Talk icon

Blog

24-08-2022

Autor: Oliver Pochwat

Michał Urbaniak: Jeśli tak działa państwo Polskie, to jestem najgorszej myśli

Michał Urbaniak

Michał Urbaniak przyznaje w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info, że sprawa katastrofy ekologicznej na odrze powinna być poza sporem politycznym.

Pod koniec lipca wędkarze zaczęli zgłaszać informacje o dużych ilościach śniętych ryb w Odrze. Przez długi czas nie było wiadomo kto lub co odpowiada za zatrucie rzeki. Dziś wiadomo, że mamy katastrofę ekologiczną, która obejmuje niemal 500 km rzeki. Katastrofa na Odrze dość szybko stała się politycznym tematem numer jeden. Czy można było zapobiec tej katastrofie, czy była to tylko kwestia czasu?

ŚwiatRolnika.info: Czy PiS oraz opozycja powinny połączyć siły, żeby przeciwdziałać katastrofie ekologicznej na Odrze?

Michał Urbaniak: To oczywiste, że takie sprawy powinny być poza sporem politycznym, jeśli chodzi o prewencyjne działania. Problem w tym, że to rząd jest odpowiedzialny za to, jak dziś wygląda zabezpieczenie wód w Polsce. Mamy ogromny chaos kompetencyjny, GIOŚ nie ma możliwości egzekwowania prawa, Wody Polskie wydają pozwolenia wodne, WIOŚie odpowiadają przed wojewodami i ten chaos powstał w ostatnich latach więc naturalne, że rolą opozycji jest tu rozliczenie winylu chaosowi. W maju Klub Konfederacji Gliwice protestował pod siedzibą Wód Polskich w tym mieście przeciwko stanowi wody w Kanale Gliwickim i rzece Kłodnicy. Nasi działacze wskazywali na problem ton śmieci, śniętych ryb i substancji toksycznych.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska stwierdził wtedy, że wody kanału zostały zatrute przez nielegalne wpuszczenie tam chlorków z wylotu na końcu basenu portowego. O całej sprawie wiedziały Wody Polskie, które ostatecznie nie podjęły się poważniejszych działań w celu zbadania, czy do zanieczyszczenia wód nie będzie dochodzić w innych zbiornikach wodnych. Przypomnijmy, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie formalnie działa od 1 stycznia 2018 w związku z wymaganą przez Unię Europejską reformą prawa wodnego. I czym do tej pory zasłynęła ta instytucja? Zakupem floty służbowych aut za kilkadziesiąt mln złotych (ponad 300 aut za 55 mln zł).

ŚwiatRolnika.info: Czy katastrofa ekologiczna na Odrze została wykorzystana politycznie?

Michał Urbaniak: Sądząc po tym, co mogliśmy w ostatnich tygodniach widzieć w mediach, nie da się tej sprawy przedyskutować bez kontekstu politycznego. Minister Witkowski proponuje kąpiele w Odrze, premier usuwa ze stanowisk ludzi istotnych, ale nie najważniejszych odpowiedzialnych w tej sprawie takich jak szefowie Wód Polskich i GIOŚ. To stało się na wskroś politycznym tematem.

Michał Urbaniak

ŚwiatRolnika.info: Czy rzeki w Polsce są należycie chronione?

Michał Urbaniak: Jak widać, zawodzą procedury. Bo tu jest problem systemowy. Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec decydentów w ministerstwie infrastruktury, w związku z tym, o czym poinformował Minister Witkowski, który przy okazji kryzysu na Odrze, publicznie na konferencji prasowej przyznał, że ministerstwo przekroczyło prawo w związku z interwencją samorządowców z Gdańska, by nie karać firm odpowiedzialnych za zrzut ścieków i zanieczyszczenie do Wisły dwa lata temu? W tym wypadku sam Wiceminister Witkowski przyznał, że powinni byli ukarać karą administracyjną, ale odpuścili. Pytam o to, ponieważ nie wyobrażam sobie, że truciciele regularnie wymykali się systemowi ochrony środowiska i śmiali się ludziom twarz! Jeśli tak działa państwo Polskie, to ja jestem jak najgorszej myśli.

ŚwiatRolnika.info: Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że podjęła decyzję o przeznaczeniu 250 mln zł na synchronizację i pełną cyfryzację systemu monitorowania jakości wód powierzchniowych na terenie całej Polski oraz na budowę instalacji oczyszczania wód poprzemysłowych na Odrze. Czy to wystarczy? Co z innymi rzekami?

Michał Urbaniak: W zasadzie taki system mógłby działać na terenie największych rzek w Polsce, ale to i tak nie zadziała, jeśli nie ureguluje się odpowiedzialności i zależności proceduralnych w instytucjach podległych rządowi. Bo jak to ma działać, jeśli wodami zajmuje się kilka ministerstw jednocześnie i nikt do końca nie wie kto powinien reagować?

Czytaj także: Elżbieta Jekatierynczuk-Rudczyk: Odra na pewno się odrodzi

swiatrolnika.info 2022