PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Przeworska: Zielony Ład to projekt nieprzeliczony i nieprzemyślany

Przeworska: Zielony Ład to projekt nieprzeliczony i nieprzemyślany

Autor: Kamila Ciężka 2022-01-27 17:25:29
Przeworska

 Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, była gościem audycji Rozmowy niedokończone: Zielony Ład a rolnictwo i transport, na antenie Radia Maryja.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej opowiedziała o zagrożeniach dla europejskiego rolnictwa, jakie niesie ze sobą Europejski Zielony Ład. Jak wskazała ekspertka, program ten jest tylko elementem szeroko zakrojonej akcji walki z europejskim rolnictwem, a przede wszystkim z hodowlą zwierzęcą. Modelowym przykładem takiego działania jest Holandia, gdzie po likwidacji hodowli zwierząt futerkowych, pojawiają się głosy pseudokologów i krajowych parlamentarzystów, aby teraz ograniczyć hodowlę zwierząt na futra. Rolnicy muszą walczyć o swoje prawa.

Przeworska: Twórcy Zielonego Ładu nie myślą o skutkach

Jak wskazuje Monika Przeworska, Europejski Zielony Ład brzmi świetnie tylko na papierze. W praktyce nowy pomysł unijnych biurokratów uderzy w europejskie rolnictwo.

,,Ten nowy Europejski Zielony Ład jest takim planem przebudowy Unii Europejskiej. Planem przebudowy gospodarki Unii Europejskiej na sposób bardziej nieemisyjny, na taki, który będzie w większy sposób chronił zasoby naturalne. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o to, co pięknie brzmi i jest takim elementem, który faktycznie nie podlega żadnej dyskusji. Bo przecież faktycznie takie działanie trzeba wdrażać i każdy się pod tym podpisze. Problem w tym, że Zielony Ład ma być wdrażany przy zachowaniu konkurencyjności gospodarstw rolnych położonych na terenie Unii Europejskiej. No i niestety na tym dobre informacje się kończą, ponieważ jeżeli sięgniemy do dokumentów związanych z nowym Zielonym Ładem, to okazuje się, że niestety jest to przede wszystkim projekt bardzo nieprzeliczony i nieprzemyślany. I to właśnie ten brak przeliczenia jest kwestią coraz bardziej podnoszoną przez rolników i ekspertów” – stwierdziła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

,,Wszyscy koncentrujemy się na Polskim Ładzie, wszyscy koncentrujemy się na polityce energetycznej, a na margines spychamy tak ważną sferę życia, jaką jest rolnictwo. Trzeba pamiętać, że rolnictwo to jeden z kluczowych filarów polskiej gospodarki narodowej i segment, który odpowiada za naszą suwerenności żywieniową, która w obecnych bardzo niestabilnych czasach jest szczególnie istotna” – zwróciła uwagę Monika Przeworska na antenie Radia Maryja.

Zdaniem ekspertki, nowy program jest źle skonstruowany, a jego twórcy nie biorą pod uwagę negatywnych skutków dla rolnictwa.

,,Odnoszę wrażenie, że osoby, które projektowały Zielony Ład, starały się zamknąć oczy i nie myśleć o tym, jakie będą konsekwencje wprowadzenia takich, a nie innych regulacji. Bardzo często rozmawiałam z rolnikami z całej Unii Europejskiej, w ramach stworzonej przez nas platformy #EUnitedAgri i słyszę od nich, że jeszcze nigdy nie było tak źle skonstruowanej polityki, która w tak znacznym stopniu różniłaby się na poziomie wyobrażenia polityków od wyobrażenia rolników, praktyków i naukowców. Komisja Europejska serwuje nam bardzo zgrabnie ubrane słowa, które faktycznie pięknie brzmią, ale niestety jest to też strategia bardzo nieprzeliczona i za to obliczanie zabiera się teraz coraz więcej naukowców, coraz więcej praktyków” – dodaje dyrektor IGR.

Rolnicy muszą walczyć o swoje

Jak wskazuje Przeworska, Zielony Ład jest tylko elementemPrzeworska 02 szeroko zakrojonej akcji walki z europejskim rolnictwem, a przede wszystkim z hodowlą zwierzęcą.

