Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Sebastian Wroniewski | 07 kwietnia 2021

Nord Stream 2 – czy inwestycję da się jeszcze zatrzymać?

Gazociąg Nord Stream 2 znów jest na ustach europejskich polityków i komentatorów biznesowych. Budowa rurociągu jest już na ukończeniu, ale solą w oku dla Rosjan mogą okazać się kolejne amerykańskie sankcje, które planuje nałożyć Joe Biden. Gościem Łukasza Warzechy w programie Polska na Serio Biznes jest Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.

Nord Stream 2 na ukończeniu

Jak informuje strona rosyjska, na ukończeniu jest gazociąg Nord Stream 2, czyli druga nitka rurociągu, który jest eksploatowany już od 10 lat i ma służyć do przesyłania jeszcze większej ilości rosyjskiego gazu do Niemiec.

Według oficjalnych danych przekazywanych przez Gazprom, które nie zawsze się potwierdzają, w praktyce gazociąg jest gotowy w 95%. Należy dokończyć odcinek duński, a potem przyłączyć go do odcinka niemieckiego, który jest już praktycznie gotowy, a zatem są do wykonania prace na woda Danii oraz Niemiec. Jest zielone światło do budowy, protesty ekologów na odcinku niemieckim nie przyniosły skutku, więc teoretycznie Nord Stream 2 jest na finiszu i zgodnie z deklaracją rosyjskiego Gazpromu może być gotowy do końca 2021 roku.

– tłumaczy Wojciech Jakóbik.

Spis powszechny obowiązkowy dla wszystkich. Warzecha: nie widzę, by GUS miał zanonimizować nasze dane

Nord Stream 2 będzie nieprzydatny?

Budowa gazociągu Nord Stream 2 postępuje pomimo wycofania się z przedsięwzięcia 22 firm. Wszystko wskazuje jednak na to, że Amerykanie nie zamierzają rezygnować z sankcji nałożonych na Rosję w związku z tą inwestycją. Co więcej, administracja Bidena chce jeszcze bardziej je poszerzyć. Jak zauważa Wojciech Jakóbik, amerykańskie sankcje raczej nie zatrzymają już budowy, ale mogą być solą w oku Rosjan po zakończeniu inwestycji.

To jest opóźnienie dwuletnie, bo pierwotnie ten projekt miał zostać ukończony przed końcem 2019 roku, ale na drodze stanęły właśnie sankcje amerykańskie, które być może nie zatrzymają tej budowy, jeśli zostaną poszerzone to wciąż mogą jeszcze włożyć kij w szprychy projektu Nord Stream 2. Nawet jeżeli nie zatrzymają tej budowy na finiszu i nie doprowadzą do zamrożenia budowy to mogą utrudnić dostawy gazu w gotowym już gazociągu. I stanie się wtedy tak, że Władimir Putin nie będzie w stanie przetłoczyć nawet metra sześciennego gazu przez pustą rurę, która będzie sobie spoczywać na dnie Bałtyku ze względu na to, że Nord Stream 2 to z wielu powodów to nie jest dobry biznes dla Europy.

– dodaje.

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.