logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Sebastian Wroniewski | 28 października 2020

Lockdown – czy rząd w ogóle wie, co robi, wprowadzając absurdalne przepisy?

Czy lockdown gastronomii ma w ogóle sens? Czy rządzący w ogóle wiedzą co robią i panują nad sytuacją? Które branże poradzą sobie z obejściem absurdalnych przepisów, a które ucierpią przez decyzje rządu? Gościem Łukasza Warzechy w programie Polska na serio BIZNES jest Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Lockdown – czy rząd wie co robi?

Jak zauważył Łukasz Warzecha, mimo iż rząd unika tego słowa, obecnie mamy do czynienia z częściowym lockdownem. Wiele wskazuje natomiast na to, że czeka nas również całkowite zamknięcie branży. Podobnego zdania jest Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

W naszej ocenie tak naprawdę pełzający lockdown już od dawna ma miejsce i widzimy to po branżach, które są dotknięte tym. I niestety te zapowiedzi z różnych przyczyn, które mieliśmy jeszcze latem w wakacje, no nie zostały zrealizowane. Zapowiedzi o tym, że nie będzie lockdownu, bo dzisiaj de facto w wielu branżach taki lockdown, nawet jeżeli nie administracyjnie, to faktycznie funkcjonuj. Cieszymy się z tego, że biznes, po części też zakładam regulator, zamykając wybrane branże robi to częściowo albo nieszczelnie i pozwala niektórym branżom mimo wszystko funkcjonować. Myślę tutaj o branży fitness i w ogóle branży sportowej, która jednak funkcjonuje i i wydaje się, że może się w jaki sposób obronić. Niestety gastronomia czy hotelarstwo nie, bo to są branże, które dzisiaj są bardzo dotknięte. Niestety jest ryzyko w naszej ocenie, że kolejne branże, myślę tu o handlu, również będą dotknięte bardzo mocno.

– ocenił Marcin Nowacki.

Redaktor Łukasz Warzecha zauważył, że wiele branż, które dotknął częściowy lockdown próbuje obejść dziurawe przepisy. Przykładowo kluby fitness organizują zawody sportowe, które nie podlegają zakazowi, a jeden z lokali gastronomicznych zaoferował klientom ”pracę” polegającą na testowaniu ich potraw za wynagrodzenie 1 złoty.

Łukasz Warzecha zwrócił również uwagę, że przepisy wprowadzające lockdown są ogłaszane nagle, bez odpowiedniego czasu dla branż na przygotowanie. Nie dziwne więc, że ci próbują je obejść i nie dać się zamknąć, ponieważ same przepisy są również tak skonstruowane, że nikt ich nie potrafi zrozumieć.

To niestety wygląda źle. Jeżeli w piątek na dwie godziny przed de facto lockdownem gastronomii nie ma cały czas dokumentów wykonawczych w tym zakresie, no to sytuacja nie wygląda dobrze. Poza tym zamykanie tej branży w czasie krótszym aniżeli kilka dni, bo to były godziny, to się działo z dnia na dzień, no pozostawia wiele do życzenia i to nie jest kierunek, który należałoby kontynuować. My od początku jesteśmy przeciwnikiem zamykania czy to gastronomii czy innych innych sektorów, które w tej chwili mają utrudnienia.

– dodał Nowacki.

Druga fala koronawirusa – aktualna sytuacja w Polsce i Europie

Lockdown gastronomii jest bez sensu

Gość Łukasza Warzechy stwierdził, że lockdown dla gastronomii nie ma sensu. Rząd nie przedstawił żadnych powodów swoich decyzji i nie potrafił podać przykładów jak lokale gastronomiczne wpłynęły negatywnie na sytuację epidemiczną.

Ja osobiście uważam, że gastronomia w ostatnich tygodniach była jednym z najbezpieczniejszych miejsc, do których można było się udać. Wszystkie obostrzenia, rekomendacje były właściwie stosowane i i mogliśmy tego znakomicie doświadczyć. Nie ma danych, badań czy przykładowych ognisk, które uzasadniałyby dzisiaj lockdown restauracji. Mało tego, na pytanie jakie dane i jakie badania tutaj są wykorzystywane, podano przykład wesel, które jednak są zupełnie inną imprezą i ma się nijak do branży gastronomicznej.

– stwierdził Nowacki.

Nowacki zauważa również, że kolejny lockdown jeszcze bardziej uderzy w budżet państwa, który już jest w złym stanie. To z kolei może wpłynąć na służbę zdrowia.

Uważamy, że lockdown z punktu widzenia zdrowotnego nie nie poprawi sytuacji, a niestety będzie kosztował nas przedsiębiorców i budżet państwa bardzo duże straty. Te straty w konsekwencji długofalowej wpływają na kondycję polskiego państwa, w tym na kondycję służby zdrowia.

– ocenił Marcin Nowacki.

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.