logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Piotr Pałys 2020-01-16 07:00:00

Kraków: zlikwidowali prawie wszystkie kopciuchy, a wskaźniki zanieczyszczeń szaleją. Ktoś tu kłamał?

Kraków: zlikwidowali prawie wszystkie kopciuchy, a wskaźniki zanieczyszczeń szaleją. Ktoś tu kłamał?

O co chodzi? Twierdzili, że mieszkańcy paląc w domowych piecach zabronionym paliwem, powodują przekroczenia norm zanieczyszczeń w mieście. Dziś, kiedy w Krakowie pozostało „tylko” 2500 starych pieców, z czego większość w ogóle nie pracuje, wskaźniki przekroczeń norm zanieczyszczeń powietrza oszalały.

Odpowiedź wydaje się prosta. Ktoś kłamał. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Ciszę się, że z kominów Krakowa unosi mniej trujących pochodnych węgla brunatnego, kamiennego i drzewnego, ale jak się okazuje, nie to miało zasadniczy wpływ na poziom zanieczyszczeń atmosfery.

Idąc tokiem myślenia rajców miasta, nie minie nawet sekunda, a wskażą kolejnych winnych i rozpoczną z nimi walkę. Kiedy okaże się, że i tym razem „pomylili się”, jak pisaliśmy, zabronią wjazdu kierowcom samochodów z napędem benzynowym i diesla.


We wtorek w Krakowie i okolicach doszło do przekroczenia granicznych norm stężeń pyłów, prawie o 900 procent. Dla przykładu w Kokotowie – gmina Wieliczka, stężenie pyłów PM 2,5 było równe 891 procentom normy, a pyłów PM 10 – 654 procentom normy. Podobną skalę przekroczeń zanotowano również w Pisarach – gmina Zabierzów oraz Sułkowie – gmina Wieliczka.

Aby uzmysłowić sobie skalę zagrożenia, wystarczy przytoczyć wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia w dziedzinie norm zanieczyszczeń powietrza. Dopuszczalne stężenie dobowe dla pyłu PM 10 nie powinno przekraczać 50 mikrogramów , a dla pyłu PM 2,5 – 25 mikrogramów na metr sześcienny. Dziewięciokrotne przekroczenie w przypadku jednego i ponad sześciokrotne w przypadku drugiego wskaźnika oznacza powietrze szkodliwe dla zdrowia i życia mieszkańców regionu, ale i klęskę propagandy miasta Krakowa wobec swych mieszkańców.

To ich obciążano główną odpowiedzialnością za zatruwanie atmosfery powietrznej. Tymczasem, prawda jest o wiele bardziej złożona. Nie wystarczy na krakowianach oprzeć finansowania dużej części wymiany pieców, a później drogiej energii cieplnej pozyskiwanej dzięki ogrzewaniu gazowemu lub przy pomocy grzejników elektrycznych.

Urzędnicy miejscy, jeśli nie kłamali, to powinni powiedzieć, że się pomylili. Tego wymaga przyzwoitość wobec swych mieszkańców.

Źródło: polsatnews.pl/PP
Fot.airly.eu


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.