PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Przeworska: Musimy zatrzymać szaleństwo i pozwolić rolnikom produkować

Przeworska: Musimy zatrzymać szaleństwo i pozwolić rolnikom produkować

Autor: Sebastian Wroniewski 2022-04-19 13:00:00
Przeworska

My, jako Instytut Gospodarki Rolnej, nie ustajemy w realizacji projektu EUnitedAGRI – powiedziała Monika Przeworska w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.

Jesteśmy w stałym kontakcie z organizacjami rolniczymi z całej Unii Europejskiej. Przygotowujemy swoje działania, które mają jeden cel – zatrzymać to szaleństwo i pozwolić Europie, europejskim rolnikom produkować, bo bez produkcji Europa nigdy nie będzie bezpieczna – dodała dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Przeworska: Sytuacja w polskim rolnictwie nie jest optymistyczna

Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej opublikował raport, w którym wskazał na kryzys w polskim rolnictwie.

Zdaniem dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej na obecną trudną sytuację w polskim rolnictwie nałożyło się kilka czynników.

“Aktualnie sytuacja w polskim rolnictwie nie jest zbyt optymistyczna. Szerzej mówi o tym opublikowany niedawno raport przygotowany przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej. Niestety na obecną sytuację w polskim rolnictwie nałożyło się kilka czynników, które nawet nie do końca wynikają z działań podejmowanych przez polski rząd. Jednym z czynników, który bardzo negatywnie wpływa na to, jak postrzegana jest przyszłość polskiego rolnictwa, ponieważ bezpośrednio wpływa na to, jakie są zyski z prowadzenia działalności rolniczej, to m.in. ceny energii elektrycznej, paliwa oraz gazu, czyli najważniejszych czynników – środków do produkcji, które są wykorzystywane niemalże każdego dnia” – powiedziała Monika Przeworska.

Wskazała, że warto zwrócić uwagę na działania Komisji Europejskiej, która nie zgodziła się na dopłaty do nawozów sztucznych dla polskich rolników.

“Unia Europejska dąży do modernizacji zmiany struktury naszego miksu energetycznego, w związku z czym cena energii elektrycznej poszybowała w górę. Ważne jest także to, co dzieje się z ceną gazu, bo to przekłada się na cenę nawozów. Niestety agresja Rosji na Ukrainę jest wybuchem tego, co obserwowaliśmy od kilku miesięcy na giełdach i globalnych rynkach. Ta sytuacja bardzo negatywnie wpłynęła na to, jak postrzegana jest przyszłość polskiego rolnictwa. Niestety sama eskalacja konfliktu komplikuje sytuację jeszcze bardziej, dlatego że nie poprawia i nie uspokaja to sytuacji, wręcz odwrotnie, wywołuje kolejne problemy i zawirowania na rynku. Niemalże z każdego sektora związanego z produkcją rolną słyszymy informacje o jakiś niedoborach, wzrostach, w związku z czym sytuacja faktycznie jest trudna. Należy nadmienić, że rząd stara się kontrolować aktualną sytuację i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom i problemom rolników, ale niestety nie jest to proste – wskazała Przeworska.

Przeworska

Polskie rolnictwo jest bardzo zadłużone

Rząd zapowiada derusyfikację polskiej gospodarki i ograniczanie skutków inflacji. Antyputinowska tarcza zawiera elementy wsparcia dla rolników i przedsiębiorców. Pomoc rządu przewiduje również ochronę miejsc pracy.

“Warto wspomnieć o działaniach, które podejmuje wicepremier Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa i rozwoju wsi, jeżeli chodzi o dopłaty do nawozów. Ostatnio zostały nawet zaprezentowane techniczne rozwiązania, jak dopłata miałaby wyglądać. W dalszym ciągu niestety czekamy na jednoznaczną decyzję ze strony Komisji Europejskiej, która zgodę na pomoc publiczną wyrazi albo nie wyrazi. Od stycznia czekaliśmy na taką odpowiedź. Odpowiedź przyszła, ale jest na tyle lapidarna, że rząd w dalszym ciągu nie wie, czy zastosowanie dopłat nie będzie się wiązało z konsekwencjami dla rolników. Rolnicy tego typu konsekwencji mogliby nie przetrzymać. Sytuacja na pewno nie jest dobra” – powiedziała Monika Przeworska.

“Polskie rolnictwo jest bardzo zadłużone. Od wielu lat modernizowaliśmy gospodarstwa, sięgając często np. po środki z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, czyli przez programy współfinansowane ze środków unijnych, ale faktycznie dofinansowanie zostało rozliczone, choć kredyty trzeba spłacać. Niestety stopy procentowe rosną, w związku z czym zadłużenia finansowe rolników drastycznie wzrastają. Wszystko trzeba spinać, a wcale łatwo nie jest” – zwróciła uwagę dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Przeworska: Problemy w rolnictwie dotyczą całej Europy

Nie tylko polscy rolnicy, ale rolnicy z całej Europy mają podobne problemy.

