Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Marzena Deresz | 02 kwietnia 2017

Jan Paweł II do nas: Trwajcie, jak trwały pokolenia

Jan Paweł II do nas: Trwajcie, jak trwały pokolenia

Wiem, że chłop polski zaczyna znowu jakby tracić pewność siebie i nadzieję na przyszłość

– powiedział Jan Paweł II w Łomży 4 czerwca 1991. Co usłyszelibyśmy od niego dziś?

 

Od śmierci Jana Pawła II minęło dwanaście lat. Był postacią wybitną. Świętym Kościoła Katolickiego. Papież, przez 26 lat trwania pontyfikatu, odwiedził 135 krajów, napisał 14 encyklik,  14 adhortacji, 11 konstytucji oraz 43 listy apostolskie. W swoim nauczaniu mówił o problemach współczesnego świata. Uważał, że największe z nich – głód, ubóstwo i bezrobocie, uderzają w człowieka, zwłaszcza rolnika, zagrażają jego godności i prawu do życia. Brak solidarności, wzajemnego szacunku i współpracy między ludźmi doprowadza do wyzysku, degradacji środowiska i porzucania rodzinnej ziemi. Jan Paweł II niejednokrotnie wracał do spraw związanych z rolnictwem, również podczas pielgrzymek do Ojczyzny, by podkreślić, jak ważny jest szacunek dla pracy mieszkańców wsi.

W Niepokalanowie, Tarnowie, Łomży, Krośnie i Zamościu i wielu innych miejscach składał hołd rolniczemu trudowi, przypominał polskim rolnikom o prawach i obowiązkach, wzywał do wierności Bogu i tradycji.

Podczas drugiej pielgrzymki do Polski, 18 czerwca 1983 roku, w Niepokalanowie Jan Paweł II mówił o miłości do ziemi oraz pracy rolników (misji powierzonej przez Boga) jako źródle godności.

 

Z miłością stójcie przy ziemi, przy tej naszej matce i żywicielce. Wam w szczególny sposób powierzył Stwórca wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie, by były dla wszystkich pokarmem (por. Rdz 1, 29). Rodzi ta ziemia „cierń i oset”, ale dzięki waszej pracy ma rodzić pokarm, ma przynosić chleb dla człowieka. To jest szczególnym źródłem godności pracy na roli. Waszej godności.

 

Cztery lata później, w Tarnowie, papież zauważył, że  trud uprawiających ziemię jest szczególnym obrazem Boga i kluczem do zrozumienia Jego królestwa. I to jest także potwierdzeniem pośrednim, ale ogromnie głębokim, godności pracy na roli. Według niego

 

rolnictwo to przecież chleb (…), z którego żyje człowiek

 

a sami rolnicy to przecież nie tylko ci, którzy karmią, ale także ci, którzy stanowią element stałości i trwania. Istotne jest zatem to, by mieli prawo do godnego życia.

 

Wiele zniekształceń życia wiejskiego znajduje swe źródło w podrzędnym statusie rolnika jako pracownika i jako obywatela. Dlatego też model chłopa, lub chłopa-robotnika pracującego z małym skutkiem a ponad siły, winien być zastąpiony modelem wydajnego i niezależnego producenta, świadomego i umiejącego korzystać, nie gorzej niż inni, z dóbr kultury, i zdolnego do jej pomnażania.

 

Podczas kazania wygłoszonego w Łomży Jan Paweł II zwracał uwagę na to, że postęp techniczny zmienia charakter pracy na roli, jednak nie odziera jej z tradycji i istotnych znamion.

 

 Warsztatem pracy jest ziemia, którą człowiek uprawia, a uprawiając pozwala się objawić tej ziemi w jej urodzaju, w jej naturalnej płodności. (…). A człowiek, który tę ziemię uprawia, czuje się słusznie bezpośrednim adresatem i mandatariuszem tych najstarszych słów samego Stwórcy, wypowiedzianych do prarodziców: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (por. Rdz 1, 28).

 

W dalszej części homilii podkreślał, że rolnictwo

 

wymaga szczególnej ochrony, współpracy wielu sektorów i solidarności wszystkich środowisk, a nade wszystko wymaga zabezpieczenia wolnej inicjatywy samych rolników. (…) Trzeba, by był słyszany w państwie i respektowany gospodarski głos rolnika.

 

Papież doceniał zaangażowanie rolników  w ich codzienną pracę, ale także obronę Ojczyzny. W 1997 roku dał temu wyraz w słowach:

 

Oddaję dzisiaj hołd spracowanym rękom polskiego rolnika. Tym rękom, które z trudnej, ciężkiej ziemi wydobywały chleb dla kraju, a w chwilach zagrożenia były gotowe tej ziemi strzec i bronić. 

 

Mówił także o tym, że  miłości rolnika do ziemi (…) stanowiła mocny filar, na którym opierała się narodowa tożsamość. I nawoływał do tego, by mieszkańcy wsi pozostawali wierni tradycjom (…) praojców.

W 1999 roku na zamojskiej ziemi Jan Paweł II opisywał urodę rodzimego krajobrazu.

 

Kiedy wędruję po polskiej ziemi, od Bałtyku, przez Wielkopolskę, Mazowsze, Warmię i Mazury, kolejne ziemie wschodnie od Białostockiej aż do Zamojskiej, i kontempluję piękno tej ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczególny wymiar zbawczej misji Syna Bożego. Tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. Tu śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo, po polsku.

 

Następnie apelował do rządzących, a także wszystkich ludzi dobrej woli o to, by dbali o środowisko naturalne.

 

Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń. Jeśli kochacie tę ojczystą ziemię, niech to wołanie nie pozostanie bez odpowiedzi!

 

W dalszej części kazania jeszcze raz zaakcentował poprzez okazanie swojej wdzięczności i udzielenie błogosławieństwa, jak istotne dla ziemi, tradycji i społeczeństwa są działania i obecność rolników:

 

Jeżeli mówię o poszanowaniu ziemi, nie mogę zapomnieć o tych, którzy najbardziej są z nią związani, którzy znają jej wartość i godność. (…) Z wdzięcznością i szacunkiem chylę głowę przed tymi, którzy przez wieki użyźniali tę ziemię potem czoła, a gdy trzeba było stawać w jej obronie nie szczędzili również krwi. Z tą samą wdzięcznością i szacunkiem zwracam się do tych, którzy i dziś podejmują ciężki trud służby ziemi. Niech Bóg błogosławi pracy waszych rąk!

 

Polska wieś przez wszystkie lata, które upłynęły od momentu wybrzmienia kazań papieskich, ulega przekształceniom. Nastąpiło dużo pozytywnych zmian,  jednak wielu problemów  nie rozwiązano do tej pory. Nauki Jan Pawła II są dalej aktualne, pamięć o nim wciąż żywa wśród rolników.

 

Niechże rolnictwo polskie wyjdzie z wielokrotnego zagrożenia i przestanie być skazane tylko na walkę o przetrwanie. Niech doznaje wszechstronnej pomocy ze strony państwa

 

– życzył sobie i nam w 1987 papież. Niechże się wreszcie, po tak wielu latach, tak stanie!

 

Anna Kołcon

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.