Konieczna jest ochrona populacji polskich loch hodowlanych

Konieczna jest ochrona populacji polskich loch hodowlanych

Środowisko naukowe związane z Sekcją Chowu i Hodowli Trzody Chlewnej Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego postulują do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego o uruchomienie działań mających na celu ochronę i zachowanie krajowej populacji loch hodowlanych. Polskie rasy świń, w szczególności wbp i pbz posiadają wysoki potencjał genetyczny w zakresie wszystkich ważnych gospodarczo cech.

W ocenie naukowców  z Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego  rasy te są niezwykle plastyczne i mogą pełnić rolę komponentu zarówno matczynego, jak i ojcowskiego. W najlepszych stadach hodowlanych lochy odchowują po 30 prosiąt w roku. Tuczniki produkowane na bazie takiego materiału osiągają wysokie przyrosty dobowe i mięsność na europejskim poziomie.

- Przemieszczanie się afrykańskiego pomoru świń w głąb kraju staje się poważnym zagrożeniem dla istnienia krajowej hodowli i produkcji świń bazującej na rasach rodzimych tj. wielkiej białej polskiej, polskiej białej zwisłouchej, puławskiej, złotnickiej białej i złotnickiej pstrej. Wysoki potencjał genetyczny ras krajowych stanowi wielopokoleniowy dorobek polskiego świata nauki i polskich hodowców, cenny dla przyszłych pokoleń

– mówi prof. dr hab. Anna Rekiel z Sekcji Chowu i hodowli Trzody Chlewnej Polskiego  Towarzystwa Zootechnicznego.

Mimo dobrej obecnie sytuacji cenowej na rynku trzody chlewnej, hodowcy podejmują decyzje ograniczające ryzyko hodowlane i straty finansowe. Nie zwiększają stanów loch hodowlanych, a często rezygnują z prowadzenia hodowli. Wynika to z obawy przed rozprzestrzenianiem się wirusa ASF i wprowadzeniem ograniczeń w przemieszczaniu zwierząt, co spowoduje trudności w obrocie materiałem hodowlanym lub jego całkowitą blokadę.

- Przy braku własnego potencjału genetycznego w postaci wystarczającej liczby loch hodowlanych, trudno będzie odbudować pogłowie świń, skazując krajową produkcję nie tylko na import prosiąt i warchlaków, ale także loch i knurów

– dodaje prof. Rekiel.

Dlatego też konieczne jest  podjęcie działań mających na celu ochronę populacji polskich loch hodowlanych stanowiących dorobek polskiej myśli zootechnicznej.

Maks Weber


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.