PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Piotr Lisiecki: Jedyne co nam pozostaje w tej chwili to modlitwa

Piotr Lisiecki: Jedyne co nam pozostaje w tej chwili to modlitwa

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-01 19:00:00
Piotr Lisiecki

Piotr Lisiecki ocenił w rozmowie portalem ŚwiatRolnika.info, czy Komisja Europejska powinna wycofać się z Zielonego Ładu i zrewidować swoje pomysły i politykę.

Wojna na Ukrainie wyeliminowała z eksportu zarówno rolnictwo ukraińskie oraz w części – rosyjskie. Wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem, o to postulują zresztą rolnicy z całej Unii Europejskiej i organizacji Copa Cogeca, jest porzucenie Europejskiego Zielonego Ładu. Czy jest to jednak realne?

ŚwiatRolnika.info: Czy w kontekście wojny na Ukrainie, Komisja Europejska powinna porzucić Zielony Ład?

Piotr Lisiecki: Wszystkie rewolucyjne pomysły Komisji Europejskiej zarówno w zakresie rolnictwa, jak i zakazu sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi oraz wszelkie inne powinny zostać odłożone. Nie wiemy, jak będzie wyglądał świat po tej wojnie. Ponieważ mogą się zmienić warunki brzegowe, to forsowanie w tej chwili takich zmian jest zupełnie nierozsądne.

Piotr Lisiecki
Dobrym przykładem odrealnienia władz unijnych jest forsowanie zakazu stosowania naczyń i sztucy jednorazowych wykonanych z plastiku w środku epidemii korona wirusa. Pomysł, żeby ograniczyć zużycie naczyń i sztućców jednorazowych plastikowych padł wcześniej, ale właśnie wtedy, kiedy z powodów sanitarnych wspomniane sztućce i naczynia były najpotrzebniejsze. Unia wprowadziła zapowiedziany wcześniej zakaz. Zupełne odrealnienie.

ŚwiatRolnika.info: Założeniem Zielonego ładu było wypchnięcie rolnictwa z Unii Europejskiej np. na Ukrainę. Zielony Ład zmniejsza również produkcje w rolnictwie. Co powinna zrobić Europa?

Piotr Lisiecki: Ponad wszelką wątpliwość te zmiany, czy prace nad tymi mianami muszą zostać odłożone do końca wojny. Popadnięcie w druga skrajność i nagłe promowanie środkami administracyjnymi zwiększenie produkcji rolnej w krajach UE tez byłoby nierozsądne. Powinniśmy zostawić pole do działania mechanizmom rynkowym i prywatnym przedsiębiorcom sektora rolno-spożywczego.

ŚwiatRolnika.info: Wojna na Ukrainie spowodowała zerwanie łańcuchów dostaw. Europejski Zielony Ład ogranicza produkcje w rolnictwie. Zapowiedź Komisji Europejskiej otwarcia europejskiego runku na produkty drobiarskie z Ukrainy. Co na to wszystko branża drobiarska w Polsce?

Piotr Lisiecki: Moja ocena tego posunięcia, czyli otwarcia rynku europejskiego na produkty rolnospożywcze z Ukrainy jest efektem poczucia wina władz unijnych za to, że Unia Europejska nie wsparła Ukraińców w konflikcie z Rosją w sposób stanowczy, Spóźnione "przeprosiny" mają zadośćuczynić Ukraińcom, ale niestety te przeprosiny odbędą się kosztem polskich producentów mięsa drobiowego i jaj.
Na pytanie, jak sobie poradzimy trudno w tej chwili znaleźć odpowiedź dlatego, że nie wiemy, jaki będzie ostateczny rezultat tej wojny. Czy aktywa przemysłu spożywczego i rolnictwa ukraińskiego pozostaną w rękach ukraińskich oligarchów, czy zostaną znacjonalizowane lub staną się częściom rolnictwa rosyjskiego, gdy Ukraina przegra wojnę? Było dużo zmiennych, żeby dać w tej chwili odpowiedź. Jedyne co nam pozostaje w tej chwili to modlitwa.

Czytaj także: Krzysztof Bosak: Polska powinna wypowiedzieć Europejski Zielony Ład