Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Anna Kołcon | 02 lutego 2017

Matki Bożej Gromnicznej. Płomień o niezwykłej mocy

Matki Bożej Gromnicznej. Płomień o niezwykłej mocy

Czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu, 2 lutego, Kościół obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego, dawniej zwane Świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Nazwy te wywodzą się od dwóch terminów greckich: Hypapante oraz Heorte tou Katharismou, które kolejno oznaczają święto spotkania i oczyszczenia. Obie uroczystości były głęboko zakorzenione w tradycji Starego Testamentu.

 

Każde pierworodne dziecko płci męskiej, na pamiątkę ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej, poświęcano Bogu. Czterdziestego dnia po jego urodzeniu należało zanieść pierworodnego do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatą 5 syklów. Matka mogła ofiarować swojego potomka dopiero po czterdziestu dniach, ponieważ według Prawa Mojżeszowego każda kobieta przez czterdzieści dni po urodzeniu chłopca, a przez osiemdziesiąt dni po urodzeniu dziewczynki pozostawała "nieczysta". Nie mogła dotykać niczego świętego, ani wchodzić do świątyni. Zatem obrzęd ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączył się z ceremonią oczyszczenia. Kobieta, by zostać oczyszczoną, składała w ofierze jednorocznego baranka lub, jeśli była uboga, dwie synogarlice, albo dwa gołębie.

 

Święto Ofiarowania Pańskiego jest pamiątką ofiarowania Jezusa w świątyni jerozolimskiej i dokonania przez Maryję obrzędu oczyszczenia. Uroczystość ta należy do najdawniejszych w tradycji Kościoła. Była obchodzona w Jerozolimie już w IV wieku. Dwa stulecia później pojawiła się także w Kościele zachodnim. Obchodom święta towarzyszyła procesja ze świecami ze względu na fakt, iż w czasie Ofiarowania starzec Symeon wziął na ręce Jezusa, uniósł wysoko z najwyższą czcią, poznając w Nim Zbawiciela Świata i wypowiedział prorocze słowa: "Światłość na oświecenie pogan i na chwałę Izraela" (Łk 2, 32). Według podań pierwsze procesje organizowano już za czasów papieża Gelazego w 492 roku. Od X wieku upowszechnił się natomiast obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata, Chrystusa, który uciszał burze, był, jest i na zawsze pozostanie Panem wszystkich praw natury.

 

W tradycji polskiej, dzień ten nazywa się świętem Matki Bożej Gromnicznej. Uroczystość kończy "przedłużony" okres Bożego Narodzenia (liturgicznie trwa on do Święta Chrztu Pana Jezusa), czyli okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek. Święto zamyka cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego, liturgia po raz ostatni w roku ukazuje Chrystusa-Dziecię. Od 1997 roku Kościół powszechny obchodzi również dnia 2 lutego, Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które oddały swoje życie na służbę Bogu i ludziom w zakonach, zgromadzeniach i instytutach konsekrowanych.

 

Święto Ofiarowania ma w Polsce charakter Maryjny. Maryja to Ta, która sprowadziła na ziemię niebiańskie Światło i z jego pomocą broni nas od wszelkiego zła. Poświęcone 2 lutego gromnice zapala się w trudnych życiowych momentach prosząc interwencję Bożej Opatrzności.

 

Świeca cudowna, którą wielcy panowie otrzymywali czasem od samego papieża. Świeca jak gdyby obarczona różnymi trudnymi zadaniami: oto ma być towarzyszką na ostatni moment żywota, oto powinna zmagać się z pożogą, wichurą, gromem, od którego wzięła nieprzypadkowo swoją nazwę. Wieszało się ją nieraz zapobiegliwie nad łóżkiem, obok wielkanocnej palmy, aby w razie czego nie trzeba było sięgać do skrzyń czy szaf. Zapalało uroczyście przed obrazami Matki Boskiej w każde maryjne święto – tak opisuje moc przypisywaną gromnicy Józef Szczypka. Autor zauważa również związek niezwykłego przywiązania ludu do tej świecy z ogromnym jego respektem wobec ognia.

