Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Emilia Gromczak 09-10-2021 13:18:37

Ursus C-45. Musisz zobaczyć pierwszy powojenny polski ciągnik! 

Ciagnik Ursus C-45

Ursus C-45 to prawdziwa perła polskich ciągników. Był to pierwszy powojenny model polskiego ciągnika. Jego seryjną produkcje uruchomiono we wrześniu 1947r.  Maszyna pracowała przez cały dzień, a czasami dłużej, uzupełniano tylko paliwo nie gasząc nawet silnika. Ciągnik był przystosowany do pracy na ciężkich paliwach naftowych. W latach 1947-1954 wyprodukowano ok. 33 000 egzemplarzy tego modelu. Jak wygląda? 

Kultowy polski ciągnik 

Ciągnik Ursus C-45 był pierwszym powojennyursus c-45 ciagnikm modelem polskiego ciągnika. Ze względu na konieczność szybkiego wdrożenia do produkcji tego typu pojazdu, zdecydowano o skopiowaniu konstrukcji niemieckiego ciągnika Lanz Bulldog D9506, którego wiele egzemplarzy zostało w granicach Polski, pozostawionych przez Niemców po II wojnie światowej. Już w lipcu 1947r. w Zakładach Mechanicznych „Ursus” w Warszawie zaczęły się prace nad zbudowaniem prototypu URSUSA C-45. W sumie w latach 1947-1954wyprodukowano ponad 30 000 egzemplarzy tego modelu.

URSUS C-45 

Ciągnik Ursus C-45 był niezawodny. Maszyna pracowała przez cały dzień, a czasami dłużej, uzupełniano tylko paliwo nie gasząc nawet silnika. Ciągnik był przystosowany do pracy na ciężkich paliwach naftowych. Jedną z wad, jakie posiadał Ursus od początku produkcji było jego uruchamianie. Należało wykonać cały rytuał, począwszy od rozgrzania gruszy żarowej za pomocą tzw. lutlampy do uruchomienia silnika poprzez obracanie wału korbowego przy użyciu kierownicy. Nieumiejętne wykonanie tej czynności groziło nawet kalectwem.

Ciągnik Ursus posiadał pełne oprzyrządowanie do napędu maszyn rolniczych. Posiadał wałek odbioru mocy (WOM) oraz koło zamachowe sprzęgła przystosowane do pracy jako zdawcze koło pasowe. Przystosowano go do orki pługiem ciąganym, 3-skibowym. 

Zmodernizowany Ursus C-45 

W 1954 r. uruchomiono produkcję Ursusa C-451. Jego unowocześnienie polegało m.in. na wprowadzeniu rozruchu benzynowego, wyposażeniu w podnośnik hydrauliczny. Ponadto zastosowano brezentową kabinę, błotniki tylne, wygodne siedzenie kierowcy. W między czasie zmieniono także kształt rury wydechowej. Wzbogacono go o rozruch benzynowy, który pozwalał na uruchomienie ciągnika bez potrzeby zagrzewania gruszy i obracania wałem korbowym za pomocą kierownicy. Ciągnik został wyposażony dodatkowo w świecę zapłonową, brzęczek wytwarzający iskrę oraz rozrusznik wahadłowy. 

Sprawdź: Kluczowe zmiany w sieci dealerskiej John Deere

retrotraktor.pl/fot.org.wikipedia.pl/pixabay.com

Opublikował:
Emilia Gromczak
Author: Emilia Gromczak
O Autorze
Dziennikarz "Świata Rolnika BIZNES", swiatrolnika.info i tojesttorun.pl; praktykant Telewizji TRWAM, studentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, góralka ciałem i sercem
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 20-01-2022 01:29:30

Sprzedaż ciągników rekordowa. Rolnicy uciekają przed inflacją w inwestycje

Rok 2021 był bardzo optymistyczny dla handlujących maszynami i ciągnikami rolniczymi – sprzedaż ciągników rolniczych wyniosła 14 074 sztuki.

