PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Polityka / Jarosław Sachajko: Jan Szyszko merytorycznie walczył z ideologią

Jarosław Sachajko: Jan Szyszko merytorycznie walczył z ideologią

Autor: Oliver Pochwat 2022-07-22 14:00:00
Jarosław Sachajko

Jarosław Sachajko w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info podzielił się swoimi refleksjami na temat zdewastowania pomnika prof. Jana Szyszko w Jarocinie.

Do dewastacji pomnika śp. Prof. Jana Szyszki doszło w trakcie trwania festiwalu muzycznego w Jarocinie. Nieznani sprawcy oblali 2,5 m pomnik z podobizna byłego ministra czerwoną farbą. jak podaje oficer prasowy jarocińskiej policji st. asp. Agnieszka Zaworska, wszczęto postępowanie pod kątem znieważenia pomnika.

ŚwiatRolnika.info: Jak skomentuje Pan akt wandalizmu, który miał miejsce w Jarocinie? Dlaczego postać śp. Jana Szyszko budzi ciągle tyle kontrowersji?

Jarosław Sachajko: Może zacznę od refleksji ogólnej. To, co w tej chwili robi Opozycja Totalna na czele z Donaldem Tuskiem, jest rozgrzewaniem sceny politycznej do czerwoności. Nie rozumiem i nie potrafię zgodzić się z tym co jest robione. Koniec końców skończy się to kolejną wielką tragedią. Już mieliśmy jedną w biurze poselskim, gdzie zamordowano pracownika. Całkiem niedawno świat obiegła informacja o zamordowaniu byłego premiera Japonii. Poruszyło to świat, nasi posłowie z opozycji również to krytykowali, a kilka dni później dalej słyszymy nawoływanie do ekstremizmów. Rozumiem, że polityka to emocje, chociaż wolałbym, żeby była to merytoryka, ale wywoływanie skrajnych emocji, mówienie, że ktoś zostanie wyprowadzony przez silnych ludzi z NBP właśnie wywołuje agresję.  W ostatnich dniach widzieliśmy jak kilka osób, podeszło pod siedzibę TVP i opluło jednego z reporterów. Słowa mają swoje konsekwencje, które przyczyniają się do wielkich tragedii.

Profesor Szyszko był człowiekiem, który miał ogromną wiedzę o ekologii. Wiele osób udaje, że jest ekologami, ekologia jak sama nazwa mówi, jest to wiedza. Niestety w Polsce wśród wielu organizacji ekologicznych albo wiedzy nie ma, albo nie chce się jej używać. Profesor Jan Szyszko swoją działalnością obalał wszystkie mity, które były rozpowszechniane przez nieuczciwe osoby, które twierdziły, ze drzewo z kornikiem sobie poradzi. Dziś wiemy, i wtedy też wiedzieliśmy, że drzewa sobie nie poradzą, ale była opcja wypromowania jakichś osób, które niby walczyły o zachowanie puszczy, mówiąc, że to był las pierwotny. W Niemczech wycięto cały las pierwotny, żeby dostać się do węgla brunatnego i nie było problemu. Tym samym organizacjom, które w Polsce protestowały, to nie przeszkadzało. Moglibyśmy podać wiele przykładów pozytywnej działalności prof. Jana Szyszko, chociażby to, co wywalczył i za co stracił stanowisko ministra. Jeżeli rozmawiamy o emisji CO2, to rozmawiajmy również o pochłanianiu CO2 przez lasy i glebę. Nie spodobało się to wielu osobom na zachodzie, bo sadzimy nowe lasy, zwiększamy próchniczność gleby i okazałoby się, że nie da się „kroić” Polski na wielkie pieniądze. Jeżeli spojrzymy na to jak ubogie są gleby w Europie Zachodniej, które bez nawozów sztucznych by nie plonowały, to pokazuje ten dobry kierunek, którym profesor Szyszko szedł.

Mam osobistą satysfakcję współpracy z profesorem Szyszko, ponieważ ministerstwo pod jego kierownictwem przygotowało ustawę o zabezpieczeniu Polski przed GMO, czyli wpływem korporacji na rolnictwo. Dobrych rzeczy zrobionych przez Jana Szyszko było tak dużo, że robi się przykro, gdy widzi się, jak jego dobre imię jest besztane, oblewając pomnik czerwoną farbą.

Jarosław Sachajko

Przyszło mi do głowy, że może się jakimś niedouczonym osobnikom nie podobało się to, że profesor uważał, że myślistwo, to dział gospodarki, a zwierzęta dzikie są dalej zwierzętami, z których pożytek powinien mieć również człowiek, a nie sam straty i szkody, jakie rolnicy ponoszą.

W żaden sposób nie jest to wytłumaczalne i akceptowalne. Mam nadzieję, że wandale zostaną ujęci i poniosą adekwatną karę do swojego czynu.

ŚwiatRolnika.info: Czerwona farba ma dość charakterystyczny wydźwięk. Jest kojarzona i może sugerować, że Jan Szyszko ma krew na rękach. Jak można jednak sugerować, ze człowiek tak zasłużony dla polskich lasów ma krew na rękach? Może jest to element wojny ideologicznej?

Jarosław Sachajko: Ma Pan rację, że jest to ideologia, z którą minister Szyszko walczył w sposób merytoryczny. Tłumaczył on, co jest co i dla kogo. Wiele organizacji jest na bakier z wiedzą merytoryczną i minister Szyszko mówił o tym. Jego zasługi nie są tylko i wyłącznie dla Lasów Państwowych. Gdyby kolejni ministrowie pociągnęli myśl prof. Szyszki, że nie tylko emisja, ale pochłanianie powinno być brane pod uwagę, to w tej chwili nie mielibyśmy żadnych problemów z emisjami CO2, gdyż jesteśmy państwem, które dużo pochłania. Udało się w strategii WPR, to podkreślić, że należy zwiększać próchniczność polskich gleb. To właśnie ten wątek Minister Środowiska powinien pociągnąć jako pochłanianie CO2.

Czerwona farba na pomniku ministra Szyszko może się wydawać, że jest to krew zwierząt, na które się poluje. Jeżeli jednak w tej chwili nie zredukujemy do absolutnego minimum populacji dzików, to będziemy mieć likwidację produkcji trzody chlewnej. Czeka nas zabijanie tysięcy świń i prośnych loch u rolników. Tam jakoś ekolodzy nie chcą pójść. Byłem przy likwidacji ogniska ASF u rolnika. Widziałem, jak płakał, gdy był niszczony dorobek jego życia, a zwierzęta były uśmiercane. Ekolodzy dalej widzą tylko małe dziki, a u rolnika są małe świnki. Te osoby nie widza dzieci w łonie matki, tylko nazywają płód zlepkiem komórek, ale u lochy widza rozwiniętego dzika. To jest brak kontaktu z wiedzą lub działanie ideologiczne, bo z tego się bardzo dobrze żyje. Przez ludzkie emocje pieniążki wpływają im na konto. Niemieckie media opisały również jak organizacje ekologiczne, były wspierane przez Putina, co w tej chwili przełożyło się na wojnę.

Czytaj także: Edward Siarka: Jan Szyszko niepodważalnie służył Polsce