Talk icon

Blog

06-08-2022

Autor: Oliver Pochwat

Robert Telus: Kryzys cukrowy został sztucznie wywołany

Robert Telus

Robert Telus jest przekonany, że cukru nie zabraknie w Polsce i Europie. Jak przyznał nasz rozmówca, kryzys cukrowy został wywołany sztucznie.

Zgodnie z danymi Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) Polska jest trzecim co do wielkości producentem cukru w Unii Europejskiej, po Francji i Niemczech. W bieżącym roku gospodarczym 2021/2022 (na rynku cukru rok gospodarczy trwa od 1 października do 30 września następnego roku) produkcja cukru w Polsce wynosi nieco ponad 2,3 mln ton i jest o ok. 16 proc. większa niż w roku 2020/2021.

ŚwiatRolnika.info: Czy w Polsce naprawdę brakuje cukru?

Robert Telus: Jeśli chodzi o dostępność cukru w magazynach, to takich braków nie ma. Produkcja cukru co roku jest taka sama. Nie było większego spożycia, eksportu. Nie ma żadnego zagrożenia, że cukru zabraknie. Polski cukier jest dostępny i będzie dostępny.

ŚwiatRolnika.info: Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji w sieci Biedronka wskazał, że problemy z dostępnością cukru w sklepach mogą wynikać ze wzmożonego popytu w związku z okresem tworzenia przetworów, a także zakupami pszczelarzy, którzy cukrem dokarmiają swoje hodowle. Rok temu nie było problemu.

Robert Telus: Polacy co roku robią przetwory, a pszczelarze dokarmiają swoje hodowle. To nie są żadne powody. Są one zupełnie inne i nie jest to tak, jak tłumaczy Marcin Hadaj.

ŚwiatRolnika.info: Wicepremier minister rolnictwa Henryk Kowalczyk w rozmowie z SuperExpress powiedział „W sklepie jednej z sieci handlowych zabrakło cukru. Do Internetu trafiło zdjęcie pustych półek sklepowych, na których do tej pory stał cukier. Nie wiem, czy publikacja takowego zdjęcia była działaniem zainicjowanym przez sieć handlową, której dotyczył deficyt cukru i zrobiła to ona specjalnie, czy był to przypadek, czy kierowano się innymi pobudkami”. Czy kryzys cukrowy nie jest napędzany sztucznie?

Robert Telus: Oczywiście, że jest napędzany sztucznie z wielu względów. Żyjemy w czasie wojny i niepokoju w związku z wojną na Ukrainie. Wszystko jest napędzane medialnie. Jeśli jest niepokój społeczny, to wystarczy niewielka informacja o tym, że zabraknie cukru, żeby zasiać jeszcze większy niepokój. Już to przeżyliśmy na początku wojny na Ukrainie. Czy pamięta Pan, jak do mediów przedostało się zdjęcie, na którym była kolejna do stacji benzynowej? Spowodowało to, że cena paliwa wzrosła aż do 10 złotych za litr. To samo stało się z cukrem. Wystarczy iskra. To powoduje brak cukru w sklepach, bo wszyscy jadą i kupują. Znam człowieka, który niedawno chwalił mi się, że gdy zaczęła się pandemia, to nakupił tyle ryżu, że do dzisiaj go ma i najprawdopodobniej będzie nim karmił zwierzęta.

Robert Telus
Sklepy nie były przygotowane na to, że nagle będzie tak duży popyt na cukier. Jest to również ogromny problem pod względem transportowym. Z drugiej strony należy powiedzieć to, że koncernom kryzys cukrowy był troszkę na rękę. Mogli podnieść cenę cukry do góry. W magazynach i hurtowaniach ten cukier nie zdrożał. Może była delikatna podwyżka, ale niewielka. Kryzys sprawił, że koncerny podniosły cenę cukru. To są działania spekulacyjne. To również spowodowało, że polski cukier na niemieckich pólkach sklepowych był tańszy niż w Polsce.

ŚwiatRolnika.info: Możemy słodzić spokojnie?

Robert Telus: Oczywiście, że możemy słodzić spokojnie. Cukru nie zabraknie, a to, co się stało było sprawą spekulacji i wywołanej paniki, która była na rękę Putinowi i Rosji. Każdy niepokój w Europie jest na rękę reżimowi, który wyrwał wojnę na wschodzie i wojnę gospodarczą i ekonomiczną w Europie i Polsce. Cukru jednak nie zabraknie. Kampania cukrowa niedługo się rozpocznie. Nie ma niższych plonów i wyższego zapotrzebowania na cukier w Polsce i Europie. Dlatego nie ma obaw.

Czytaj także: Ceny cukru na rynku światowym spadają. I po co ta panika?

swiatrolnika.info 2022