logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 12 maja 2020

Koronawirus – jak wpłynął na rolnictwo? Wiciak (ZMW): rolnictwo może się odbić

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Wciąż nie możemy wprost określić długofalowych konsekwencji koronawirusa. Granice wciąż są zamknięte, dlatego jest problem z wizami dla pracowników sezonowych, którzy do Polski przyjeżdżają z Ukrainy i Białorusi. Gościem programu Polska na serio jest Tomasz Wiciak, przewodniczący Rady Krajowej Związku Młodzieży Wiejskiej.

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Tomasz Wiciak: sektory rolne zostały dotknięte przez koronawirusa w różny sposób.

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Stopniowe odmrażanie gospodarki nie dało jeszcze impulsu branży transportowej do wznowienia kursów na taką skalę, by uwolnić zator przepływu towarów. Zamrożony jest wciąż rynek turystyczno-hotelowy, a obostrzenia związane z ochroną przed koronawirusem spowodują trudności w funkcjonowaniu restauracji hotelowych. Polscy eksporterzy nie mają gdzie zbywać swoich produktów. Czy jest jeszcze szansa dla polskiego rolnictwa?

Czytaj także: Alternatywa dla papierosów mentolowych istnieje! Szara strefa powiększy się przez zakaz?

Jako rolnik, który ma 50-hektarowe gospodarstwo, zajmujący się tylko produkcją roślinną, w swoim gospodarstwie produkuję pszenicę, rzepak, buraki. Dziś nie odczuwam, aby koronawirus negatywnie wpłynął na moje gospodarstwo. Mam jednak kolegów, którzy produkują trzodę chlewną, gdzie nastąpiło załamanie ceny z dnia na dzień. Cena spadła o kilkadziesiąt groszy. Spadła cena żywca wołowego, w tych gospodarstwach jest tragedia

– powiedział Tomasz Wiciak w programie Polska na serio.

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Na rynku zbóż obecnie nie ma tragedii

Rynek zbóż jest jednym z niewielu rynków, które skutków negatywnych koronawirusa nie odczuwają. Obecnie cena zboża w skupach wzrosła, więc ten, kto ma zapasy, może sprzedać je teraz z zyskiem. Czy wyższe ceny zboża utrzymają się po żniwach?

Jest delikatna panika odnośnie tego, co będzie na rynkach. Natomiast kiedy nastąpi skup, to jest naturalne, że cena zboża spadnie. Chyba, że zaatakuje susza, bo te deszcze, które spadły uratowały sytuację zboża, rzepaku, kukurydzy. Jeżeli jednak susza wróci w maju, czerwcu i lipcu, możemy mówić o powtórce z zeszłego roku i z lat poprzednich. Wówczas kondycja ekonomiczna gospodarstw bardzo podupadnie i pytanie, co dalej? – stwierdził Tomasz Wiciak, przewodniczący Rady Krajowej Związku Młodzieży Wiejskiej. Wątpię, by rząd użył w tym roku pomocy suszowej ponieważ brakuje pieniędzy. Pieniądze za ubiegłoroczną suszę nie są jeszcze wypłacone, to co mówić o tym roku? Państwo przeznaczyło miliardy złotych na walkę z koronawirusem, a rolnik gdzieś po drodze został zapomniany. (...) Pamiętajmy też, że Polska jest gospodarką światową. To, co będzie się działo w Rosji, Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, we Francji, będzie miało relatywny wpływ na ceny płodów rolnych, które są w naszym kraju

– stwierdził Tomasz Wiciak w programie Polska na serio.

Oglądaj także: Kryzys gospodarczy w Polsce. Dr Szołucha: nie dziwi mnie rozgoryczenie przedsiębiorców

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Czy Polacy utrzymają swoją rynkową pozycję?

Koronawirus wpłynął na rolnictwo? Czy uda nam się utrzymać pozycję na europejskim i światowym rynku? Czy ceny w skupach i w sklepach będą stabilne? Jak sytuacja będzie wyglądała na rynku wewnętrznym? Jak dotkliwa będzie susza w tym roku? To podstawowe pytania, które zadają sobie nie tylko rolnicy, ale również konsumenci.

Jeżeli gospodarstwa przetrwają dołek ekonomiczny, jest szansa. Koszty utrzymania gospodarstwa są stałe. Jeżeli nasze produkty eksportowe nie będą nabywane, to jak zapewnić płynność finansową? Nie ma sprzedaży lub jest ona za niskie pieniądze, to nie uda się pokryć kosztów prosperowania gospodarstwa, nie mówiąc o zysku

– ocenił Tomasz Wiciak, przewodniczący Rady Krajowej Związku Młodzieży Wiejskiej.

Wspierajmy polską żywność jeszcze bardziej! Zwracajmy uwagę na to, co kupujemy. Patrzmy, czy to, co kupujemy jest polskie. Sieci marketów często robią promocje na karkówkę, czy schab, ale to są półtusze głęboko mrożone, które przyjeżdżają do nas z zachodniej granicy. Jak ma w takich warunkach konkurować polski rolnik? Szansą zawsze jest działanie w grupie. (...) Kryzys kiedyś minie, wrócimy do normalnego spożycia, pytanie, czy będzie miał kto w Polsce produkować? Czy francuski i niemiecki rolnik nie zaleje nas swoimi produktami? Pojawia się niebezpieczeństwo, że polskie gospodarstwa upadną, a na nasze miejsce na rynku wejdą zagraniczne podmioty

– dodał Tomasz Wiciak w programie Polska na serio.

Fot./Graf.: Tomasz Wiciak/Agnieszka Radzik

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.