logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 24 listopada 2020

Koronawirus i manifestacje w Warszawie. Komentuje Karol Gac (Do Rzeczy)

Koronawirus wymusił na rządzie przygotowanie planu walki z pandemią i, choć długo tego planu nie było, a działania rządu przypominały odbijanie się od ściany do ściany, w końcu powstało “100 Dni solidarności”. Rządowa strategia zawiera trzy etapy: etap odpowiedzialności, etap solidarności oraz etap stabilizacji. Jest jeszcze potencjalny etap narodowej kwarantanny. Pełzający lockdown oraz wszelkie obostrzenia, nakazy i zakazy zderzają się z licznymi manifestacjami na ulicach Warszawy, podczas których trudno mówić o jakimkolwiek reżimie sanitarnym. Gościem programu “Polska na serio” jest red. Karol Gac z portalu “Do Rzeczy”.

Koronawirus pokazał, że rząd bohatersko walczy z problemami, które sam sobie stwarza

Koronawirus uwypuklił nieudolność rządu Zjednoczonej Prawicy w zarządzaniu kryzysem, który objawił się nie tylko w służbie zdrowia, czy edukacji, ale także w gospodarce. Ten ostatni kryzys został bez wątpienia sprowokowany nieprzewidywalnymi, drastycznymi i nieprzemyślanymi decyzjami o zamykaniu branż, które przestrzegały reżimu sanitarnego i był jednocześnie formą wytchnienia dla zmęczonych i sfrustrowanych pandemią Polaków. Z drugiej strony mamy liczne manifestacje na ulicach, pierwotnie sprowokowane zaprezentowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, które przerodziły się w antyrządowe protesty z hasłem nieograniczonej aborcji na czele. Na próżno szukać egzekwowania ustanowionego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

To jest bardzo duży zgryz wobec tego, co się dzieje. Jeżeli mamy pandemię koronawirusa, jeżeli wyłączane są kolejne branże i mamy kolejne obostrzenia i restrykcje, a jednocześnie na ulicach trwają protesty, które, przypomnę, na początku nie były w jakikolwiek stopniu pacyfikowane przez policję, a na ulicach tak naprawdę było kilkadziesiąt, czy kilkaset tysięcy osób, to siłą rzeczy zakrawa to na kpinę. Dopiero po Marszu Niepodległości policja zaczęła zdecydowanie interweniować w przypadku protestu kobiet, ale oczywiście widać tutaj wyraźnie rozdźwięk. To, co w sobotę zaproponował rząd, nie oceniając tego, jest dużą zmianą komunikacyjną. Można było sobie życzyć, aby tak było od samego początku

– powiedział red. Karol Gac w programie “Polska na serio”.

Czytaj także: Ardanowski: jeżeli Piątka dla zwierząt wróci do Sejmu, zrobię wszystko, by została wycofana

W miarę pozytywnie oceniam ten plan z drobnymi wyjątkami, ale zmierzam do tego, że to jest jakiś plan, rząd musiał przyjąć jakąś hierarchię i pewne priorytety. To jest nakreślenie tego, jak chcielibyśmy wyjść z pandemii koronawirusa i wiele tak naprawdę zależy ostatecznie od samych Polaków. Jeżeli epidemia szybciej zacznie się cofać, a wskaźnik zachorowań spadać, to na pewno branże zostaną odmrożone szybciej. (...) Kwestia stoków narciarskich jest chyba najbardziej symboliczna, z racji tego, że najpierw Jarosław Gowin mówił, że będą zamknięte, potem nagle przedstawiciele rządu twierdzili, że nikt nic takiego nie mówił i chodzi tylko o hotele, które już teraz są zamknięte dla ludzi, choć można w nich przebywać służbowo

– dodał redaktor naczelny portalu “Do Rzeczy”.

Koronawirus to widmo całkowitego lockdownu gospodarczego. Narodowa kwarantanna została, póki co, odsunięta w czasie przez mniejszą liczbę wykonywanych testów

Koronawirus w Polsce zaowocował niemalże całkowitym lockdownem gospodarki na wiosnę, kiedy wszystko było pozamykane, poza marketami. Latem nastąpiła odwilż i luzowanie obostrzeń, a teraz, wraz z sezonem wzmożonych zachorowań, kiedy dochodzimy do rekordowych ilości testów na koronawirusa z pozytywnym wynikiem, ponownie pojawiło się widmo całkowitego lockdownu. Narodowa kwarantanna – ta dźwięczna i wdzięczna nazwa kryje za sobą ostateczne pogrążenie i recesję polskiej gospodarki. Czy w Polsce będzie konieczne jej wprowadzenie?

Oglądaj także: Lockdown bez lockdownu? Kulesza: długo nie odrobimy strat, dla wielu to będzie życiowa tragedia

Rozumiem, że rząd musiał założyć taki scenariusz i musiał założyć lockdown, tylko, że lockdown jest tak naprawdę drogą donikąd, nie dość, że można zarżnąć gospodarkę, bo przecież tych pieniędzy nie będzie na kolejne tarcze, a na pewno nie w takim wymiarze. Chyba, że zostałby uruchomiony Europejski Fundusz Odbudowy, ale na to się na razie nie zanosi, to tak naprawdę trzeba zadać sobie pytanie “co po lockdownie?”. Szczepionki na razie nie ma, a jest ona chyba takim punktem odniesienia dla wszystkich rządów na całym świecie. Moglibyśmy chwilowo zmniejszyć wskaźnik zachorowań, ale być może za chwilę byśmy mieli taką samą sytuację. Moim zdaniem lockdown to absolutnie droga donikąd

– powiedział red. Karol Gac w programie “Polska na serio”.

 

Graf.: Agnieszka Radzik


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.