 

Płomień świecy zanoszonej do kościoła, ta rzeczywistość ognia, od dawien dawna traktowana jako siła, jako magiczna konsystencja czegoś, co może być i dobrem, i złem! Ogień dawał ciepło pomagał przyrządzać strawę dla ludzi i zwierząt, zapowiadał swym mocnym, niejako witalnym płomieniem pogodę. Był znakiem domu, współtworzył jego atmosferę, zadzierzgiwał kojącą więź z mieszkańcami. Ale ogień to równocześnie piekło. (…)  Ogień bywał straszny. Potężny i rozgniewany, potrafił przeistoczyć się w błyskawice, pozostawiał za sobą dymiące zgliszcza, sprzymierzał się z żelaziwem i zabijał na wojnach. Bano się go. Nie wolno było pod żadnym pozorem uchybić mu w honorach czy zlekceważyć tkwiących w nim mocy. Nie wolno było do niego napluć  i nie wolno go było właściwie w piecu wygaszać, a potem od kogoś pożyczać. Kto za życia ognia pożycza, ten w piekle oddawać go musi... Zawsze wymagał szacunku i żwawe gosposie, podsycając go rano, żegnały się najpierw krzyżem. Zawsze pochylano się nad nim z powagą i nic dziwnego, że w tej sytuacji święty ogień gromniczny doznawał czci szczególnej. Z zapaloną świecą, zazwyczaj przystrojoną wiankiem i wstążkami, wracano uroczyście do domów – pisze Szczypka.

 

Po poświęceniu w kościele, zanoszono zapaloną świecę do domu. Gdy ją niesiono, bacznie obserwowano kapiący wosk. Jeśli trzy jego krople spadły na rękę, widziano w tym pomyślną wróżbę. Od gromnic rozpalano ogień domowy. Miało to zwiastować zgodę i miłość w rodzinie. Gospodarz z zapaloną gromnicą obchodził całe obejście i dom. Klękał na każdym progu trzymając w ręku świecę, aby złe moce nie miały przystępu do gospodarstwa. Gromnicami zażegnywano klęski gradowe, ich dymem kreślono znaki krzyża na drzwiach, piecu, oknach i belkach stropowych. Traktowano je jako "zapory przeciw nieczystym siłom i nieszczęściom". Ta szczególna świeca, według tradycji, strzegła dodatkowo przed wilkami.

 

Jest taki obraz Piotra Stachiewicza, jeden z cyklu jego Legend o Matce Boskiej: śnieżny krajobraz, idąca Maryja i lękliwie nastroszona wataha. Ten obraz – zapewne nie najświetniejszy, jak cała twórczość malarza – powielano w tysiącznych oleodrukach i sprzedawano na odpustach, aż stał się może najlepiej znanym wizerunkiem Gromnicznej – informuje Szczypka.

 

Dawne wierzenia wielu z nas wydają się dziś ciekawą, intrygującą, niestety co raz częściej zapominaną tradycją, ponieważ, jak pisze Szczypka, nie grożą już nam wilki, a z dachów suną ku ziemi piorunochrony. Jednak warto zachować szacunek dla gromnicznej świecy, jak czynili to nasi przodkowie, ponieważ to wielkie, surowe memento niczym i nigdy nie dającej się odeprzeć śmierci.


 

 

Przysłowia na święto Matki Bożej Gromnicznej:

Gromnica, zimy połowica.

Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze.

Gdy na Gromniczną rozstaje – rzadkie będą, urodzaje.

Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce.

Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.

 

 

Anna Kołcon 

W opracowaniu tekstu pomocne były następujące pozycje:

1. 2 lutego Ofiarowanie Pańskie, dostępne on-line: http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-02.php3.

2. Józef Szczypka, Kalendarz polski, s. 21-23.

3. o. Dariusz W. Andrzejewski, Matka Boża Gromniczna…, dostępne on-line: http://www.katolik.pl/matka-boza-gromniczna-,2672,416,cz.html?s=2.

 

Fot. YouTube

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.