,,Zaledwie około 3-4% społeczeństwa jest przeciwko produkcji zwierzęcej, ale niestety problem jest taki, że ta mniejszość jest na tyle głośna, bardzo krzykliwa i rozwrzeszczana, że jest bardzo niebezpieczna dla przyszłości europejskiego rolnictwa. Niestety, ale pomysły tych pseudoekologów, z których jeszcze kilka lat temu mogliśmy się śmiać lub wywoływały uśmiech na twarzy, teraz wywołują nasze przerażenie. Europarlamentarzyści już nie tylko o tym mówią, ale też starają się przekuwać swój język i swoje irracjonalne pomysły na język prawniczy. Nie sposób nie wspomnieć tu o Holandii, która też współpracuje z nami w ramach projektu #EUnitedAgri i z tamtymi hodowcami jesteśmy w stałym kontakcie” – wskazuje dyrektor IGR.

,,Atak na hodowle zwierzęce zaczął się w Holandii od zakazu hodowli zwierząt na futra. Mówiono o tym, że to nie jest produkcja potrzebna, trzeba ją zlikwidować, a hodowcy zajmą się inną produkcją. Teraz rozmawiamy z tymi hodowcami i oni mówią wprost, że bardzo żałują tamtej decyzji, że nie walczyli i odpuścili ten jeden sektor. Dlaczego? Ano dlatego, że niestety ich polityka poszła na tyle daleko, że teraz producenci bydła bardzo martwią się o swoją przyszłość, bo w tamtejszym parlamencie już pojawiają się pomysły co do ograniczania utrzymywania pogłowia bydła mięsnego, trzody chlewnej. Holandia jest niestety takim modelowym przykładem tego, co niestety dzieje się w całej Unii Europejskiej, a za chwilę będzie działo się także w Polsce. Kiedyś podatek od mięsa był czymś, co wywoływało uśmiech. Nagle okazuje się, że w sumie to jest zgodne z założeniami nowego Zielonego Ładu. Taka zmiana podejścia do rolnictwa dokonuje się niestety w całej Unii Europejskiej i nie możemy patrzeć na to przez pryzmat uśmiechu, tylko musimy na to zacząć patrzeć bardzo realnie, jako zagrożenie” – dodaje Przeworska.

Ekspertka zwraca uwagę, że w teorii Zielony Ład ma promować ekologiczne rolnictwo, lecz w praktyce tworzy kłamliwą narrację, jakoby rolnictwo konwencjonalne było czymś gorszym. Zdaniem Przeworskiej, jeśli europejscy rolnicy zostaną zmuszeni do wejścia w system żywności ekologicznej, znaczna część z nich nie wytrzyma kosztów przebranżowienia, a to z kolei zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu Europy. Staniemy wtedy przed wyborem – głód lub gorsza i niekontrolowana żywność z krajów spoza UE.

,,Rolnicy w Unii Europejskiej działają w ramach przepisów prawa i to nie jest tak, że każdy z nas może stosować środków ochrony roślin w ilości takiej, jaka mu się żywnie podoba. To, w jaki sposób funkcjonują nasze gospodarstwa, jest ściśle uregulowane prawnie, a żywność, która jest dopuszczana na rynek, jest ściśle kontrolowana. Budowanie takiej narracji, że żywność konwencjonalna, niefunkcjonująca w systemie ekologicznym, jest żywnością gorszą i mniej zdrową, jest kłamstwem. Po to budowaliśmy przez lata systemu zapewnienia bezpieczeństwa żywności, żeby teraz właśnie taką narrację obalać” – dodaje dyrektor IGR.

Czytaj też: Ardanowski: Zielony Ład to wyrok śmierci dla polskich rolników

radiomaryja.pl/fot.AR


Autor: Polska Agencja Prasowa

PSL: Premier Morawiecki jest likwidatorem polskiego rolnictwa






Autor: Świat Rolnika

Szczepan Wójcik: NGO-sy próbują przeprowadzić w Polsce rewolucję obyczajową






Autor: Polska Agencja Prasowa

Morawiecki: Polska wieś w ostatnich latach doświadczyła wielu problemów






BULT SMOGOWICZE