PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Rolnictwo / Ardanowski: Protest rolników w Brukseli będzie iskrą do zmiany

Ardanowski: Protest rolników w Brukseli będzie iskrą do zmiany

Autor: Oliver Pochwat 2021-12-07 17:00:00
Ardanowski

Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info skomentował zbliżający się strajk rolników w Brukseli oraz poczynania Janusza Wojciechowskiego.

Przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy Prezydencie RP przyznał, że protest rolników w Brukseli to najlepszy sposób, aby dać do myślenia Komisji Europejskiej ws. reformy rolnej. Zaznaczył również, że Zielony Ład jest projektem stricte ideologicznym, którego twarzą, obok Wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, jest komisarz Wojciechowski. Zwrócił uwagę także na brak konsultacji Unii Europejskiej z rolnikami w kwestii Wspólnej Polityki Rolnej.

ŚwiatRolnika.info: Chcielibyśmy poruszyć kwestię zasadności brukselskiego strajku rolników. Czy rzeczywiście protest rolników jest zasadny i wymierzony bezpośrednio w Zielony Ład?

Jan Krzysztof Ardanowski: W Brukseli takiego wyrazistego protestu z wielu krajów Unii jeszcze nikt nie widział. To będzie wydarzenie, które powinno dać wiele do myślenia Komisji Europejskiej, a w szczególności komisarzowi Januszowi Wojciechowskiemu. Ja obserwuje reformy WPR od wielu lat. Znałem poprzednich komisarzy. Każdy z nich na forum KE, czy PE starał się wspierać rolników, najlepiej jak potrafił. Natomiast takiej różnicy opinii, takiego “rozjechania się” ocen planowanej polityki rolnej pomiędzy Komisją i reprezentującym ją Komisarzem, który jest twarzą Zielonego Ładu, a rolnikami, jak do tej pory jeszcze nie było. Rolnicy widzą, że Zielony Ład jest pomysłem politycznym, a sam komisarz Wojciechowski tego nie ukrywa. I tutaj pojawia się pytanie: jakie skutki przyniesie Zielony Ład? Na to pytanie rolnicy do tej pory nie poznali odpowiedzi. Bałamutne zapewnienia polskiego komisarza nic nie dają. Komisarz mówi o największej od 30 lat rewolucji rolnictwa. Czy takie zmiany można wprowadzać przymusem wobec krajów członkowskich i bez konsultacji z rolnikami? Przecież to rolnicy odczują skutki „reform” najbardziej. Podstawą protestu jest brak jakichkolwiek wiarygodnych analiz ze strony polityków unijnych. Postanowienia Zielonego Ładu uderzą w najmniejszych rolników Wspólnoty, których nie będzie stać na stosowanie rolnictwa precyzyjnego czy wdrażania nowatorskich systemów uprawy, czy ochrony roślin. Uderzają także w rolników towarowych, produkujących na rynek, bo będą musieli zmniejszyć produkcję w swoich gospodarstwach. Ponadto Zielony Ład jest elementem szerszej polityki lewicowej. Mówi się np. o ograniczeniach w spożyciu mięsa przez nałożenie wysokich podatków, o zakazach hodowli różnych grup zwierząt, np. krowa stała się synonimem szkodliwości dla klimatu, o obowiązkowym odłogowaniu części gruntów, pomimo głodu na świecie, itd. Nikt w KE się temu nie sprzeciwia. Głosy lewicy europejskiej nie znajdują zdecydowanego sprzeciwu, w tym sprzeciwu komisarza.ardanowski3 06.12.21

ŚwiatRolnika.info: Warto dodać, że we Włoszech, Holandii czy Irlandii są organizowane protesty rolników w związku z działaniami lewicowej polityki w tych krajach. Czy Pan Minister nie sądzi, że w rolnikach coś pękło i mają oni po prostu dosyć?

Jan Krzysztof Ardanowski: Tak, zgadzam się. W rolnikach coś pękło. Przestali ufać, że jest jakiś pomysł, który gwarantowałby europejskim rolnikom przetrwanie, nie mówiąc o godziwych dochodach, które zostały zapisane w Traktatach Rzymskich, jako uczciwe wynagradzanie rolnika za pracę. Ryzyka ponoszone przez rolników w tej chwili, np. koszty na uruchomienie produkcji rolnej czy koszty, które trzeba będzie ponieść w związku z Zielonym Ładem, są ogromne. Nie ma społecznych grup zawodowych, które poniosłyby takie ogromne ryzyka, jak rolnicy. Ponadto nikt nie rozmawia z nimi, tylko narzuca rozwiązania, które są nielogiczne i nie ma odważnych przedstawicieli wśród polityków europejskich, niestety także polskich, którzy wyjaśniliby rolnikom, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Martwi mnie jeszcze jedna rzecz. Byłem przekonany, że błędne założenia i decyzje lewicy europejskiej, których rolnicy się obawiają, są narzucane poszczególnym politykom, a oni muszą je po prostu realizować. Okazuje się jednak, o zgrozo, że komisarz Wojciechowski podkreśla mocno, iż to on sam jest pomysłodawcą Zielonego Ładu w części rolniczej i wierzy w ten projekt. Sęk w tym, że nie tylko sami rolnicy tak nie uważają. Również Wicepremier Kowalczyk stwierdził niedawno, że Zielony Ład zaszkodzi Polsce jak i Europie, tylko nie jest jasne, czy uderzy bardziej boleśnie w nas, czy inne kraje EU. Teraz pojawia się pytanie, na które nie ma odpowiedzi: Czy możemy wdrażać strategię Zielonego Ładu, wiedząc o tym – z analiz naukowców z całego świata – że jest ona po prostu niekorzystna?

ŚwiatRolnika.info: Wstępowaliśmy do Unii Europejskiej z zapewnieniem, że Unia nie będzie ingerowała w naszą politykę. Dzisiaj okazuje się, że ta sama UE ingeruje w dosłownie każdy aspekt życia np. w to czy wolno jeść mięso czy nie wolno jeść mięsa lub w państwową politykę rolną. Pańskim zdaniem to już przekroczenie ich kompetencji?

Jan Krzysztof Ardanowski: To są wyraźne znaki, pokazujące, w którym kierunku chce podążać Unia. Obszar decyzyjności urzędników brukselskich rozszerza się, a przecież oni nie pochodzą z wyboru przez Europejczyków i nie odpowiadają przed obywatelami Wspólnoty. Błąd istnieje w jeszcze jednej kwestii. Mianowicie Wspólna Polityka Rolna, która była podstawą integracji europejskiej od bardzo dawna, praktycznie od początku i stanowiła o sile naszego kontynentu. Dzięki jej rozwiązaniom, oczywiście modyfikowanym ze względu na wyzwania światowe, dzisiaj w Europie nie brakuje nam jedzenia, mamy dość dużą ilość gospodarstw i posiadamy najwyższe na świecie standardy produkcji żywnościowej. Nagle po czasie okazuje się, że ktoś z powodu bałamutnych pobudek ideologicznych chce to wszystko zaprzepaścić i pogrzebać europejskie rolnictwo, które odpowiada za mniej niż 1 proc. produkcji gazów cieplarnianych. To czysty absurd. Dlatego wierzę, że zbliżający się protest rolników będzie iskrą do tego, aby obudzić polityków w Brukseli.

Czytaj także: Ardanowski: Zielony Ład doprowadzi do masowych bankructw rolników

źródło:fot.TT, jardanowski,pixabay.com