Talk icon

Blog

04-08-2022

Autor: Monika Piątkowska

Zboże stało się kolejną bronią Putina

zboże wojna piątkowska

Sytuacja od momentu agresji Rosji na Ukrainę jest ciężka. Rosjanie kradną zboże, niszczą infrastrukturę i zamknęli porty.

90% eksportu zboża z Ukrainy odbywało się drogą morską i to dzisiaj jest całkowicie zablokowane. Zboże stało się więc kolejną bronią Putina i to niestety dosyć skuteczną, ponieważ patrząc długofalowo, blokada będzie miała bardzo tragiczne skutki dla pewnych rejonów świata. Trzeba się zastanowić, w jaki sposób wpłynąć w kontekście globalnym na ten problem i w jaki sposób skutecznie wytransferować to zboże z Ukrainy w krótkim czasie i w dużych wolumenach. Niestety przy stanie dzisiejszej infrastruktury w Polsce, to zadanie jest niezwykle trudne, a praktycznie niemożliwe.

Infrastruktura nie jest gotowa, by przetransportować ukraińskie zboże

Infrastruktura lądowa nie była i nie jest przygotowana na tak duże wolumeny zboża, i mowa tu zarówno o transporcie poprzez Polskę, jak i też Węgry, Słowację czy Rumunię. Ta wojna – oby jak najszybciej – kiedyś się skończy i będzie trzeba odbudować Ukrainę i tym razem będzie potrzeba wwozu różnych surowców czy materiałów budowlanych. Te przejścia graniczne muszą być drożne, należy dobudować dodatkowe bocznice, postawić nawet tymczasowe powierzchnie magazynowe i zbudować pewną część torów, która jest potrzebna przez różnice w rozstawie torów. Polska musi jak najszybciej przetransferować zboże z przejść granicznych do naszych portów, a dzisiaj ten przejazd drogą kolejową potrafi trwać nawet 7 dni. To jest kolejny problem infrastrukturalny stricte polskiej strony, którym w jak najszybszym czasie trzeba rozwiązać. Miesięcznie przepustowość torów wynosi obecnie między 600 a 700 ton, a mówimy przecież o wytransferowaniu 20 milionów ton zboża. Trzeba zastosować dwa rozwiązania – krótkofalowe, czyli na tu i teraz, i długofalowe, czyli inwestycje. Proces inwestycyjny może trwać nawet kilkanaście miesięcy, ale przy niektórych przejściach te inwestycje są konieczne. Kwestie infrastruktury i logistyki są niestety ogromną kulą u nogi i mamy świadomość o ogromnej odpowiedzialności, jaka ciąży na sektorze. Jesteśmy przygotowani, żeby podjąć to wyzwanie pod każdym względem, również logistycznym i finansowym. Potrzebujemy tylko bardzo mocnego, realnego i konkretnego wsparcia polskiego rządu.

Polska powinna być hubem dla transportu zboża

Patrząc na ten projekt z punktu widzenia polskiego rolnika, bo to jest też bardzo ważny aspekt, mamy świadomość tego, że zalanie polskiego rynku dużą ilością zboża, pszenicy czy kukurydzy ukraińskiej, spowoduje obniżenie ceny i może być pewnym dyskomfortem i kłopotem dla naszych rodzimych producentów. Dlatego optujemy za tym, aby Polska była głównie hubem, przez który będziemy mogli w sposób płyny i szybki to zboże dostarczyć tam, gdzie jest ono naprawdę potrzebne. Polska jest trzecim w Unii Europejskiej producentem zboża, jest eksporterem netto tego zboża i nam go nie brakuje. Mamy własny surowiec, mamy własną kukurydzę, pszenicę, i przede wszystkim to ten nasz polski surowiec chcemy kupować tutaj od polskiego rolnika, mając świadomość tego, że polscy rolnicy stoją przed poważnymi wyzwaniami i potrzebują pomocy.

swiatrolnika.info 2022