PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Kopalnia ČSM, czyli polska zemsta za sprawę Turowa

Kopalnia ČSM, czyli polska zemsta za sprawę Turowa

Autor: Tomasz Racki 2022-01-19 15:00:56
ČSM

Czeska kopalnia ČSM od roku działała bez oceny oddziaływania na środowisko. Polski rząd wykorzysta ten fakt podczas negocjacji w sprawie Turowa.

Polska i Czechy wznowiły negocjacje dotyczące działalności kopalni węgla brunatnego w Turowie. Przedstawiciel MSZ Paweł Jabłoński wskazuje, że konflikt wciąż jest daleki od rozwiązania, ale mimo to rząd liczy na wypracowanie satysfakcjonującego dla obu stron porozumienia. Asem w rękawie polskich negocjatorów może okazać się kwestia położonej tuż przy granicy czeskiej kopalni węgla kamiennego ČSM. Polska chce zarzucić Czechom, że pod koniec 2021 roku przedłużyli jej koncesję bez przeprowadzenia nowej oceny oddziaływania na środowisko i konsultacji transgranicznych. „Zareagowaliśmy niezwłocznie, kiedy dowiedzieliśmy się o tej decyzji, bo uważamy, że ta sprawa wymaga wyjaśnienia” – mówi Paweł Jabłoński.

Kopalnia ČSM bez odpowiednich dokumentów?

„30 grudnia ub.r. została wydana pewna decyzja administracyjna dotycząca jednej z kopalni położonych na terenie Republiki Czeskiej. Mamy powody uważać, że ta decyzja została wydana bez koniecznych uzgodnień środowiskowych. Będziemy chcieli również tę sprawę niezwłocznie wyjaśnić, zwróciliśmy się już o to do strony czeskiej. I mam nadzieję, że uda się tę sprawę rozwiązać w drodze rozmów dwustronnych” – mówi Paweł Jabłoński, podsekretarz stanu w MSZ ds. współpracy ekonomicznej i rozwojowej.kopalnia turow wegiel brunatny

Chodzi o działalność czeskiej głębinowej kopalni węgla kamiennego ČSM, położonej tuż przy granicy z Polską. Jak podkreśliła w poniedziałek na Twitterze Wanda Buk, członek zarządu PGE, kopalnia przez ostatni rok działała bez oceny środowiskowej, a wydana pod koniec grudnia decyzja nie została poprzedzona obowiązkowymi uzgodnieniami transgranicznymi. Koncesja została przedłużona pomimo uwag zgłaszanych przez polską stronę, dotyczących wpływu kopalni na teren powiatu cieszyńskiego w województwie śląskim. Innymi słowy: Polska na zarzuty w sprawie Turowa ma odpowiedzieć identycznymi zarzutami dotyczącymi kopalni ČSM.

„Zareagowaliśmy niezwłocznie, kiedy dowiedzieliśmy się o tej decyzji, bo uważamy, że ta sprawa wymaga przede wszystkim wyjaśnienia. I na pewno będziemy o tej sprawie ze stroną czeską rozmawiali” – mówi podsekretarz stanu w MSZ ds. współpracy ekonomicznej i rozwojowej.

We wtorek do Warszawy przyjechała czeska delegacja na czele z nową minister środowiska Anną Hubaczkovą (wcześniejsze negocjacje prowadził jej poprzednik, Richard Brabec), która spotkała się z szefową resortu klimatu i środowiska Anną Moskwą. Było to pierwsze spotkanie dotyczące Turowa od ponad dwóch miesięcy.

„Zaczynamy na nowo negocjacje ze stroną czeską. W ubiegłym tygodniu w Czechach został zaprzysiężony nowy rząd i teraz mamy powrót do rozmów. Te rozmowy po raz pierwszy odbędą się w Warszawie i mam nadzieję, że to świadczy o zmianie podejścia do tej sprawy z czeskiej strony, bo niestety poprzedni rząd bardzo długo pozorował negocjacje i wolę zawarcia porozumienia. Wydaje się, że nowy chce podejść do tego nieco inaczej” – mówi Paweł Jabłoński.

Sprawa Turowa w TSUE

W lutym ubiegłego roku Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) skargę przeciwko Polsce, dotyczącą rozbudowy przygranicznej kopalni węgla brunatnego Turów. Jednocześnie wystąpiły o zastosowanie tzw. środka tymczasowego, czyli nakaz wstrzymania wydobycia. Czesi zarzucili Polsce niezgodne z unijnym prawem przedłużenie koncesji dla tej kopalni i argumentowali, że wpływa ona na poziom lokalnych wód gruntowych, pozbawiając dostępu do wody mieszkańców pobliskiego Liberca, którzy skarżą się też na hałas, pył i zanieczyszczenia związane z działaniem odkrywki.

TSUE 21 maja ub.r. przychylił się do wniosku Czechów i nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Rząd Mateusza Morawieckiego nie akceptuje jednak decyzji Trybunału i nie zamierza zamknąć kopalni, wskazując na potrzebę zachowania krajowego bezpieczeństwa energetycznego. W efekcie Polsce naliczana jest dzienna kara w wysokości 500 tys. euro za niedostosowanie się do decyzji TSUE. Rząd wskazuje, że kary płacić nie zamierza, ale jednocześnie podkreśla chęć polubownego rozwiązania sporu z Czechami. Negocjacje w tej sprawie rozpoczęły się w czerwcu ub.r., ale po odbyciu łącznie 18 spotkań zostały przerwane w listopadzie, do czasu ukonstytuowania się w Czechach nowego rządu.

Czytaj także: Anna Moskwa: Częścią umowy jest wycofanie przez Czechów skargi ws. Turowa do TSUE

newseria/fot. wikimedia


Autor: Oliver Pochwat

Janusz Piechociński: Zamiast świnki, kurki, krówki będziemy mieli GMO?






Autor: Polska Agencja Prasowa

Ardanowski: Przez wojnę w produkcji żywności pojawia się wielka wyrwa






Autor: Polska Agencja Prasowa

Wojciechowski: Ukraina powinna miesięcznie eksportować 5 mln ton zboża






BULT SMOGOWICZE