“Mimo tego, że polski rząd przygotował pieniądze dla polskich rolników, to należy pamiętać, że funkcjonujemy w ramach jednego organizmu, jakim jest Unia Europejska. W UE jest coś takiego, jak niedozwolona pomoc publiczna. W Unii z zasady nie dopłaca się do zwiększenia ekwiwalentu produkcji. W rozumieniu UE to działanie mogłoby mieć taki charakter. Niestety, ale żeby uruchomić pieniądze publiczne na pomoc dla polskich rolników, faktycznie potrzebna jest jednoznaczna odpowiedź Komisji Europejskiej, że takie działanie (pomoc polskiego rządu dla polskich rolników – red.) nie zostanie odczytane przez Komisję jako zastosowanie tzw. nadzwyczajnego środka. Dlatego że faktycznie wiązałoby się to z bezpośrednimi konsekwencjami dla rolników. Próbować jednak trzeba. Jeżeli nie w ten sposób, to w jakiś inny. Przykład hiszpańskich rolników pokazuje, że oni także złożyli wniosek do Komisji Europejskiej o ustalenie progu cen, poniżej którego nie można by było kupować od rolników produktów rolnych. Jest to dokument, który został złożony do Komisji Europejskiej. Wszystkie kraje UE czekają i przyglądają się z zaciekawieniem temu, w jaki sposób KE odniesie się do takiego projektu wniosku. Warto zwracać uwagę, że problem często nie leży po stronie kraju, tylko problemem jest przejmowanie coraz większych kompetencji przez Unię Europejską, a na wiele rzeczy nie możemy sobie pozwolić. Na pewno jest nam potrzebne budowanie silnej koalicji międzynarodowej. Mam na myśli wszystkie kraje, które są zorientowane i w najbliższych latach będą zorientowane na rozwój rolnictwa. Widzimy, że Rosja bombarduje infrastrukturę strategiczną, ale także porty przeładunkowe, magazyny zbóż, zaczyna bombardować gospodarstwa rolne w związku z czym widać, że gospodarstwa rolne i cała infrastruktura rolno-spożywcza są traktowane przez Rosjan jako infrastruktura strategiczna, dlatego że są potrzebne dla utrzymania państwa, dla bezpieczeństwa żywnościowego. Mam nadzieję, że konkluzja i myśl pojawi się w głowach europejskich polityków, że konieczna jest ochrona interesów europejskich rolników, konieczne jest budowanie silnej, konserwatywnej koalicji państw, które będą zorientowane na to, żeby Unia Europejska szła w stronę produkcji rolnej i rozwijania produkcji rolnej, a nie jej zwijania jak to mieliśmy dotychczas" – zaznaczyła Monika Przeworska.

”Myślę, że powinniśmy skoncentrować się na tym, jak będzie wyglądał przyszły sezon. Ten musimy jakoś przetrwać. To jest odpowiedni czas, żeby myśleć o tym, co będzie dalej, czyli zrobić absolutnie wszystko, żeby Europejski Zielony Ład w obecnym kształcie dla rolnictwa został po prostu wstrzymany i o to apelują liczni politycy z Unii Europejskiej. Na szczęście coraz więcej opcji politycznych w Polsce zaczyna o tym jednoznacznie mówić. Jeszcze kilka miesięcy temu jak rozmawialiśmy z politykami, to na palcach jednej ręki można było policzyć tych, którzy odważyli się mówić otwarcie o tym, że Nowy Zielony Ład może być pomyłką i może mieć katastrofalne skutki. Nie sposób nie wspomnieć pana ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który od początku w ten sposób formułował swoje wypowiedzi – podkreśliła Przeworska.

Warto wspomnieć, że Instytut Gospodarski Rolnej w czwartki organizuje debaty nt. stanu polskiej gospodarki, na które zapraszani są politycy z wszystkich opcji politycznych. Dzięki takim spotkaniom Polacy mogą zobaczyć, jakie zdanie mają politycy z różnych ugrupowań ws. gospodarki i sytuacji polskich rolników.

“Podczas debaty, którą zorganizowaliśmy w połowie marca 2022 roku, okazało się, że posłowie niemalże z każdej opcji politycznej mówili jednoznacznie, że Nowy Zielony Ład może być, a w sumie nie może, ale będzie miał katastrofalne skutki dla przyszłości polskich gospodarstw rolnych, polskiego rolnictwa. Nawet oni mówią, żeby faktycznie zatrzymać to szaleństwo. My, jako Instytut Gospodarki Rolnej, nie ustajemy w realizacji projektu EUnitedAGRI. Jesteśmy w stałym kontakcie z organizacjami rolniczymi z całej Unii Europejskiej. Przygotowujemy swoje działania, które mają jeden cel – zatrzymać to szaleństwo i pozwolić Europie, europejskim rolnikom produkować, bo bez produkcji Europa nigdy nie będzie bezpieczna” – podsumowała Monika Przeworska.

Czytaj też: Monika Przeworska: Nastroje w rolnictwie są najgorsze od 30 lat

radiomaryja.pl/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa

Morawiecki: Polska wieś w ostatnich latach doświadczyła wielu problemów






Autor: Oliver Pochwat

Krzysztof Ciecióra: Ograniczanie produkcji to brak odpowiedzialności






Autor: Polska Agencja Prasowa

Ardanowski: Polska powinna zwiększyć produkcję żywności






BULT SMOGOWICZE