Dało to najlepszy wynik ostatnich siedmiu lat. I to mimo trwającej pandemii i problemów z dostępnością traktorów na rynku. Według wyliczeń Martin & Jacob wynik ten jest o ponad 42 proc. lepszy niż przed rokiem. Jak zauważają eksperci firmy, na dynamiczny wzrost sprzedaży wpływ miały inflacja i spadek wartości pieniądza. Rolnicy uciekali więc z oszczędnościami w inwestycje, spodziewając się dalszego wzrostu cen. Problemy z dostawami komponentów i wydłużające się terminy dostaw nowych maszyn wpłynęły również na wzrost importu używanych ciągników.

Sprzedaż ciągników w 2021 roku

„Rolnicy w tym roku mieli dosyć dobre zarobki, bo ceny płodów rolnych były stosunkowo wysokie, więc postanowili je zainwestować. Mimo że ciągniki są drogie i ich ceny wzrosły, rolnicy postanowili dalej kupować nowe maszyny, mając na uwadze, że taniej już nie będzie. Do tego dochodzi droga waluta, która też wpływała na to, że ciągniki stawały się droższe. Poza tym chęć inwestycji, zmiana parku maszyn i ucieczka z pieniądzem z kont bankowych, które nie dają żadnego oprocentowania” – wymienia Tomasz Rybak, menedżer projektu AgriTrac w firmie Martin & Jacob.sprzedaz ciagnikow rolniczych wrzesien 2021 2

Ostatni raz sprzedaż ciągników na poziomie 14 tys. sztuk można było obserwować w 2014 roku. Dla porównania w 2020 roku rolnicy zarejestrowali niecałe 9,9 tys. ciągników. Zgodnie z danymi raportu Martin & Jacob liderem sprzedaży nowych traktorów kolejny rok z rzędu był New Holland. To jedyna marka, która przebiła poziom 2 tys. sztuk, osiągając wynik sprzedaży na poziomie 2521 ciągników. To poprawa o blisko 40 proc. rok do roku. Drugie miejsce pod względem sprzedaży zajęła Kubota, odnotowując 1673 rejestracje, co jest rekordowym wynikiem w historii jej obecności na polskim rynku. John Deere obronił trzecią pozycję z wynikiem 1416 sztuk, również poprawiając swoje wyniki w stosunku do ubiegłego. Trzy czołowe marki odpowiadają za 40 proc. rynku.

Rolnicy stawiają na ciągniki średniej mocy

„Rolnicy już od kilku lat stawiają na ten bardzo popularny segment w Polsce, którym jest 100–130 koni mechanicznych, i to maszyny z tego zakresu były najczęściej wybierane. Drugim popularnym segmentem były trochę mniejsze maszyny: 75–99 koni mechanicznych, czyli bardzo blisko tego największego segmentu. Średnia moc zarejestrowanego nowego ciągnika wynosiła około 111 koni mechanicznych, czyli rolnicy stawiają na średniej mocy ciągniki rolnicze” – mówi Tomasz Rybak.

Producenci ciągników i problemy z łańcuchem dostaw

Jak podkreśla, producentów ciągników nie ominęły problemy, z którymi boryka się cała branża motoryzacyjna, związane z dostępnością komponentów i opóźnieniami w dostawach maszyn. W tym roku może być podobnie, więc trudno prognozować poziomy sprzedaży.

„Z rozmów z dostawcami, producentami czy importerami maszyn wynika, że rok 2022 może być jeszcze gorszy pod względem dostępności ciągników. Nikt nie wie do końca, jak kolejne odmiany wirusa wpłyną na łańcuchy dostaw i produkcji, czy państwa pójdą ścieżką otwartości, czy jednak będą się zabezpieczać i wprowadzać twarde lockdowny. To może spowodować, że łańcuch dostaw będzie jeszcze bardziej przerwany” – mówi menedżer projektu AgriTrac. „Rynek wskazuje, że 2022 rok będzie trochę słabszy. Wiele czynników na to wpłynie, ale nie będą to takie spadki, jakie mieliśmy w 2015 roku w porównaniu z 2016 rokiem, kiedy rynek tąpnął o blisko 40 proc.” – dodaje.

Import ciągników rolników

Problemy z dostawami znacząco wpłynęły na rynek importowanych, używanych ciągników rolniczych.

