Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 12 marca 2021

Nowy Ład i co dalej? Polska powtórzy błąd USA? Komentuje Mikołaj Pisarski (Instytut Misesa)

Nowy Ład to szansa na odbudowę kraju po pandemii koronawirusa – zapowiada premier Mateusz Morawiecki. Strategia rządu jest tak tajemnicza, że nawet koalicjanci PiS-u nie wiedzą, z czym się zetkną na konwencji Prawa i Sprawiedliwości, gdy premier z ministrami będą prezentowali swoje pomysły. Na razie opieramy się na spekulacjach i przeciekach co do rozwiązań i niestety nie budzą one zbyt dużego optymizmu. Rząd standardowo zamierza, dając jednym, przycisnąć fiskalnie drugich. Ten, kto myślał, że kwota wolna od podatku zostanie wprowadzona rozważnie, równolegle z obniżką kosztów funkcjonowania państwa, był po prostu naiwny. Gościem w programie “Polska na serio” jest Mikołaj Pisarski, prezes Instytutu Misesa.

Nowy Ład – “ale to już było…”. Pisarski: po kilku latach podobnego programu w USA w latach 30-tych XX w. bezrobocie było na poziomie 20 proc.

Nowy Ład, zapowiadany hucznie przez premiera Mateusza Morawieckiego może równie hucznie doprowadzić do upadku klasy średniej w Polsce. Mikołaj Pisarski zauważa, że podoba strategia była wprowadzona w latach 30-tych XX w. w Stanach Zjednoczonych przez Franklina Delano Roosvelta. Jakie były jej skutki? I dlaczego polski rząd nie wyciąga wniosków?

Ten program [Roosvelta – przyp.red.] miał być programem nadzwyczajnym, programem odbudowy gospodarki po kryzysie wielkiej depresji i, jak pokazują dane empiryczne i pokazuje historia, ten program zakończył się spektakularną klapą. Mieliśmy bardzo wysokie bezrobocie w Stanach Zjednoczonych na początku lat 30-tych. Po 8-9 latach tego programu, który częściowo Sąd Najwyższy w Stanach Zjednoczonych uznał za niekonstytucyjny, bezrobocie było na poziomie 20 proc. i zwiększyło się ogromnie zadłużenie Stanów Zjednoczonych w tamtym okresie. Jeżeli Nowy Polski Ład ma być równie skuteczny, co ten amerykański, to może lepiej, żeby go nie było

– ocenia Pisarski w programie “Polska na serio”.

Oglądaj także: Nowy Ład, likwidacja OFE, Braun kandyduje na prezydenta Rzeszowa. Komentują Dziambor i Zajączkowska

Ten jeden przeciek, który mamy o podniesieniu kwoty wolnej, to rzecz, z której faktycznie powinniśmy się cieszyć. Nie warto być krytykiem, który będzie krytykował rząd, czy państwo tylko dlatego, że nie podoba nam się całokształt ich działań i czasem, prawdopodobnie przypadkiem, uda się zrobić coś dobrego. Wzrost od ok. 3 tys. zł., do 30 tys., czyli dziesięciokrotny wzrost kwoty wolnej to jest bardzo dobra zmiana. Powinniśmy zadać sobie pytanie, skoro podniesienie kwoty wolnej ma być tym instrumentem, który polską gospodarkę wyciągnie z kryzysu i da jej ten impuls do rozwoju, to dlaczego rząd nie zdecydował się na to, by ten impuls dać jej wcześniej?

– dodał prezes Instytutu Misesa.

Nowy Ład to koniec klasy średniej w Polsce? Pisarski: dla klasy średniej w Polsce idą bardzo ciężkie czasy

Coraz częściej pojawiają się opinie ekspertów, że Nowy Ład pogrzebie polską klasę średnią. Polski system podatkowy jest regresywny i zawsze na wprowadzaniu nowych podatków cierpią ci, którzy nie zarabiają zbyt dużo. Podobnie może być w tym wypadku, tym bardziej, że kolejne przecieki dotyczące Nowego Ładu mówią o ozusowaniu umów o dzieło, czy zwiększeniu kwoty składki zdrowotnej.

Wszyscy widzimy, co się dzieje, czujemy to w naszych portfelach i naszych miesięcznych bilansach, do czego doprowadziła filozofia niskich stóp procentowych, taniego kredytu i łatwego pieniądza. Widzimy, że nasze oszczędności są opodatkowane, nie wprost, podatkiem inflacyjnym, którego rząd nie musi przepychać w trybie ustawowym, wystarczy, że będzie niszczył wartość złotówki. Słyszymy z sektora bankowego, na razie jako wypuszczanie tematu, by sprawdzić, jak społeczeństwo zareaguje, że może pojawić się opłata za depozyty, czyli bak, tylko i wyłącznie za to, że trzymamy pieniądze na swoim koncie, będzie od nas domagał się jakiejś opłaty. (...) Dla klasy średniej w Polsce idą bardzo ciężkie czasy. To widać również w programie zapowiadanych inwestycji publicznych

– powiedział Mikołaj Pisarski, prezes Instytutu Misesa w programie "Polska na serio".

Czytaj także: OFE do likwidacji. Andrzej Sadowski: obywatele są łudzeni przez rząd fałszywym poczuciem bezpieczeństwa

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.