PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Polityka / Wojciech Jakóbik: Zależność Europy od surowców rosyjskich jest tymczasowa

Wojciech Jakóbik: Zależność Europy od surowców rosyjskich jest tymczasowa

Autor: Oliver Pochwat 2022-05-30 19:00:00
Wojciech Jakóbik

Wojciech Jakóbik ocenił dla portalu ŚwiatRolnika.info czy Europa może poradzić sobie bez dostaw surowców energetycznych z Rosji takich, jak gaz lub węgiel.

Agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę zmieniła kwestię współpracy Unii Europejskiej z Rosją. Czy Europa trwale zrezygnuje z dostaw od Rosji? O wyjaśnienie poprosiliśmy Wojciecha Jakóbika.

ŚwiatRolnika.info: czy Europa jest w stanie poradzić sobie bez rosyjskich surowców?

Wojciech Jakóbik: Na świecie nie ma nic wiecznego i zależność Europy od surowców rosyjskich też jest tym czasowa i od woli politycznej zależy, czy chcemy się jej wyzbyć. Oczywiście jest to możliwe. To kwestia odpowiedniego wysiłku, być może to również kwestia czasu. Natomiast stacja benzynowa Putina może zostać bez europejskich klientów. Ten proces już ruszył, a atak Rosji na Ukrainę jedynie go przyspieszył.

ŚwiatRolnika.info: Proces ruszył. Polska ściąga surowca z innych kierunków. Co jednak z innymi krajami, jak np. Niemcy? Chyba nie po to inwestowali miliony w Nord Stream 2, żeby teraz z niego zrezygnować.

Wojciech Jakóbik: Teraz będą musieli wydawać kolejne miliony na infrastrukturę dywersyfikującą, na dostawy gazu skroplonego ze Stanów Zjednoczonych, te same, które Polacy mają już uzgodnione od kilku dobrych lat. Niemcy będą musieli zapłacić za to, żeby odrobić zadanie, które my w Polsce już dawno odrobiliśmy. To jest kwestia woli politycznej. Póki co widać ją w Niemczech. Warto pilnować, aby się ona utrzymała, ta wola porzucenia zależności od Rosji w sektorze gazu, ropy naftowej, bo Niemcy podobnie jak Polska chcą ją porzucić do końca roku, niezależnie od tego, czy będzie embargo unijne, czy nie. Są też przykłady gorsze. Węgry tłumaczą się, że mają pewne ograniczenia, że nie mogą porzucić ropy rosyjskiej. Natomiast infrastruktura, twarde liczby i dane pokazują, że Węgrzy mogliby porzucić ropę rosyjską, tak samo, jak rafinerie wschodnioniemieckie, które w 100 proc. były od niej zależne, ale nie chcą i targują się o dodatkowe środki. Mówią o dziesiątkach miliardów euro i to pokazuje, że wszystko zależy od woli politycznej. Jeśli nie ma woli politycznej, to nie ma uniezależnienia od Rosji.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa, wspólnej polityki zagranicznej, ekonomii należy tę zależność zakończyć. Tak jak kryzys naftowy w XX w. zakończył się uniezależnieniem się zachodu od bliskowschodniej ropy, tak kryzys energetyczny 2022 r. skończy się prędzej, czy później zamknięciem stacji benzynowej Władimira Putina.

ŚwiatRolnika.info: Minister spraw zagranicznych był w Iranie. Mówił, że Iran jest partnerem strategicznym dla Polski. Czy w najbliższym czasie może się okazać, że to będzie jeden z kierunków dostaw ropy naftowej?

Wojciech Jakóbik: Polska o dostawach ropy naftowej z Iranu mówiła, zanim stało się to modne, jeszcze w 2015 i 2016 roku. Na przeszkodzie stanął powrót sankcji amerykańskich wobec Iranu po wycofaniu się Donalda Trupa z korzystnego dla świata porozumienia nuklearnego. Teraz trwają rozmowy o powrocie do tego porozumienia. Jeżeli z Iranu faktycznie zostaną zniesione sankcje, to Polska już teraz rezerwuje sobie miejsce w kolejce po irańskie baryłki. I bardzo dobrze. Nie tylko dlatego, że to jest kierunek, ale jest to źródło ropy o składzie chemicznym podobnym do rosyjskiej i jest lepszym zamiennikiem niż lepkie mieszanki amerykańskie, czy bliskowschodnie.

Wojciech Jakubik

ŚwiatRolnika.info: Polska zrezygnowała z rosyjskiego węgla. Może czas najwyższy, aby przyspieszyć proces powstania w Polsce elektrowni atomowej?

Wojciech Jakóbik: Polska 30 lat zastanawia się, czy chce mieć atom, czy nie. Jest to jedna z większy porażek Rzeczypospolitej. Warto nadrobić tę zaległość i w końcu podjąć decyzje o budowie elektrowni atomowej w Polsce. Dokumenty strategiczne sugerują, że chcemy mieć od 6 do 9 gigawatów energetyki jądrowej w latach 40. Bardzo dobrze, im więcej atomu, tym mniej zależności od gazu i innych paliw kopalnych, które w dużej mierze w naszej części świata pochodziły z Rosji. Im szybciej będziemy mieli atom, tym szybciej będziemy bezpieczni. Pojawiają się pytania o paliwo jądrowe, natomiast w Europie za jego zakup odpowiada traktatowa organizacja Euroatom, która gwarantuje, że nikt z dostawami paliwa jądrowego nie będzie nas szantażował tak jak kiedyś dostawami gazu. Warto iść w tym kierunku i czas na konkluzję.

ŚwiatRolnika.info Litwa, Łotwa, Estonia i Norwegia mogą być dostawcami surowców. Czy wspomniane państwa mogą odegrać znaczącą rolę w procesie uniezależniania się od dostaw z Rosji?

Wojciech Jakóbik: W tej chwili, w której rozmawiamy, Polska nie sprowadza gazu z Rosji, ponieważ pod pretekstem sporu o płatności w rublach Rosjanie przerwali dostawy na mocy kontraktu jamalskiego. Zapewne w tej sprawie spotkamy się w sądzie, ale poza tym gaz nierosyjski napędza polską gospodarkę. Możemy sprowadzać go z różnych kierunków. Nawet w razie całkowitego zatrzymania dostaw gazu do Europy, to Unia Europejska jest w stanie przetrwać przy określonych ograniczeniach zużycia gazu w przemyśle. Byłby to tylko kolejny argument, żeby zamknąć stację benzynową Władimira Putina. Wszelkie agresywne działania Rosji, które mają nas wystraszyć, tak naprawdę dopingują nas do porzucenia zależności od Rosji i tego punktu widzenia dobrze, że mamy taki motywator, na pewno lepszy niż działania zbrojne, które, póki co toczą się na Ukrainie i oby nie przeniosły się dalej.

Czytaj także: A jednak! Marka Orlen zastąpi na Węgrzech i na Słowacji markę Lukoil


Kwaśniewski: Inflacja może sięgnąć nawet 20 procent

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-07-02 17:00:00

Grzegorz Chocian: Decyzje o przekopie podjęto bardzo mądrze

Autor: Oliver Pochwat 2022-07-02 13:00:00

Moskwa: Nie akceptujemy zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 r

Autor: Kamila Ciężka 2022-06-28 15:30:00

BULT SMOGOWICZE