Talk icon

Blog

28-02-2022

Autor: Monika Piątkowska

Wojna rosyjsko-ukraińska najprawdopodobniej przerwie łańcuchy dostaw zbóż

eksport zboża piątkowska

Rosja i Ukraina odpowiadają za blisko 30 proc. światowego handlu pszenicą. Atak Rosji na Ukrainę zaskoczył wszystkich. Sytuacja na giełdzie zmienia się w zaskakującym tempie. Czy sytuacja na wschodzie może zagrozić polskiemu rolnictwu?

Jak wojna wpłynie na polskie rolnictwo?

Ciężko przewidzieć długofalowe skutki tej bezprecedensowej i haniebnej agresji Rosji na Ukrainę. Rosja i Ukraina to prawie 30 proc. światowego udziału w handlu pszenicą, szacowanego w skali globalnej w sezonie 2020/2021 na poziomie 202 mln ton. Rosja ma pierwsze, a Ukraina czwarte miejsce w eksporcie tego zboża na świecie, odpowiednio 39 mln ton i 16 mln ton w sezonie 2020/21. Natomiast produkcja pszenicy w tym samym sezonie w Rosji to 85 mln ton, a na Ukrainie 25 mln ton (świat 776 mln ton). Polska jest znaczącym eksporterem żywności, w tym również i zboża. Nie jesteśmy uzależnieni od pszenicy ukraińskiej, czy rosyjskiej. Dotyczy to również pozostałych zbóż. Patrząc globalnie na sytuację, to od tygodnia obserwujemy dalsze zwyżki na giełdzie.

Wartość polsko-ukraińskiej wymiany handlowej nie jest znacząca. Wartość eksportu towarów rolno-spożywczych na Ukrainę to 760 mln euro (tj. ok. 2% ogólnej wartości), importu 732 mln euro, saldo wynosi 27 mln euro). Dla porównania wartość eksportu rolno-spożywczego do Niemiec, naszego największego partnera handlowego towarami rolno-spożywczymi, w 2020 r. wyniosła 8,6 mld euro, stanowiąc tym samym 25 proc. ogólnej wartości. Obecna sytuacja wychodzi jednak poza ramy wymiany handlowej i oddziałuje na światowe rynki, ceny zbóż i surowców na giełdach w Paryżu i Chicago, wpływając tym samym na ceny w Polsce.

Przypuszczam, że w najbliższych dniach trend ten zostanie zachowany. Giełda zawsze w takich sytuacjach reaguje zwyżką. Ceny zboża w Polsce i tych na eksport są wypadkową i są uzależnione od cen na globalnym rynku, które zapewne pójdą w górę. Można przypuszczać, że dla rolników nie będzie to problemem.


Wojna pogłębia kryzys żywnościowy na świecie

Patrząc jednak w szerszym kontekście, Rosja i Ukraina są dużymi eksporterami zboża do Afryki (w tym Egipt, Tunezja, Liban, Libia, Nigeria), Turcji i krajów Bliskiego Wschodu to klienci ukraińskiego i rosyjskiego rynku zbóż. Pytanie, jak długo będzie trwała agresja i jak będą kształtowały się potrzeby żywnościowe. To ma ogromne znaczenie, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i stabilność w świecie.

Eskalacja konfliktu najprawdopodobniej przerwie łańcuchy dostaw zbóż z Ukrainy i być może z Rosji. Dotyczy to jednak głównych światowych importerów jak Egipt, Arabia Saudyjska, Maroko. Przypuszczam, że rosyjski eksport zostanie utrzymany. Pytanie, co stanie się jednak z ukraińskim zbożem. To już nie te czasy, w których obce wojska plądrowały i paliły wsie. Przypuszczam, że ukraińskie zasoby zostaną skonfiskowane.

Czytaj także: Piątkowska: Spodziewajmy się wyższych cen za gaz, ropę i produkty spożywcze

swiatrolnika.info 2022