„Rolnicy, którzy prawdopodobnie nie mieli czasu na to, żeby czekać na dostępność nowych maszyn, a chcieli wymienić stare w swoim gospodarstwie, postawili na maszyny importowane. Z danych wynika, że z zagranicy przyjechało do nas ok. 19 tys. ciągników, a takiego wyniku nie mieliśmy od 2004 roku, czyli od momentu, kiedy prowadzimy dane rejestracyjne ciągników. To ogromna liczba. Import był o ok. 2 tys. maszyn większy w porównaniu do poprzedniego roku. W ostatnich latach była taka reguła, że kiedy rynek ciągników nowych rósł, to import nieco spadał. Teraz oba te rynki urosły” – wylicza Tomasz Rybak.

Co ciekawe, kupowane jeszcze siedem–osiem lat temu ciągniki używane miały średnio 25–30 lat. Dziś to już rzadkość.

"Tendencja się zmieniła. Jeżeli rolnicy zdecydują się na zakup importowanego ciągnika, to jest to około 15–18-letnia maszyna" – mówi ekspert.

Sprzedaż ciągników postępuje mimo wzrostu cen nowych maszyn. Wynika on nie tylko z uwarunkowań rynkowych i różnicach w kursie walutowym, lecz także ze zmian technologicznych, czy to narzucanych odgórnie producentom na przykład przez ekologiczne regulacje unijne, czy też następujących na skutek postępu innowacyjnego. Dziś oferowane rolnikom ciągniki to zaawansowane maszyny, które zyskują szereg nowych funkcjonalności, ale też wymagające specjalistycznego serwisu.

„Proces cenowy jest dosyć skomplikowany. Na ostateczną cenę wpływa bardzo dużo czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Natomiast to, że będzie drożej, jest rzeczą oczywistą, ponieważ choćby o marży nakładanej przez siebie dealerzy decydują indywidualnie. Sprawy typu inflacja czy chociażby Polski Ład, który zwiększa koszty pracownicze i koszty prowadzenia biznesu, mogą zmusić ich do tego, że marża będzie wyższa. To automatycznie wpłynie na cenę ciągników. Do tego dochodzi niestabilna waluta. Mimo że euro jest tańsze niż trzy miesiące temu, nie wiemy, jak za chwilę rynek zareaguje i czy euro podrożeje. To znowu spowoduje, że zakup maszyn z importu będzie coraz droższy” – podsumowuje menedżer projektu AgriTrac.

W przeciwieństwie do rynku samochodów w obszarze maszyn rolniczych to klienci indywidualni dominują wśród kupujących. Oni w ubiegłym roku zarejestrowali prawie 11 tys. ciągników, a firmy – nieco ponad 3 tys.

Czytaj także: Sprzedaż przyczep w 2021 roku największa od 10 lat

newseria/fot. pixabay


Autor: Emilia Gromczak 12-01-2022 17:45:00

Sprzedaż przyczep w 2021 roku największa od 10 lat

Sprzedaż przyczep w 2021 r. osiągnęła najlepszy wynik w ciągu ostatnich 10 lat. W ubiegłym roku sprzedano aż 8655 szt. 

2021 r. okazał się bardzo dobry dla producentów przyczep. Ilość zarejestrowanych nowych przyczep rolniczych w ubiegłym roku wyniosła 8655 szt. W sam grudniu ubiegłego roku zarejestrowano 662 przyczepy. Liderem na rynku pozostaje Pronar. Jak podaje PIGMiUR, jest to najlepszy wynik w ostatnich dziesięciu latach. Od tej pory, czyli od 10 lat PIGMiUR monitoruje rynek przyczep rolniczych.

Sprzedaż przyczep największa w 2021 rokusprzedaż przyczep 2021

PIGMiUR informuje, że producenci przyczep w ciągu ostatnich 10 lat sprzedali najwięcej przyczep w 2021 r. W porównaniu do 2020 r. sprzedaż przyczep wzrosła o 30 % (wzrost o 2022 szt.). Ilość zarejestrowanych nowych przyczep rolniczych w ubiegłym roku wyniosła 8655 szt.

