PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Dariusz Matecki: Ludzie pokroju pana Timmermansa chcą usuwać rolnictwo

Dariusz Matecki: Ludzie pokroju pana Timmermansa chcą usuwać rolnictwo

Autor: Oliver Pochwat 2022-07-11 12:00:00
Dariusz Matecki

Dariusz Matecki w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info ocenił trwające w Holandii protesty rolnicze spowodowane próbą ograniczania produkcji przez rząd.

Rolnicy w Holandii protestują przeciwko planom azotowym rządu, który obarcza gospodarzy winą za zanieczyszczenie środowiska. Rząd uważa, że na terytorium Królestwa Niderlandów należy ograniczyć liczbę gospodarstw hodowlanych, a co za tym idzie, zredukować liczbę samych zwierząt.

ŚwiatRolnika: Jak ocenia Pan protesty rolnicze, które mają w tym momencie miejsce w Holandii?

Dariusz Matecki: Nie jestem rolnikiem, więc mogę to ocenić wyłącznie politycznie. Zaznaczyć przy tym trzeba, że protesty wzięły się z tego, że osoby, które też nie są rolnikami, chcą holenderskiemu rolnictwu narzucić swoją ideologię, próbują wchodzić z butami w ten świat, próbują narzucić to, że nie mogli hodować na przykład bydła, robić tego, co rolnicy powinni robić. Według tych ideologów skrajnej lewicy zwierzęta produkują, być może, za dużo CO2. To jest coś, o czymś kiedyś mówiła Sylwia Spurek, że kiedyś będziemy przechodzić z naturalnego mięsa do sztucznego, w które inwestują najwięksi tego świata i być może dlatego ludzie pokroju pana Timmermansa dążą do tego, żeby usuwać normalne, zdrowe rolnictwo i uderzać w hodowców.

ŚwiatRolnika: Jak spojrzymy na rozwój protestów, to możemy zobaczyć, że one eskalują. Dochodzi do takich sytuacji, że policja otworzyła ogień do ciągnika rolniczego, który prowadził 16-latek. Czy to są te standardy zachodnie, o których wszyscy tak mówią?

Dariusz Matecki: Tak zwane „standardy demokratyczne” mają obowiązywać w Polsce. Nie można „spsikać” gazem gościa, który bluzga policjanta na ulicy, rzuca się wręcz na niego z łapami, we Francji, w Holandii, w Belgii, w Niemczech można śmiało pałować wielkie protesty, które są skierowane przeciwko polityce rządu. Można do protestujących strzelać, można wjeżdżać w nich końmi, można ich tratować, można ich, w ekstremalnych przypadkach, pozbawiać życia. W takiej sytuacji, kiedy coś takiego dzieje się w Europie Zachodniej i polscy europosłowie domagają się dyskusji w Parlamencie Europejskim na ten temat – no to, niestety, są przegłosowywani i do takiej dyskusji nie dochodzi. Natomiast jeżeli dana grupa zawodowa, na przykład sędziowie, kradnie, jeździ po alkoholu, dopuszcza się innych przestępstw i ktoś chce ich dyscyplinować, by wreszcie ponosili odpowiedzialność dyscyplinarną, to wówczas Parlament Europejski debatuje nad tym, jak „niepraworządną” Polskę ukarać, jak zabrać jej finansowanie. Jeżdżą do Parlamentu Europejskiego ludzie pokroju – jeszcze – sędziów Żurka, Juszczyszyna, Tuleyi, skrajnie upolitycznionych, którzy występują na politycznych manifestacjach (jeden z nich zrujnował człowiekowi życie i nie poniósł za to żadnych konsekwencji) i są twarzami tzw. "obrony demokracji" w naszym kraju. W sytuacji, w której w Holandii dochodzi do wielkich afer korupcyjnych z politykami, kiedy w Belgii nie można przez bardzo długi czas powołać stabilnego rządu, kiedy dochodzi do zamieszek, kiedy całe dzielnice są wyłączane przez policję – tam Unia Europejska nie widzi problemu, to dla nich nie jest żadne łamanie praworządności, to dla nich jest coś, co może się dziać w europejskim kraju. My jesteśmy na cenzurowanym, cokolwiek nie zrobimy, to będziemy atakowani za to, że według nich jesteśmy krajem tzw. drugiej kategorii, „nowej demokracji” (cokolwiek to znaczy) i u nas wolno, po prostu, mniej. Za czasów rządów Platformy Obywatelskiej, kiedy strzelali tak samo, jak dzisiaj w Holandii do rolników, u nas do górników na Śląsku – wówczas nie było żadnych debat na temat stanu praworządności, na temat stanu demokracji. Widzimy, że tam, gdzie rządzą partie typu Europejska Partia Ludowa, socjaliści, Odnowić Europę – tam można spokojnie dopuszczać się tego typu czynów jak strzelanie do ludzi. W Polsce nie można nawet karać ludzi, którzy jeżdżą po alkoholu, którzy dopuszczają się zwykłych przestępstw.

