Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Kalina Brzozowska | 24 lipca 2017

Piotr Dorosz: Przesiąkałem tą muzyką. O kapeli ludowej [WIDEO]

– Wieczorami siadaliśmy na ganku naszego drewnianego domku i babcia mi śpiewała wiejskie pieśni – tak Piotr Dorosz  o swojej fascynacji muzyką ludową opowiada w studio swiatrolnika.info. Jego Kapela Dorosza zdobyła w tym roku I nagrodę na Ogólnoplskim Festiwalu Kapel i Spiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.

– Wieczorami siadaliśmy na ganku naszego drewnianego domku i babcia mi śpiewała wiejskie pieśni – tak Piotr Dorosz  o swojej fascynacji muzyką ludową opowiada w studio swiatrolnika.info. Jego Kapela Dorosza zdobyła w tym roku I nagrodę na Ogólnoplskim Festiwalu Kapel i Spiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.

 

– Zapewniam, że do tradycyjnych oberków tańczy się doskonale, znacznie lepiej w moim odczuciu, niż do współczesnej muzyki wykonywanej na weselach, której jakość no niestety pozostawia wiele do życzenia. A przy tym tańczy się naprawdę doskonale, co potwierdza rzesza młodych ludzi, która na takich imprezach się bawi

– tłumaczy Piotr Dorosz

Pan Piotr jest etnomuzykologiem, na co dzień zajmuje się Zbiorami Fonograficznymi Instytutu Sztuki PAN. Od lat pasjonuje się muzyką ludową, zwłaszcza tą związaną z regionem wschodniego Mazowsza. Założył kapelę ludową pod nazwą "Kapela Dorosza", która swoją muzyką uświetnia wiele uroczystości, a przy tym promuje kulturę i tradycję ludową. Inspiracją muzyczną Piotra Dorosza był harmonista Stanisław Ptasiński, którego historia jest bardzo ciekawa. Jak się okazuje swoją późniejszą bogatą twórczość rozwinął pomimo, iż pobrał jedną lekcję muzyki, która polegała na nauczeniu się jednej melodii. Regularne, ale samodzielne ćwiczenia doskonaliły jego warsztat, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że stał się mistrzem gry na harmonii. 

– Na postawie jednego narzędzia, jakim była dziecięca melodia Stanisław Ptasiński rozpracował sobie klawiaturę harmonii trzyrzędowej, która jest zupełnie inna nic akordeonowa, dokładał kolejne melodie, rozpracowywał je powolutku na harmonii. Efekt jest taki, że w wieku kilkunastu już lat grał ramię w ramię z doskonałymi muzykantami, którzy zapraszali go do grania na zabawach, na weselach, a potem przyszedł czas na własną kapelę. Jego sława jako doskonałego muzykanta była naprawdę szeroka i jest do dzisiaj

– tłumaczy Piotr Dorosz

Repertuar, który wykonuje "Kapela Dorosza", to wiejska muzyka z terenów wschodniego Mazowsza. Jak się okazuje również nieprzypadkowo dobrana. Pan Piotr urodził się i mieszka w Warszawie, ale jego rodzinne korzenie wywodzą się ze wspomnianych terenów okalających Mińsk Mazowiecki. Muzyk przywołuje czasy dzieciństwa i wczesnej młodości. 

– Jak wiejski młodzieniec, chodząc za krowami, jeżdżąc w pole, tłukąc się starym wozem, wrastałem w ten klimat, w te pejzaże. Do tego z babcią (…) wieczorami siadaliśmy na ganku naszego drewnianego domku i babcia mi śpiewała wiejskie pieśni, których się nauczyła od swojej mamy i babci, więc dodatkowo przesiąkałem tą muzyką i z czasem pojawiła się decyzja, żeby temu poświęcić swoją drogę zawodową, czyli muzyce wiejskiej

– wspomina twórca "Kapeli Dorosza"

Piotr Dorosz tak mówi o swojej Kapeli:

– Moją ideą, która od początku mi przyświecała jest promowanie muzyki drogiego mi regionu, czyli wschodniego Mazowsza. A jednak inną jest promocja w przypadku zespołu (…) brzmienie kapeli jest pełniejsze, jest ciekawsze, więc zawsze wiedziałem, że chce to robić, jako kapela , choć osobiście sam dla siebie też grywam.

Co ciekawe, muzyka ludowa jest bardzo popularna wśród mieszkańców dużych miast, a w Warszawie organizuje się potańcówki, na których w króluje właśnie ten rodzaj utworów i ich tradycyjne wykonanie. 

– Paradoksalnie, w tej chwili większe zainteresowanie kulturą wsi, jej muzyką, mają mieszkańcy miast, niż rodzimi mieszkańcy wsi. Tam niestety ta pamięć się już w znaczącym stopniu zatarła, natomiast tutaj np. w Warszawie jest silna grupa pasjonatów np. tradycyjnego wiejskiego tańca, która chętnie przychodzi na potańcówki, na których gra się oberki, polki. Te osoby się tam świetnie bawią

– dodaje Piotr Dorosz

Zainteresowanie, jakie ludowa muzyka wzbudza dziś wśród młodych ludzi, potwierdza, że ma ona dużą ponadczasową wartość i trzeba ją pielęgnować. Muzyka grana przez "Kapelę Dorosza" nie tylko daje wiele radości słuchaczom, ale pomaga zachować pamięć i tradycję. 

Reporter: Kalina Brzozowska

Zdjęcia: Piotr Dublański

Montaż: Barbara Goliasz


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.