Jak wynika z danych przedstawionych przez Agritac, w listopadzie w ubiegłym roku sprzedaż przyczep rolniczych wyniosła 566 szt. Z kolei w grudniu na rynek trafiły 662 nowe sztuki. 

Pronar liderem rynku

Na rynku liderem pozostaje Pronar. W 2021 r. zarejestrowano 3224 szt. nowych przyczep tej marki. Jest to o 587 sztuk wiecej niż w 2020 r. Oznacza to 37,3% udziałów rynkowych. Tuż za marką Pronar znalazła się Metal-Fach z 1131 rejestracjami i udziałami 13,1%, Wielton 764 szt. i 8,8% udziałów, Metaltech z 749 rejestracjami i 8,7% udziałów rynkowych.

Rekordowa sprzedaż przyczep to nie wszystko. W 2021 r. odnotowaliśmy również rekordową liczbę sprzedanych ciągników. Sprzedano 14 178 szt. W grudniu zeszłego roku zarejestrowano rekordową ilość 1731 szt. nowych ciągników. To o 76 % więcej niż w grudniu przed dwoma laty. Łącznie w ciągu całego 2021 roku zarejestrowano 14 178 szt. nowych ciągników. To o 4241 szt. więcej niż przed rokiem. Zatem jest to wzrost o 42,7%.

Czytaj również: Rejestracje ciągników i przyczep w październiku

pigmiur.pl/fot.pixabay.com


Autor: Michał Rybka 12-01-2022 16:31:32

Sprzedaż ciągników z najlepszym wynikiem od 2014 roku

Sprzedaż ciągników w 2021 roku osiągnęła liczbę 14 178 szt. Ostatnim rokiem kiedy ilość rejestracji przekroczyła 14 tys. sztuk był rok 2014.

W grudniu zeszłego roku zarejestrowano rekordową ilość 1731 szt. nowych ciągników. To o 76 % więcej niż w grudniu przed dwoma laty. Łącznie w ciągu całego 2021 roku zarejestrowano 14 178 szt. nowych ciągników. To o 4241 szt. więcej niż przed rokiem. Zatem jest to wzrost o 42,7%.

Najpopularniejsze marki na polskim rynku

W minionym roku liderem była marka New Holland z liczbą 2511 rejestracji. To 694 szt. więcej niż rok wcześniej. Udziały marki New Holland za cały 2021 rok wyniosły 17,7%.

Bez zmian, drugie miejsce zajmuje marka Kubota z 1669 szt. zarejestrowanych ciągników. Ten wynik to 445 szt. więcej niż przed rokiem. Kubota osiąga 11,8 % udziałów rynkowych.

Marka John Deere z ilością 1387 zarejestrowanych sztuk uplasowała się na trzecim miejscu. To o 196 szt. więcej niż w 2020 roku. Udziały rynkowe John Deere to 9,8%.

Firma Deutz Fahr z zarejestrowanymi 1312 szt. traktorów zajmuje czwarte miejsce. To wzrost o 333 szt. w porównaniu z rokiem 2020. Wyniku ten pozwolił na 9,3% udziałów rynkowych.

Sprzedaż ciągników Case IH zajęła piątą pozycję z ilością 982 szt. (209 szt. więcej niż w 2020 r). Udziały tej marki w 2021 roku to 6,9%.

Zetor uplasował się na szóstym miejscu z ilością 955 szt. zarejestrowanych maszyn. To o 116 szt. więcej niż przed rokiem. Taka sprzedaż pozwoliła na uzyskanie 6,7% udziałów rynkowych.

Sprzedaż ciągników utrzymuje się na dobrym i wysokim poziomie

W porównaniu do 2020 roku wszystkie wymienione wyżej marki notują ilościowo więcej rejestracji, a co za tym idzie także sprzedaży. Jednakże tracą udziały rynkowe w stosunku do roku 2020, przede wszystkim za sprawą wzrostów udziałów marki Lovol i Arbos. Szczegółowy wykres mogą Państwo znaleźć poniżej:

sprzedaz ciagnikow2 12.01

Zobacz także: Sprzedaż ciągników rolniczych w Polsce rekordowa. Mimo, że ich ceny rosną

źródła: pigmiur.pl/ fot. pexels.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.