PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Lech Kołakowski: Likwidacja ASF spowoduje odbudowę hodowli trzody chlewnej

Lech Kołakowski: Likwidacja ASF spowoduje odbudowę hodowli trzody chlewnej

Autor: Oliver Pochwat 2022-08-31 19:00:00
Lech Kołakowski

Lech Kołakowski skomentował w rozmowie z red. Oliverem Pochwatem, na jakim etapie jest Polska w zwalczeniu wirusa afrykańskiego pomoru świń.

Afrykański pomór świń, to groźna choroba, która potrafi zdziesiątkować hodowle trzody chlewnej. Mimo że nie stanowi zagrożenia dla życia ludzkiego, to jest przyczyną poważnych strat. Skuteczna walka z wirusem musi odbywać się na wielu płaszczyznach jednocześnie. Wprowadzenie bioasekuracji w gospodarstwie to za mało. Ważne jest również drastyczne zmniejszenie populacji dzików, która jest żywicielem patogenu oraz stałe podnoszenie świadomości zagrożenia.

ŚwiatRolnika.info: Jakie działania podejmujemy, by zatrzymać ASF?

Lech Kołakowski: W ramach jurysdykcji resortu rolnictwa podejmowane działania przeciwdziałające tej groźnej chorobie są w głównej mierze działaniami podejmowanymi przez Inspekcje Weterynaryjną. Najważniejszym aspektem tych działań jest bioasekuracja. Jest to podstawowa forma zatrzymania wektora przenoszenia tej choroby. Spotykamy się z możliwością przenoszenia tej choroby z truchła dzika przez takie wektory jak obuwie, opony, może to być zwierzę domowe, ptak, komar. Chodzi o stworzenie bariery, aby te wektory nie weszły do chlewni. 

Prowadzona na szeroką skalę polityka informacyjna, materiały dydaktyczne, broszury informacyjne sprawiły, że w tej chwili szacujemy 10 proc. poziomu ubiegłorocznego ASF w obiektach inwentarskich. Mieliśmy 130 kilka przypadków rok temu, to teraz mamy zaledwie kilka przypadków.

Celem właściwym do osiągnięcia byłoby, aby w ogóle wykluczyć ASF w chlewniach. Wówczas Polska wolna byłaby od ASF. Chodzi o to, aby zgodnie z przepisami utrzymać roczny stan bez ogniska ASF w chlewniach. Jest to mozolne dążenie do celu, ale jest znacząca i widoczna poprawa. Jest to zaledwie 10 proc. stanu ubiegłorocznego.

Cieszę się, że rolnicy mają wiedzę, która służy ograniczaniu wektora. Znaczący spadek statystyki ASF jest spowodowany również tym, że część rolników zaprzestała hodowli trzody chlewnej.

4 sierpnia ruszyły prace zespołu ds. odbudowy pogłowia trzody chlewnej. Mieliśmy w resorcie duże spotkanie z przedstawicielami branż związanych z hodowlą i przetwórstwem trzody chlewnej, jak również instytucjami mającymi wspierać odbudowę hodowli trzody chlewnej. Będziemy oczekiwać na materiały analityczne do 5 września. Po tym terminie usiądziemy sztabowo do dalszych konkretnych działań programowych związanych z odbudową hodowli trzody chlewnej.

Lech Kołakowski

Likwidacja ASF jest podstawowym czynnikiem, którym ma spowodować odbudowę hodowli trzody chlewnej w Polsce. Chce powiedzieć, że jedynie w mięsie wieprzowym mamy deficyt. W pozostałych asortymentach mięs mamy bezpieczeństwo żywnościowe oraz mamy duży eksport. Osobiście kieruję powołanym do życia zespołem. Tak jak wspomniałem, będziemy zmierzać do odbudowy pogłowia trzody chlewnej w Polsce. Idealnym poziomem dla trzody chlewnej byłby ten sprzed kilku dekad. Przysłowiowe milion loch i ponad 30 milionów tuczników jest warunkiem sine qua non naszego bezpieczeństwa żywnościowego.

Chce powiedzieć, że w diecie Polaków mięso wieprzowe ma bardzo zasadnicze znaczenie. Sam osobiście jestem zwolennikiem schabowego. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i na naszej zachodniej granicy nie możemy zatrzymać dostaw żywności. Polska więcej żywności eksportuje, niż importuje. Unia Europejska to swoboda przepływu kapitału, siły roboczej, towaru i usług. Z tego względu do Polski przywożone są duże dostawy mięsa. Eksportujemy również bardzo dużo żywności. W ubiegłym roku wyeksportowaliśmy na ponad 40 miliardów euro.

Dlatego właśnie odbudowa pogłowia trzody chlewnej jest dzisiaj priorytetowym zadaniem resortu rolnictwa.

ŚwiatRolnika.info: Czy rolnicy przestrzegają zasad bioasekuracji?

Lech Kołakowski: Obserwujemy znacząca poprawę. Jest duża świadomość rolników. Te 13 incydentalnych przypadków trafiło się. Gdzieś ten wektor ASF prześlizgnął się. Czy to przez te przysłowiowe okno, czy w inny sposób, ale jest to tylko 13 przypadków. Jest to zaledwie 10 proc. stanu. Chciałbym, by do końca roku nie było żadnych nowych przypadków ASF. Chciałbym również, aby w przyszłym roku chlewnie polskie były wolne od ASF. Takie podejmujemy działania.

Chciałbym podziękować Inspekcji Weterynaryjnej, a w szczególności szczebla powiatowego. Częste kontrole w terenie i kontakty z rolnikami i hodowcami mają naprawdę bardzo wielki wpływ i w tym roku jest to zauważalne. Z tego, co pamiętam, pierwsze ognisko było bodajże 1 czerwca.

Niewątpliwie to wielki sukces, że ognisk ASF w Polsce jest tak mało i udało się ograniczyć występowanie ASF w budynkach inwentarskich. Świadomość rolników, skuteczne działanie Inspekcji Weterynarii było bezpośrednim skutkiem działań prewencyjnych.

Czytaj także: Agnieszka Maliszewska zaprasza na Forum Spółdzielczości Mleczarskiej