PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Opinie / Polityka / Jan Krzysztof Ardanowski: Wilki są coraz odważniejsze

Jan Krzysztof Ardanowski: Wilki są coraz odważniejsze

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-10 12:00:00
Jan Krzysztof Ardanowski

Jan Krzysztof Ardanowski ocenił dla ŚwiatRolnika.info pozytywną decyzję szwedzkiego resort rolnictwa o możliwości przeprowadzenia redukcji populacji wilka.

Szwedzcy rolnicy są zdania, że obecna liczba wilków w zasadzie uniemożliwia prowadzenie hodowli owiec w wielu częściach kraju. Wilki przestały także bać się obecności człowieka i podchodzą blisko zabudowań, stanowiąc zagrożenie dla ludzi. Gospodarze zauważają, że obecny stan populacji pozwala na redukcję jej liczebności, ponieważ znacznie przewyższa on obowiązujące limity ochronne. 

ŚwiatRolnika.info: Szwecja zdecydowała się na ograniczenie swojej populacji wilka o połowę. Dlaczego u Szwedów można, a w Polsce nie można?

Jan Krzysztof Ardanowski: Widać, że i na Zachodzie są kraje, które podchodzą racjonalnie do przyrody i gospodarki. W Polsce z tym jest różnie. Populacja wilka w Polsce, jak wynika z informacji przekazywanych przez Lasy Państwowe, już dawno przekroczyła poziom dopuszczalny. Jest to zagrożenie zarówno dla zwierzyny dziko żyjącej, ale również zagrożenie dla hodowli, szczególnie owiec i bydła. Wilki są coraz odważniejsze. Atakują nie tylko na łąkach, ale także w obszarze budynków gospodarczych. To tylko kwestia czasu, kiedy wilki zaatakują człowieka. Niedawno był przypadek, że wilk co prawda wystraszył się strzału oddanego przez myśliwego, ale zagryzł jego psa.

Jan Krzysztof Ardanowski

Człowiek powinien trzymać populacje poszczególnych warunków w pewnych racjonalnych granicach. To jest odpowiedzialność za przyrodę. Znam kuriozalne wypowiedzi choćby w odniesieniu do wilków,  np. po co dokonywać odstrzału dzików przenoszących ASF? Lepiej niech się rozmnożą wilki, to może wilki zjedzą kiedyś te dziki. Nie wiem, czy takie głosy zasługują na poważne traktowanie, ale padały z dość poważnych ust. Człowiek musi regulować przyrodę, robiąc to w sposób racjonalny. To człowiek odpowiada za przyrodę. Ona już nie wróci do pierwotnego stanu. To człowiek decyduje o tym, gdzie dzikie zwierzęta przebywają, zostawiając im tereny do ich bytowania. To człowiek ponosi odpowiedzialność za poszczególne gatunki zwierząt, ich liczebność i proporcje populacji poszczególnych gatunków.

Regulowanie stanu zwierzyny musi opierać się na przesłankach racjonalnych, z uwzględnieniem wiedzy naukowej i zasady  przezorności, biorąc pod uwagę przetrwanie gatunków. Zależy nam, aby bioróżnorodność była na wysokim poziomie, ale to zawsze człowiek ma decydować  o przetrwaniu jak największej ilości gatunków zwierząt, a także roślin. Wracając do wilka (canis lupus) Szwedzi uznali, że trzeba ograniczyć liczbę osobników tego gatunku. W Polsce słyszę cały czas głosy, że nie wolno dokonywać odstrzału. Kiedy ktoś się odważy, aby o tym mówić, to spotyka go atak i hejt. Tak było, gdy mówiłem o skandalicznie nadmiernej populacji bobrów. Tak było, gdy śp. prof. Jan Szyszko chciał w sposób absolutnie racjonalny ograniczyć liczbę łosi, które zaczynają być szkodnikiem w przyrodzie. Wszyscy pamiętamy, jaki potwory atak został na niego przypuszczony. Organizacje, nazywające się ekologicznymi, de facto nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za przyrodę, ale również za rozwój gospodarczy Polski. Ich zachowanie często służy komuś innemu, na pewno nie Polsce. Dane niemieckie, np.  Die Welt, mówią wprost, że europejskie organizacje ekologiczne były finansowane przez Rosję. Media amerykańskie (Fox News) cytują ekspertów: „Rosjanie faktycznie finansują niektóre z najbardziej wściekłych grup ekologicznych w Europie”(James Carafano), "Wiele pieniędzy wspierających ten (ekologiczny) przekaz pochodziło z Rosji" (sekretarz stanu Hillary Clinton), "…Rosja, w ramach swoich wyrafinowanych operacji informacyjnych i dezinformacyjnych, aktywnie angażowała się w tak zwane organizacje pozarządowe – organizacje ekologiczne działające przeciwko gazowi łupkowemu – w celu utrzymania europejskiej zależności od importowanego rosyjskiego gazu" ( Anders Fogh Rasmussen, były premier Danii i ówczesny sekretarz generalny NATO). To tylko kilka przykładów na potwierdzenie, czyich interesów bronią tzw. obrońcy przyrody. 

ŚwiatRolnika.info: Polacy często śmieją się ze Szwedów i Szwecji, że są krajem wręcz lewackim. Okazuje się, że w przypadku ekologii mają racjonalne podejście. Lepsze od nas.

Jan Krzysztof Ardanowski: Jestem tym zdziwiony, ponieważ po Szwedach się tego nie spodziewałem. Ta presja różnych organizacji społecznych i ekologicznych jest bardzo silna, jednak poszli po rozum do głowy i podejmują racjonalne decyzje. Szkoda, że takich racjonalnych decyzji nie można doczekać się w Polsce.

ŚwiatRolnika.info: Co zatem należy zrobić z populacją wilka w Polsce? Strzelać i narazić się Unii Europejskiej i ekologom, czy nie strzelać i czekać aż dojdzie do tragedii?

Jan Krzysztof Ardanowski: To nie jest decyzja Unii. Wilk jest gatunkiem chronionym, ale na podstawie precyzyjnych analiz, liczenia populacji odstrzał jest możliwy. Trzeba ustalić jednak jaki jest stan faktyczny i podjąć decyzję. To jest w gestii ministra odpowiedzialnego za środowisko. Można wprowadzić czasowy odstrzał tam, gdzie jest problem. Tak robią w innych krajach, np. w Austrii, i to również powinno być uczynione w Polsce. Nie można ulegać szantażowi organizacji, które za nic nie ponoszą żądnej odpowiedzialności, a działają na szkodę polskiego rolnictwa i polskiej gospodarki.

Czytaj także: Wilki do odstrzału? Szwecja chce zniwelować ich populację o połowę


Moskwa: Nie akceptujemy zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 r

Autor: Kamila Ciężka 2022-06-28 15:30:00

Moskwa: Trójmorze jest strategiczne dla Polski z perspektywy energetyki

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-06-23 16:30:00

Krawczyk: 750 zł rekompensaty za węgiel dla sprzedawców

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-06-14 17:00:00

BULT SMOGOWICZE