodów rolników

fot.Pixabay