Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 05-05-2017 16:07:02

Niezwykłe tajemnice orzechów włoskich

Niezwykłe tajemnice orzechów włoskich

Co nie wyrośnie pod orzechem? Dlaczego jednak warto pokochać orzechy włoskie oraz przepis na pyszną nalewkę

Jeszcze dziesięć lat temu wydawało się, że Polska wzdłuż i wszerz będzie obsadzona plantacjami orzecha włoskiego. Dziś jednak drzew jest mało, a hodują je tylko pasjonaci. Większość orzechów w sklepach pochodzi z Turcji i Włoch. A może warto powtórnie pokochać orzechy włoskie? - choćby na własny użytek.

 

– Do 2010 roku orzechy włoskie opłacało się uprawiać, przynajmniej na papierze. Powodem były bardzo wysokie dopłaty przyznawane na... 5 lat. Jednak nim młode drzewka zaczęły owocować, dopłaty zlikwidowano, więc i nie było powodu, by drzewka dalej rosły. A szkoda. Dziś orzechy włoskie najczęściej używane są jako bakalie do świątecznych wypieków, a młode pokolenie nie zna zdrowotnych właściwości tej rośliny. Choć dla zdrowia wykorzystywano ją co najmniej od XII wieku

 

– mówi Maria Stanisławska, rolniczka ekologiczna z Wielkopolski.

Choćby właśnie z powodu właściwości zdrowotnych warto mieć w ogrodzie orzech włoski. Lecz prawdą jest, że ta roślina nie lubi konkurencji. Wytwarza tak zwany juglon – organiczny związek chemiczny, który powoduje, że niewiele roślin lubi rosnąć w pobliżu orzecha. Zwłaszcza orzech czarny, na którym czasem szczepi się orzechy włoskie, wydziela bardzo dużo juglonu.

 

– Pod drzewem rośnie trawa i najczęściej tylko trawa. Najbardziej juglonu nie lubią pomidory, ale nie poleca się sadzenia innych roślin warzywnych pod orzechem. Wpływ juglonu może mieć zasięg nawet kilkudziesięciu metrów od drzewa, dlatego też orzecha nie lubią działkowcy, bo wtedy wokół ,,nic nie rośnie''. Takie zjawisko nazywa się allelopatią. Juglonu nie lubią także zwierzęta, więc raczej nie zrobimy pastwiska pod orzechem. My, ludzie, też nie lubimy juglonu, bo to właśnie ta substancja odpowiada za brudzenie rąk przy obieraniu orzechów. Jednak jeśli mamy trochę wolnej przestrzeni orzech warto zasadzić, choć trzeba się wykazać cierpliwością, bo owocuje nie wcześniej niż po 6-7 latach

 

– dodaje pani Maria.

Lista roślin, które nie lubią juglonu jest długa. Oprócz pomidora znajdują się na niej: ziemniaki, groch, ogórki, rośliny motylkowe, gorczyca i lucerna, a nawet wiele gatunków roślin ozdobnych. Podobno juglon nie przeszkadza cebuli i burakom ćwikłowym. Jest wykorzystywany w przemyśle kosmetycznym, zwłaszcza w samoopalaczach - tu wykorzystane są jego właściwości ,,brudzące ręce'', ale także bywa składnikiem środków przeciwgrzybicznych i przeciwbakteryjnych.

 

– Być może właśnie dlatego orzech włoski ma tak wiele zastosowań dla zdrowia. Na terenie Polski orzech włoski zaczęto sadzić od XII wieku. Odwar z liści stosowano do leczenia krwotoków, a przede wszystkim jako środek przeciw pasożytom. W gospodarstwie odwarem z liści nacierano bydło, by chronić je przed kąsaniem owadów. Do dziś powszechnie stosuje się nalewkę z orzecha jako środek przeciw bólom żołądkowym. I nie jest to żaden zabobon. Współczesna medycyna potwierdziła znakomite właściwości orzecha włoskiego. Gdy więc szukamy naturalnych sposobów poprawy zdrowia, sięgnięcie po orzechy włoskie jest bardzo dobrym rozwiązaniem

 

– mówi rolniczka.

W internecie można znaleźć wiele przepisów na nalewkę z orzecha włoskiego. Większość z nich jednak ma na celu połączenie walorów zdrowotnych ze smakowymi, stąd wśród składników znajduje się cukier.

 

– Jeśli zależy nam na skutecznym preparacie, zróbmy nalewkę bez dodatku cukru. Orzechy włoskie, które będą nam potrzebne trzeba zebrać na przełomie czerwca i lipca. Oczywiście potrzebne są nam orzechy ,,ze skórą'', ale pamiętajmy, by dobrze je wymyć, w wodzie z dodatkiem octu, żeby usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Około 10-15 orzechów zalewamy 1/2 litra czystej wódki lub spirytusu. Warto słoikiem lub butelką, w których robimy nalewkę potrząsać co jakiś czas. Po około 4-5 tygodniach alkohol trzeba zlać i... poczekać co najmniej pół roku, bo nalewka ma tym lepsze właściwości, im jest starsza. Jeśli chcemy sporządzić orzechówkę, która ma być także smakołykiem, dodajemy cukru, goździków, a nawet wanilii. Podobne właściwości zdrowotne ma napar z liści orzecha: około 10-20 gramów rozdrobnionych liści bardzo powoli zagotowujemy w 1/2 litra wody. Po kilku minutach trzeba napar przecedzić, a przy dolegliwościach żołądkowych można pić 2-3 razy dziennie po pół szklanki przed jedzeniem

 

– dodaje Maria Stanisławska.

Choć właściwości zdrowotne są nie do przecenienia, orzechy włoskie są po prostu smaczne... Kto z nas oprze się smakowi świeżych orzechów, z dobrze odchodzącą skórką? Wtedy nie przeszkadza nawet fakt, że brudne ręce trudno domyć. A sam orzech to także samo zdrowie, choć Codex Alimentarius, czyli zbiór międzynarodowych norm żywności mówi, że orzechy włoskie są  narkotykami. Ale od czasu, gdy marchewka jest owocem, a ślimak – rybą chyba już nic nas nie zdziwi...

 

Beata Kozłowska/ fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.