Talk icon

Blog

03-08-2022

Autor: Grzegorz Chocian

Szanujmy to, co mamy i wspólnie dbajmy o retencję

retencja chocian

Obecnie cztery województwa w Polsce najabardziej odczuwają susze. Jak donosi WIR, zasiewy zbóż jarych, buraków, czy kukurydzy miały problem ze wschodami z powodu zbyt małej wilgotności gleby. Jeśli sytuacja będzie się pogłębiać i nie doczekamy się deszczu, może czekać nas kryzys żywnościowy. 

Czy naprawdę co roku polskie rolnictwo musi wyniszczać susza?

Susza to efekt zjawisk pogodowych czy szerzej klimatycznych. Mamy ograniczony wpływ na zaistnienie samego zjawiska za to mamy wpływ na to, by odpowiednio przygotować się na skutki wywoływane przez suszę. Obecnie tak, susza będzie wyniszczać rolnictwo, bo za mało jest w nas dbałości o rezerwowe zasoby wody, by w okresie suszy móc z nich skorzystać. Już obecnie trwają takie programy jak "Plany przeciwdziałania skutkom suszy na obszarach dorzeczy"

PPSS opracowywany jest przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie na okres 6 lat (2021-2027). Główny cel zawiera się już w samej nazwie Planu jako przeciwdziałanie skutkom suszy. Cel główny PPSS doprecyzowany jest przez 4 cele szczegółowe:

– skuteczne zarządzanie zasobami wodnymi dla zwiększenia dostępnych zasobów wodnych,

– zwiększanie retencjonowania (magazynowania) wód,

– edukacja w zakresie suszy i koordynacja działań powiązanych z suszą,

– stworzenie mechanizmów realizacji i finansowania działań służących przeciwdziałaniu skutkom suszy.

W PPSS znajdują się odpowiedzi na następujące pytania:

Gdzie i w jakiej ilości mamy zasoby wody dostępnej do użytkowania? – analiza możliwości powiększenia dyspozycyjnych zasobów wodnych

– Jakie działania inwestycyjne służące zwiększaniu ilości zasobów wodnych lub umożliwiających korzystanie z nich są proponowane do realizacji? – propozycje budowy lub przebudowy urządzeń wodnych;

– Jakie inne działania, które zwiększą zdolności zatrzymywania wody w okresie suszy (techniczne i nietechniczne) są proponowane do wdrożenia? – propozycje niezbędnych zmian w zakresie korzystania z zasobów wodnych oraz zmian naturalnej i sztucznej retencji;

– Jakie są konkretne kierunki, działania i rozwiązania w zakresie przeciwdziałania i ograniczania skutków suszy? – katalog działań służących przeciwdziałaniu skutkom suszy.

Najważniejszym elementem PPSS jest katalog działań, w którym znajdują się konkretne, mierzalne rozwiązania, które należy wdrożyć, aby ograniczyć skutki suszy. Katalog ma wymiar operacyjny wobec pozostałych elementów, które są sformułowane w charakterze analizy lub propozycji. Poprzez ten zbiór optymalnych działań realizowane są cele szczegółowe PPSS, a dzięki nim cel główny.

Ważne jest podkreślenie, iż PPSS nie stanowi planu inwestycyjnego, prezentuje jedyne plany budowy, przebudowy i remontu urządzeń wodnych, które zostały zawarte w innych dokumentach planistycznych z zakresu gospodarki wodnej. PPSS jest zgodny z celami środowiskowymi, w zakresie dobrego stanu wód, o których jest mowa w Ramowej Dyrektywie Wodnej.

Kluczowe dla rolników jest uczestniczenie osobiście lub poprzez swoich przedstawicieli nad opracowywaniem planów strategicznych i zgłaszanie tam własnych postulatów.

Czy powinno się zliberalizować przepisy dające rolnikowi możliwość wykopania oczka wodnego, rowu melioracyjnego bez zbędnych formalności?

Zasadniczo tak i to jest jeden z takich postulatów, który należy zgłaszać. Przy czym nie zawsze wykopanie przysłowiowej dziury w ziemi rozwiąże problem zabezpieczenia wody na potrzeby własne i własnej produkcji rolnej. Czasem pogorszy, kiedy odkryjemy lustro wody na jeszcze szybsze parowanie.

Przy okazji odpowiedzi na to pytanie chcę zwrócić uwagę na inny aspekt sprawy – jakościowy. Jestem zaniepokojony ciągłym narzekaniem na brak wody w sytuacji, gdy powszechna praktyką w obszarach wiejskich jest unikanie uczciwego zagospodarowania ścieków (również przemysłowych i z hodowli) i ich wylewanie do pobliskiego rowu, cieku a nawet wprost do rzeki. Nic dziwnego, że dostępne zasoby stają się niezdatne do nawet podlewania upraw.

Zacznijmy od szanowania tego co mamy, następnie wspólnie dbajmy o retencję w tym ułatwienia prawne dla gromadzenia wody opadowej w gospodarstwach. Bo cóż nam przyjdzie z ułatwienia w budowie własnego stawu, skoro spłynie do niego szambo lub nieprawidłowo dozowana do gleby gnojowica od sąsiada? Statystycznie wiemy, które obszary Polski są najbardziej narażone na skutki suszy. To obszary kujaw i części wielkopolski, gdzie obserwujemy wieloletnie niedobory opadów atmosferycznych, wszelkich opadów. Przy czym susza tak jak powódź to nie jest przyczyna a skutek zjawisk pogodowych, które mogą nawiedzić niemal każdy region Polski. Dlatego nie sądzę, byśmy potrafili wyeliminować zjawisko suszy z rolnictwa, bo to by oznaczało wygranie człowieka z wielkimi zjawiskami pogodowymi a nawet klimatycznymi. To utopia. Możemy zmniejszać nasze oddziaływania na środowisko i to jest właściwy kierunek, bo tym z pewnością nie zaszkodzimy a pomożemy przyrodzie i sobie. Natomiast z pewnością możemy i powinniśmy lepiej się przygotowywać na suszę, eliminować lub łagodzić skutki wystąpienia suszy poprzez rożne formy retencjonowania wody tam, gdzie ona spada. 

Czytaj także: Rafał Foryś: Należy pomagać innym, ale zadbajmy o własne rolnictwo

swiatrolnika.info 2022