Dariusz Matecki

ŚwiatRolnika: Ile jest tej dawnej Unii Europejskiej w Unii Europejskiej, a ile jest lewicowej ideologii i jaka jest jej przyszłość?

Dariusz Matecki: Życzyłbym sobie, żeby nie było przyszłości Unii Europejskiej w takim kształcie, jak jest dzisiaj, w jakim kierunku dzisiaj zmierza. Zmierza w kierunku nie budowy Europy Ojczyzn, które współpracują ze sobą na zasadach równości, na zasadach swobodnej wymiany gospodarczej, na zasadach tolerancji względem własnego prawodawstwa, tylko dążą do tego, aby powstał jeden moloch zarządzany odgórnie – czyli jedna federacja, gdzie państwa narodowe przestaną się liczyć, gdzie głosy poszczególnych państw narodowych nie będą miały znaczenia. Mamy prawie nieograniczoną władzę Unii Europejskiej nad Polską. Kiedy jakiś urzędnik powie, że jakaś reforma jest niepraworządna – może nam zabrać pieniądze i trzeba przeprowadzić taką reformę, jaka jest po myśli Unii Europejskiej lub europejskich lobbystów. Tak jest przykładowo z wiatrakami. Unia Europejska zmierza dzisiaj w takim kierunku, że wolałbym, żeby Polska dziś nie była w UE, mimo że pierwsze idee, które przyświecały powstaniu Unii, były bardzo szczytne. Jest to tak naprawdę dyktat największych państw Unii Europejskich, państw „starej” Unii, które ją zakładały i które po kilku latach do niej przystąpiły. Jeszcze jeden, ostatni przykład – państwa, które mimo sankcji nałożonych na Rosję dostarczały jej broń, nie poniosły za to żadnych konsekwencji. Nie było nawet debaty w Parlamencie Europejskim na ten temat. Gdyby na tej liście znalazła się Polska, to choćby znalazły się na niej również Niemcy, Francja to i tak byśmy debatowali tylko nad tym, dlaczego Polska się znalazła. To jest skrajna hipokryzja tych państw, skrajna hipokryzja urzędników unijnych i niedługo zobaczymy też to o czym konserwatyści w Polsce i osoby, które krytykują UE, mówili od dawna, czyli, narzucanie skrajnie lewicowej agendy ideologicznej. Już dzisiaj mówi się o tym, że UE zamierza wprowadzić sankcje karne, które mówią, że są tylko dwie płci. Coś, co wydaje nam się absurdem (a przynajmniej normalnym ludziom) – oni chcą sankcjonować! Jeśli powiesz, że jest tylko mama i tata, że jest tylko mężczyzna i kobieta – jesteś nietolerancyjnym przestępcą, można Cię zamknąć do więzienia! Sądzę, że w niedługim czasie Parlament Europejski będzie wrzucać reklamy, że aborcja jest prawem człowieka – zabicie dziecka jest dla UE prawem człowieka. Sądzę, że będą próbować narzucać tę agendę w Polsce – tak samo, jak małżeństwa homoseksualne. Już to widzimy – w samorządach gdzie rządzi Prawo i Sprawiedliwość przyjmowało karty rodziny, to tym samorządom zabierano pieniądze. Niestety, niektóre samorządy się złamały i to pokazuje, w jakim kierunku Unia Europejska zmierza – łamania kręgosłupów.

Czytaj także: Debata IGR: Protesty rolników w Holandii, czyli co dalej z europejską wsią?