Talk icon

Blog

28-08-2022

Autor: Oliver Pochwat

Piotr Lisiecki: Izrael otworzył się na nasze produkty

Piotr Lisiecki

Piotr Lisiecki ocenił w rozmowie z red. Oliverem Pochwatem możliwa ekspansje produktów drobiowych na nowe rynki zagraniczne takie jak Wietnam, Chiny lub Izrael.

Polska drobiarstwo przeżywa prawdziwy bym eksportowy. Dotychczas zamknięte na nasze produkty rynki staja otworem. O jakie rynki może poszerzyć się w najbliższych latach eksport polskiego drobiarstwa. Jakie kierunki powinna obrać Polska, aby odnieść sukces. O wyjaśnienia poprosiliśmy Piotr Lisieckiego.

ŚwiatRolnika.info: O jakie rynki może poszerzyć się w najbliższych latach eksport polskiego drobiarstwa?

Piotr Lisiecki: Usiłujemy zaznaczyć swoja pozycje na rynkach azjatyckich na tych, na których jeszcze nas nie ma lub tam, gdzie nasza obecność jest naszym zdaniem niewystarczająca. Obiecujący jest kierunek singapurski, a za jego pośrednictwem gigantyczny rynek chiński. Sporo wskazuje również na to, że na nasze produktu drobiarskie znajdzie się miejsce na wymagającym miejscu Japonii.

ŚwiatRolnika.info: Singapur, Chiny, Japonia, a jak wygląda sytuacja z  Wietnamem?

Piotr Lisiecki: Problemem runku wietnamskiego jest jego ubóstwo. Znajdują tam miejsce towary przede wszystkim bardzo tanie, stąd bardzo trudno nam konkurować z drobiem z Brazylii, czy szerzej z Ameryki Łacińskiej. Niestety, w związku z licznymi obostrzeniami, które nałożyła na europejskich hodowców Unia Europejska, produkcja w naszej części świata nie może być już tak tania, jak w Brazylii, Argentynie, a nawet w USA. To oczywiście nie zwalnia nas z obowiązku penetracji i poszukiwania odbiorców również na tak płytkim rynku, jak ten wietnamski.

Piotr Lisiecki

ŚwiatRolnik.info: Co z Bliskim i Dalekim Wschodem?

Piotr Lisiecki: Dzięki możliwości uboju rytualnego produkty drobiowe znajdują miejsce na rynkach krajów muzułmańskich. Trudno je ze sobą porównywać, ponieważ na produkt halal zapotrzebowanie zgłaszają zarówno bogate kraje Zatoki Perskiej, jak i zdecydowanie uboższa Afryka Północna. Jednak jesteśmy już na tych rynkach obecni od kilku lat i liczymy na to, że uda nam się zwiększyć wolumen sprzedaży do tego rejonu świata.

ŚwiatRolnika.info: A co z mięsem koszernym?

Piotr Lisiecki: Izrael otworzył się na nasze produkty, a w pierwszej kolejności jajka. Zapytania z tego kierunku napłynęły po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Można wnioskować zatem, że producenci jaj z Ukrainy eksportowali do Izraela przed wojną. Już po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej gościli w Polsce inspektorzy z Izraela, którzy sprawdzali obiekty i warunki hodowli. Wszystko było w porządku. Jako izba pośredniczyliśmy i uczestniczyliśmy w tej wizycie audytorów z Izraela, którzy odwiedzili polskie fermy i pakownie celem potwierdzenia ich zgodności ze standardami wymaganymi na ich rynku.

Czytaj także: Piotr Lisiecki (KIPDiP) o eksporcie do Azji: Sukces nie rodzi się z dnia na dzień

swiatrolnika.info 2022