PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Piotr Lisiecki: Nic nie jest takie, jakie było przed wojną

Piotr Lisiecki: Nic nie jest takie, jakie było przed wojną

Autor: Oliver Pochwat 2022-04-13 16:00:00
Piotr Lisiecki:

Piotr Lisiecki, prezes KIPDiP ocenił sytuacje ukraińskich producentów drobiu. Jak przyznał, wojna nie przeszkadza w pracach polowych.

Agresja Federacji Rosyjskiej zatrzymała kluczowe dostawy produktów rolnych, które Ukraina eksportowała na światowe rynki. Na początku konfliktu, największy ukraiński producent i eksporter MHP ogłosił, że nie ma możliwości eksportu produktów drobiowych. Jak podaje jednak Bloomberg News, powołując się na przedstawiciela MHP, eksport drobiu został wznowiony poprzez uruchomienie transportu ciężarowego.

ŚwiatRolnika.info: Jak radzi sobie ukraiński sektor drobiarski w dobie wojny?

Piotr Lisiecki: Na początku konfliktu dotarły do nas wiadomości, że najwięksi gracze rynku drobiarskiego wstrzymują eksport jaj i drobiu, skupiają się na rynku krajowym oraz ochronie swoich pracowników, nieruchomości i aktywów na terenie Ukrainy. Dwa tygodnie temu przeczytaliśmy w serwisie informacyjnym Bloomberga, że wracają do eksportu i szukają partnerów do pomocy w obsiewaniu pól. Z komunikatu Ukraińskiego Ministerstwa Rolnictwa wiemy również, że spodziewają się, że zasiewy będą nie gorsze niż w zeszłym roku. Z czego wniosek, że wojna nie przeszkadza w pracach polowych, mimo braków paliwa i materiału siewnego.

ŚwiatRolnika.info: Jak wojna wpływa na polskie sektor drobiarski?

Piotr Lisiecki: Nic nie jest takie, jakie było przed wojną. Rosną ceny zbóż paszowych, głównie na drodze spekulacji. Drastycznie wzrosła cena za gaz do ogrzewania kurników. Jest wielka niepewność na rynkach światowych. Wprawdzie, w tej chwili notujemy wysokie ceny skupu żywca, ale nie rekompensują one podwyżek cen kosztów produkcji, zwłaszcza pasz i gazu. Czekamy na ustabilizowanie sytuacji oraz rozglądamy się za możliwościami wejścia na te rynki eksportowe, które wcześniej obsługiwali hodowcy drobiu z Ukrainy.

Pierwsza jaskółka to eksport jaj do Izraela. W zeszłym tygodniu polskie fermy jajeczne odwiedzała inspekcja weterynaryjna z Izraela i zaakceptowała standardy produkcji jaj, otwierając tym samym eksport polskich jaj na rynek izraelski. Jest to spowodowane tym, że Izrael nie ma w tej chwili dostępu do jajek z Ukrainy. Dla Polski jest to bardzo dobra wiadomość.

Piotr Lisiecki

Czytaj także: Piotr Lisiecki: Według doniesień ukraińscy producenci wznowią eksport


Autor: Świat Rolnika

Monika Przeworska: Europę czeka kolejny kryzys migracyjny






Autor: Oliver Pochwat

Grzegorz Chocian: W interesie Polski jest retencjonowanie wody






Autor: Polska Agencja Prasowa

Edward Siarka: Czasy taniego drewna skończyły się bezpowrotnie






BULT SMOGOWICZE